Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 22 kwietnia 2026 11:19
Reklama
Reklama

Co dalej z gospodarką wodną?

Inwestycje i troska o bezpieczeństwo mieszkańców - głównie takie cele przyświecały Samorządowi Województwa gdy realizował zadania związane z gospodarką wodną. Realizował do 1 stycznia 2018 r., do czasu wejścia w życie przepisów Prawa Wodnego. Wtedy zadania marszałków przejęło Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie. Niestety, praca jednostki oceniana jest bardzo źle. Wątpliwości budzą kwestie bezpieczeństwa czy tempo inwestycji mających przeciwdziałać suszy.
Co dalej z gospodarką wodną?

52 mln m3,o tyle Zachodniopomorski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych zwiększył retencję wód dzięki inwestycjom realizowanym w latach 2007-2015. To łącznie 26 projektów, wartych ponad 25 mln zł., m.in. chodzi o zbiornik wody na rzece Dzierżęcince (wartość 3,7 mln zł), projekt zwiększenia retencji w dorzeczu rzeki Wogry (okolice Połczyna – wartość 4,1 mln zł), czy budowę zbiornika retencyjnego w obrębie Przecławia, Warzymic i Ustowa (wartość 2,9 mln zł). ZZMiUW planowało w najbliższych latach realizację następnych zadań w zakresie retencji wód na kwotę 270 mln zł, m.in. w Dolinie Dolnej Odry i Międzyodrza. Nie zdążyło.

 

Zachodniopomorskie Melioracje były podmiotem przewidzianym do aplikowania o środki Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Zachodniopomorskie 2014-2020 w ramach działań 3.1 Ochrona zasobów wodnych i 3.2 Zarządzanie ryzykiem powodziowym. Wraz z wejściem w życie Prawa Wodnego musiały jednak zostać wygaszone, a w miejsce jednostki utworzono Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie. Nowy podmiot otrzymał komplet dokumentów do aplikowania o środki, łącznie ponad 80 mln zł., ale dwukrotnie prosił o przesunięcie terminu składania. W końcu złożył je z końcem czerwca br., co otworzyło szansę na tak istotne inwestycje z punktu widzenia gospodarki wodnej. Trwa ich ocena.

 

Pod koniec ubiegłego roku, tuż przed wejściem w życie nowelizacji Prawa Wodnego proces inwestycyjny ZZMiUW był bardzo zaawansowany, z ogłoszonymi przetargami włącznie.

 

- Dziś mamy sierpień i nic się nie zmieniło. Złożono tylko fiszki projektowe w działaniach przeciwpowodziowych i projekty w małej retencji. To osiem miesięcy straconego czasu na szukanie pracowników czy zabezpieczanie wkładu własnego. A przecież moglibyśmy mieć już wyłonionych wykonawców zadań, a może nawet i rozpoczęte prace. – wyjaśnia wicemarszałek województwa zachodniopomorskiego Jarosław Rzepa i przypomina – Od pierwszego dnia powstania Wód Polskich napotykamy same problemy na linii przekazywania kompetencji do Państwowego Gospodarstwa Wodnego.

W opinii Samorządu Województwa bardzo źle należy ocenić także kwestie związane z bieżącym utrzymaniem stacji pomp. Przed laty za przekazaniem tych zadań samorządom nie poszły pieniądze. Podobnie wyglądała kwestia konserwacji wałów przeciwpowodziowych czy wykaszania traw. W ostatnich latach Województwo Zachodniopomorskie przeznaczało na te cele od 30 do 33 mln zł rocznie.

 

O tym jak istotne działania realizowały ZZMiUW w Szczecinie można się było przekonać na początku 2017 r. gdy region nawiedził Orkan Ksawery. Cofka przerwała wtedy wały i podtopiła pola w okolicach m.in. Tymienia. Jak relacjonowała chociażby TVP Szczecin - Zniszczenia mogłyby być zdecydowanie większe gdyby nie wrota na jeziorze Jamno. Bez nich poziom wody podniósł by się o półtora metra. Dziś, zdaniem wicemarszałka Rzepy, majątek nie jest należycie utrzymywany. W jego ocenie jeszcze większe kontrowersje budzi przejmowanie majątku, którego Wody Polskie odmawiają.

 

- Słyszymy głosy, że niektóre z tych elementów są im niepotrzebne, że marszałek powinien ten majątek przekazać staroście. Jest to sytuacja kuriozalna, która może doprowadzić do rozczłonkowania zarządzania nad wodami. Nie może być tak, że dopływy, główne cieki, czy stacje pomp będą zarządzane przez inne podmioty. To komplikuje i utrudnia pracę, nie mówiąc już o trudnościach w momentach kryzysów i zagrożenia. Jeśli Wody Polskie nie przejmą tego majątku na podstawie protokołów zdawczo-odbiorczych, rozważam powiadomienie odpowiednich organów, gdyż jest to działanie na szkodę skarbu państwa. – wyjaśnia Rzepa.

 

Realizację zadań z zakresu gospodarowania rolniczymi zasobami wodnymi na obiektach melioracji wodnych powierzono Marszałkom Województw w 1998 r., a do roku 2010 r. środki z tytułu zadania zleconego zabezpieczały zidentyfikowane potrzeby tylko w około 20%. Od początku działalności w Zachodniopomorskiem zmodernizowano ponad 295 km wałów przeciwpowodziowych, chroniących obszar około 46 619 ha, a parametry techniczne przywrócono ponad 183 km rzek i kanałów. Melioracje szczegółowe wykonano na obszarze ponad 1055 ha. 1 stycznia z mocy ustawy Wody Polskie weszły w kompetencje marszałka i stały się podmiotem, który zarządza majątkiem Skarbu Państwa, ale ten podmiot do dziś nie chce tego majątku przejąć w pełni.

Urząd Marszałkowski Województwa Zachodniopomorskiego
Biuro Prasowe


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: hehTreść komentarza: Taktyka „na głodnego” – najpierw zjeść, potem coś pomruczeć pod nosem, a na końcu szybka ewakuacja. Prawdziwy blitzkrieg!Data dodania komentarza: 22.04.2026, 10:26Źródło komentarza: Mieszkańcy Chojny oburzeni pokazem militarnym. Wydano publiczne pieniądze na postój aut i fatalny dźwiękAutor komentarza: specTreść komentarza: Najgorsze w tym wszystkim jest to "tylko alarmowe". Gość myślał, że jak nie ma karty sim, to jest duchem w sieci. To pokazuje, jak ważne jest doposażenie techniczne policji, bo namierzanie kogoś w lesie na podstawie kilkusekundowych impulsów to wyższa szkoła jazdy.Data dodania komentarza: 22.04.2026, 10:25Źródło komentarza: Tysiące głuchych telefonów na linię alarmową. Policja namierzyła uciążliwego sprawcęAutor komentarza: noTreść komentarza: Ciekawe, ile osób przez niego nie mogło się dodzwonić po pomoc.Data dodania komentarza: 22.04.2026, 10:23Źródło komentarza: Tysiące głuchych telefonów na linię alarmową. Policja namierzyła uciążliwego sprawcęAutor komentarza: kiksTreść komentarza: Wzrost z 10% do 37% w radach to spory skok cywilizacyjny, ale te 16% na stanowiskach wójtów pokazuje, że mechanizm reelekcji „starej gwardii” działa w najlepsze. Trudno przebić się nowym osobom, gdy system promuje tych, którzy już tam siedzą od lat.Data dodania komentarza: 22.04.2026, 10:22Źródło komentarza: Kobiety są w samorządach. Coraz więcej radnych, ale szklany sufit na szczytach władzy nadal istnieje
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama