Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 2 kwietnia 2026 17:26
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Oskarżenia wobec członków ugrupowania Konarskiego - krytyczna ocena Mirakowskiego

Podczas spotkania z posłami RP Leszkiem Dobrzyńskim i Krzysztofem Zarembą w Gryfinie była możliwość zadawania pytań. Skorzystaliśmy z okazji i zapytaliśmy szefa struktur powiatowych Prawa i Sprawiedliwości Tomasza Mirakowskiego o ocenę pracy Rady Powiatu oraz zarządu pod kierownictwem starosty Wojciecha Konarskiego.
Oskarżenia wobec członków ugrupowania Konarskiego - krytyczna ocena Mirakowskiego
Tomasz Mirakowski na zdjęciu drugi z lewej.

Autor: TWS

Oto nasze trzy pytania:

Jak pan ocenia minioną kadencję Rady Powiatu w Gryfinie?

Tomasz Mirakowski: -Rozwiązano wiele spraw małych i dużych, udało pokonać różne przeszkody i odnieść sukcesy ale i tak dla mnie od początku do końca wszystko było w cieniu największego problemu jakim jest potrzeba nowego szpitala. Zaraz na początku kadencji przedstawiano konkretne terminy kolejnych etapów budowy. Żadnego z nich nie dotrzymano. A wybór wykonawcy tuż przed wyborami za cenę wyższą o około 50 procent, niż poprzednio zakładano budzi różne pytania. Dla nowego zarządu może być to duże wyzwanie.

-Podczas sesji Rady Powiatu głównie pan zadawał niewygodne pytania zarządowi. Jakie były dla pana najbardziej emocjonujące wydarzenia na sesjach w tej kadencji?

Tomasz Mirakowski: -Oczywiście sprawy personalne, można by powiedzieć niestety. Pierwsze sesje to kontrowersyjny z mojego punktu widzenia wybór przewodniczących komisji i prezydium rady. Ugrupowanie pana starosty obsadziło wtedy prawie wszystkie stanowiska.

Drugim wydarzeniem także medialnym był udział w stowarzyszeniu DIROW dzielącym publiczne pieniądze na obszary wiejskie członków kilku członków zarządu oraz dyskusja nad obiektywnością rozdziału środków. Po tej dyskusji ze zdziwieniem zapoznałem się z informacją, że na kolejnych wyborach władz DIROW pan starosta został przewodniczącym komisji rewizyjnej tej organizacji.

A jeśli chodzi o samą radę i starostę?

Tomasz Mirakowski: -I oczywiście nagłaśniane w mediach głosowania naszej rady nad sprawami dotyczącymi spraw poszczególnych radnych, w tym członka zarządu i przewodniczącego jednej z komisji, będących według opinii CBA czy też wojewody w sporze z prawem. Oskarżenia korupcyjne wobec wiceprzewodniczącego rady z ugrupowania pana starosty Wojciecha Konarskiego przyjąłem ze zdziwieniem.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama