Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 13 października 2026 06:12
Reklama
Reklama
Reklama

Pol’and’Rock z lotu ptaka

Policyjne śmigłowce pełnią ważną rolę podczas zabezpieczenia kostrzyńskiego festiwalu. Dają podgląd sytuacji z góry, przesyłając obraz na żywo, co jest istotne przy zarządzaniu policyjnymi siłami. Black Hawk to także maszyna do zadań specjalnych, z której w razie konieczności mogą skorzystać policyjne oddziały kontrterrorystyczne.
Pol’and’Rock z lotu ptaka

Autor: Policja

O skali policyjnych działań można się przekonać wsiadając do jednego z dwóch śmigłowców, które zostały oddelegowane wraz z załogami do Kostrzyna. Dla dowódców operacji ich pomoc jest nieoceniona. Dają możliwość podglądu bieżącej sytuacji, bo obraz z pokładu maszyny jest przesyłany na żywo do sztabu. To pozwala bardzo szybko reagować na potencjalne zagrożenia. Choć o ogromnym ruchu pojazdów i pieszych można przekonać się będąc na ziemi, to jednak widok z góry pokazuje jak zmienia się na te kilka dni przygraniczny Kostrzyn.

W tegorocznym zabezpieczeniu Pol’and’Rock lubuskim policjantom pomagają śmigłowce Bell i Black Hawk. To właśnie ta druga, nowoczesna maszyna jest tu po raz pierwszy. Zainteresowanie nią jest ogromne, wiele osób przyjeżdża na lądowisko, by zobaczyć jej start. Dla dowódców operacji i poszczególnych odcinków ma znaczenie przy zarządzaniu i podejmowaniu decyzji. Z góry widać gdzie panuje największy ruch na drogach, jak wygląda sytuacja na dworcu i daje ogólny pogląd na skalę policyjnych działań. Zaangażowanie funkcjonariuszy w prace na rzecz bezpieczeństwa w Kostrzynie jest na najwyższym poziomie.

Policyjny S-70i Black Hawk to wszechstronna i nowoczesna maszyna skierowana to realizacji zadań o różnym charakterze. Jest przeznaczona dla jednostek kontrterrorystycznych, które potrzebują sprzętu do szybkiego desantu i przemieszczania się. Jest naszpikowana nowoczesnymi osiągnięciami technologicznymi. Ich potencjał docenia Polska Policja, bo maszyny te są służą w siłach zbrojnych 31 państw. Wykonują misje ofensywne, działania ratunkowe, przewóz ładunków, misje poszukiwawcze i ratunkowe.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Mieszkaniec regalicy Treść komentarza: Czy wy wszyscy oszaleliście PREZES za mało zarabia by łazić po klatkach.No chyba że siostrę wyślę a nie przecież też została szycha w tej spólspółdzielni Data dodania komentarza: 12.10.2026, 21:44 Źródło komentarza: Skarga lokatorki na SM „Regalica” w Gryfinie: „Płacę 800 zł czynszu i wymagam czystości!” Autor komentarza: Mieszkaniec regalicy Treść komentarza: Czy wy wszyscy oszaleliście PREZES za mało zarabia by łazić po klatkach.No chyba że siostrę wyślę a nie przecież też została szycha w tej spólspółdzielni Data dodania komentarza: 12.10.2026, 21:43 Źródło komentarza: Skarga lokatorki na SM „Regalica” w Gryfinie: „Płacę 800 zł czynszu i wymagam czystości!” Autor komentarza: GryfSocjal Treść komentarza: Czepiacie się stanu podłogi użytku wspólnego…Zapominając ile lat ma już ten blok i jakiego rodzaju jest ten „brud” … Nie bronię spółdzielni, bo jest to relikt poprzednich czasów nie mający nic wspólnego z dobrem mieszkańców. Jeżeli jest fundusz remontowy, to może zwyczajnie spółdzielnia powinna zająć się rozwieź „liftingiem” posadzki, a nie tylko ścian! Problem by znikł do czasu jakby wyszło w jakim stopniu dbają o prządek sami mieszkańcy. Przykład wieżowca przy 1- go Maja, klatka schodowa w niespełna pół roku zdewastowana po gruntownym remoncie. Tak to pozostaje w gestii mieszkancow. Data dodania komentarza: 12.10.2026, 21:40 Źródło komentarza: Skarga lokatorki na SM „Regalica” w Gryfinie: „Płacę 800 zł czynszu i wymagam czystości!” Autor komentarza: lokator Treść komentarza: Mówiłem Wardzie to już dawno: To idealny przykład tego, jak wielkie spółdzielnie mieszkaniowe odklejają się od realiów swoich mieszkańców. Regalica stała się molochem, w którym struktura zarządzania jest tak rozbudowana, że jednostkowa skarga lokatora po prostu ginie w biurokratycznym szumie. Zamiast elastycznie reagować na zgłoszenia i kontrolować jakość pracy firm sprzątających, zarząd woli przyjąć postawę obronną i wmawiać ludziom, że brudne lastryko jest czyste. Dopóki mieszkańcy nie zjednoczą się i nie wykorzystają swoich praw na Walnym Zgromadzeniu, takie molochy będą traktować płatników czynszu wyłącznie jak bezgłosne źródło przychodu. Data dodania komentarza: 12.10.2026, 21:37 Źródło komentarza: Skarga lokatorki na SM „Regalica” w Gryfinie: „Płacę 800 zł czynszu i wymagam czystości!”
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama