Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 12 października 2026 23:33
Reklama
Reklama
Reklama

Badają nasze preferencje i oczekiwania względem kultury

Do teatru, filharmonii, a może opery? Do jakich instytucji zaglądamy najczęściej? Ile wydajemy na bilety? Jakie mamy preferencje i oczekiwania? Jakie są największe bariery? Samorząd województwa zlecił badania dostępu mieszkańców Pomorza Zachodniego do kultury.
Badają nasze preferencje i oczekiwania względem kultury

Autor: wzp (arch.)

Badania, które na zlecenie województwa prowadzi firma Biostat z Rybnika, mają na celu pozyskanie wiedzy na temat dostępu mieszkańców regionu do kultury, uczestnictwa w kulturze, a także preferencji i oczekiwań w odniesieniu do oferty instytucji kultury.

 

Wyniki posłużą do dokonania diagnozy stanu kultury w województwie i będą podstawą do wyznaczenia kierunków rozwoju zachodniopomorskiej kultury, w związku z prowadzonymi pracami nad aktualizacją dokumentów strategicznych województwa.

 

Metodologia badań oparta zostanie na analizie dostępnych danych, w tym m. in. udostępnionych przez podmioty działające w badanym obszarze, a także na wywiadzie telefonicznym. Próba reprezentatywna wyniesie ponad 100 respondentów. Wyniki badań zostaną przestawione w grudniu w formie raportu zawierającego wnioski i rekomendacje.

 

Województwo Zachodniopomorskie po raz drugi podejmuje współpracę z firmą Biostat. W 2013 roku prowadziła badania w związku z organizacją Kongresu Kultury Pomorza Zachodniego.

Wówczas badania wykazały, że do najczęściej odwiedzanych instytucji kultury należą kina, biblioteki i teatry. Rzadziej mieszkańcy regionu wybierali się do opery lub filharmonii. Najważniejszymi czynnikami decydującymi o skorzystaniu z usług danej instytucji jest atrakcyjność oferty i cena biletu. Dwie trzecie badanych odpowiedziało, że wydaje maksymalnie 100 złotych miesięcznie na kulturę, przy czym nieco mniej niż połowa z nich wydaje 50 zł i mniej. Respondenci zapewnili, że byliby skłonni ponieść większe koszty w przypadku interesujących ich wydarzeń. Aż 22% badanych odpowiedziało, że nie brało udziału w żadnym wydarzeniu kulturalnym.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Mieszkaniec regalicy Treść komentarza: Czy wy wszyscy oszaleliście PREZES za mało zarabia by łazić po klatkach.No chyba że siostrę wyślę a nie przecież też została szycha w tej spólspółdzielni Data dodania komentarza: 12.10.2026, 21:44 Źródło komentarza: Skarga lokatorki na SM „Regalica” w Gryfinie: „Płacę 800 zł czynszu i wymagam czystości!” Autor komentarza: Mieszkaniec regalicy Treść komentarza: Czy wy wszyscy oszaleliście PREZES za mało zarabia by łazić po klatkach.No chyba że siostrę wyślę a nie przecież też została szycha w tej spólspółdzielni Data dodania komentarza: 12.10.2026, 21:43 Źródło komentarza: Skarga lokatorki na SM „Regalica” w Gryfinie: „Płacę 800 zł czynszu i wymagam czystości!” Autor komentarza: GryfSocjal Treść komentarza: Czepiacie się stanu podłogi użytku wspólnego…Zapominając ile lat ma już ten blok i jakiego rodzaju jest ten „brud” … Nie bronię spółdzielni, bo jest to relikt poprzednich czasów nie mający nic wspólnego z dobrem mieszkańców. Jeżeli jest fundusz remontowy, to może zwyczajnie spółdzielnia powinna zająć się rozwieź „liftingiem” posadzki, a nie tylko ścian! Problem by znikł do czasu jakby wyszło w jakim stopniu dbają o prządek sami mieszkańcy. Przykład wieżowca przy 1- go Maja, klatka schodowa w niespełna pół roku zdewastowana po gruntownym remoncie. Tak to pozostaje w gestii mieszkancow. Data dodania komentarza: 12.10.2026, 21:40 Źródło komentarza: Skarga lokatorki na SM „Regalica” w Gryfinie: „Płacę 800 zł czynszu i wymagam czystości!” Autor komentarza: lokator Treść komentarza: Mówiłem Wardzie to już dawno: To idealny przykład tego, jak wielkie spółdzielnie mieszkaniowe odklejają się od realiów swoich mieszkańców. Regalica stała się molochem, w którym struktura zarządzania jest tak rozbudowana, że jednostkowa skarga lokatora po prostu ginie w biurokratycznym szumie. Zamiast elastycznie reagować na zgłoszenia i kontrolować jakość pracy firm sprzątających, zarząd woli przyjąć postawę obronną i wmawiać ludziom, że brudne lastryko jest czyste. Dopóki mieszkańcy nie zjednoczą się i nie wykorzystają swoich praw na Walnym Zgromadzeniu, takie molochy będą traktować płatników czynszu wyłącznie jak bezgłosne źródło przychodu. Data dodania komentarza: 12.10.2026, 21:37 Źródło komentarza: Skarga lokatorki na SM „Regalica” w Gryfinie: „Płacę 800 zł czynszu i wymagam czystości!”
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama