Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 12 października 2026 22:13
Reklama
Reklama
Reklama

Omal nie zginęli podczas zderzenia z rozpędzoną lokomotywą

Jak ustalili policjanci, 43-letni kierujący pojazdem marki Volkswagen Caddy nie zachował szczególnej ostrożności przy zbliżaniu się do niestrzeżonego przejazdu kolejowego. Nie stosując się do znaku „stop”, wjechał wprost pod nadjeżdżającą lokomotywę. Lokomotywa uderzyła w bok volkswagena.
Źródło: KWP Szczecin
Omal nie zginęli podczas zderzenia z rozpędzoną lokomotywą

Autor: Policja

43-letni kierujący oraz dwie pasażerki jadące autem trafiły z obrażeniami ciała do szpitala.

Przyczyną większości wypadków na przejazdach kolejowych jest głównie nieostrożność kierowców i lekceważenie znaku „Stop”. Tak było i tym razem w ostatni weekend w Tucznie, gdzie samochód osobowy wjechał wprost pod jadącą lokomotywę. Tym razem obyło się bez ofiar śmiertelnych.

Policjanci ostrzegają! Lokomotywa waży średnio 80 ton, kiedy maszynista zauważy pojazd na przejeździe, zwykle nie jest w stanie zapobiec zderzeniu. Zatrzymanie składu wchodzi w grę tylko przy minimalnej prędkości. Droga hamowania rozpędzonego pociągu to nawet dwa kilometry!

Przyczyną większości tego typu wypadków jest nieostrożność, próby przejechania pod zamykającymi się zaporami, lekceważenie znaku „stop” czy też wjeżdżanie na przejazd, gdy na sygnalizatorze pulsuje światło czerwone.

W naszym powiecie jest kilka niestrzeżonych przejazdów kolejowych.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Norbik 04.06.2020 10:12
Dużo szczęścia miał że go nie wciągnęło o przesunęło.

.. i tyle 03.06.2020 22:49
Po prostu - głupek.

Magda 03.06.2020 21:48
Ja to zawsze z duszą na ramieniu jade do Pacholąt!

Antoni Smoleński 03.06.2020 21:10
A wszystko to, bo ktoś wcześniej rozpylił sztuczną mgłę.

dróżnik 03.06.2020 21:09
To co oni nie wiedzieli że z kolomotywą to szans nie mają?

śmiechuszki 03.06.2020 21:10
Moze trawe palili!

alkomat 03.06.2020 21:08
Podobno słup był pijany.

uważam, że 03.06.2020 21:04
Uważam, że prawo powinno pozwalać na dalszą jazdę pociągu zaraz po odnotowaniu przypadku przez policję. Tak uziemiony pociąg jest na kilka godzin do przyjazdu prokuratora. Najgorsze, że często maszynista jest potem ciągany po urzędach i musi się tłumaczyć bo jest w tej sprawie z automatu podejrzany tak jakby jechał samochodem osobowym. Pociąg to nie auto i nie zatrzymuje się w kilka metrów. Ktoś powinien w końcu zmienić te nieżyciowe przepisy by nie karać maszynistów procedurami za to na co wpływu praktycznie nie mają.

p 03.06.2020 21:01
taką jeździ parówa z koszyka

Mariusz 03.06.2020 20:59
Bo istotnym elementem kultury jazdy jest SPOSÓB jazdy, tempo, branie pod uwagę wrażliwości innych użytkowników dróg - i tak: jeśli samochód jedzie szybko, zbliża się do przejazdów rowerowych i wiedząc, że droga jest sucha, jest pewny, że nagle hamując, zatrzyma się przed linią przejazdu, więc czyni to - to jest chamem w białych rękawiczkach. Każdy racjonalny rowerzysta, mimo że ma prawo śmiało jechać przy zielonym świetle po przejeździe - widząc, że do przejazdu szybko zmierza samochód, przyhamuje, poczeka, bo do końca nie wie, czy kierowca go widzi, a pomyłka w domyślaniu się co do tego może kosztować go życie. Kiedy rowerzysta widzi, że kierowca stosuje - że tak je nazwę - długie hamowanie (nie raptowne, lecz płynne), to jest to ewidentny znak, iż kierowca go widzi. No i kwestia prędkości - jestem doświadczony na drogach i bez" suszarki" widzę, jak wielu kierowców jedzie szybciej niż 50 km/h w mieście.

widziałem foty 03.06.2020 20:57
Podejrzewam, że gośćkupil sobie nowe auto i chcial przyszpanować przed partnerkami. Samochod wyglada od drugiej strony tak, jakby jakis IronMan wzial stalowymi lapami i zdarl karoserie od przedniej lampy do drzwi.

koszyk 03.06.2020 21:23
To mormon bnył że dwie partnerki miał?

kakao 03.06.2020 20:55
Dużo, dużo więcej szcześcia niż rozumu!

kolejarz 03.06.2020 20:51
W fotogalerii jest całe zdjęcie lokomotywy!

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Mieszkaniec regalicy Treść komentarza: Czy wy wszyscy oszaleliście PREZES za mało zarabia by łazić po klatkach.No chyba że siostrę wyślę a nie przecież też została szycha w tej spólspółdzielni Data dodania komentarza: 12.10.2026, 21:44 Źródło komentarza: Skarga lokatorki na SM „Regalica” w Gryfinie: „Płacę 800 zł czynszu i wymagam czystości!” Autor komentarza: Mieszkaniec regalicy Treść komentarza: Czy wy wszyscy oszaleliście PREZES za mało zarabia by łazić po klatkach.No chyba że siostrę wyślę a nie przecież też została szycha w tej spólspółdzielni Data dodania komentarza: 12.10.2026, 21:43 Źródło komentarza: Skarga lokatorki na SM „Regalica” w Gryfinie: „Płacę 800 zł czynszu i wymagam czystości!” Autor komentarza: GryfSocjal Treść komentarza: Czepiacie się stanu podłogi użytku wspólnego…Zapominając ile lat ma już ten blok i jakiego rodzaju jest ten „brud” … Nie bronię spółdzielni, bo jest to relikt poprzednich czasów nie mający nic wspólnego z dobrem mieszkańców. Jeżeli jest fundusz remontowy, to może zwyczajnie spółdzielnia powinna zająć się rozwieź „liftingiem” posadzki, a nie tylko ścian! Problem by znikł do czasu jakby wyszło w jakim stopniu dbają o prządek sami mieszkańcy. Przykład wieżowca przy 1- go Maja, klatka schodowa w niespełna pół roku zdewastowana po gruntownym remoncie. Tak to pozostaje w gestii mieszkancow. Data dodania komentarza: 12.10.2026, 21:40 Źródło komentarza: Skarga lokatorki na SM „Regalica” w Gryfinie: „Płacę 800 zł czynszu i wymagam czystości!” Autor komentarza: lokator Treść komentarza: Mówiłem Wardzie to już dawno: To idealny przykład tego, jak wielkie spółdzielnie mieszkaniowe odklejają się od realiów swoich mieszkańców. Regalica stała się molochem, w którym struktura zarządzania jest tak rozbudowana, że jednostkowa skarga lokatora po prostu ginie w biurokratycznym szumie. Zamiast elastycznie reagować na zgłoszenia i kontrolować jakość pracy firm sprzątających, zarząd woli przyjąć postawę obronną i wmawiać ludziom, że brudne lastryko jest czyste. Dopóki mieszkańcy nie zjednoczą się i nie wykorzystają swoich praw na Walnym Zgromadzeniu, takie molochy będą traktować płatników czynszu wyłącznie jak bezgłosne źródło przychodu. Data dodania komentarza: 12.10.2026, 21:37 Źródło komentarza: Skarga lokatorki na SM „Regalica” w Gryfinie: „Płacę 800 zł czynszu i wymagam czystości!”
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama