Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
niedziela, 23 sierpnia 2026 20:51
Reklama
Reklama
Reklama

Wyjątkowe żeńskie trio - pierwsze w historii placówki trojaczki jednojajowe opuściły szpital Zdroje

Klara, Amelia i Nadia – to kolejne już w tym roku trojaczki urodzone w szpitalu „Zdroje”. Ich historia jednak jest wyjątkowa, gdyż siostrzyczki pochodzą z ciąży jednojajowej i jednokosmówkowej co oznacza, że mają identyczny wygląd, ten sam materiał genetyczny i grupę krwi. Takie ciąże są najrzadszą odmianą ciąż trojaczych. Dziś, po 9 tygodniach pobytu na Oddziale Intensywnej Terapii i Patologii Noworodka, dziewczynki wspólnie z rodzicami udały się do domu do Kostrzyna nad Odrą, gdzie z niecierpliwością wyczekuje ich starsza (choć zaledwie 2-letnia!) siostra Zuzia.
Wyjątkowe żeńskie trio - pierwsze w historii placówki trojaczki jednojajowe opuściły szpital Zdroje

Autor: Fot. SPSZOZ "Zdroje"

„Choć dla nas wszystkie ciąże są szczególne, to ta konkretna była rzeczywiście wyjątkowa, bo była jednokosmówkowa i trójowodniowa, pochodziła z jednej komórki jajowej. To należy do rzadkości. - tłumaczyła prof. Elżbieta Ronin-Walknowska, doświadczony ginekolog-położnik specjalizujący się w ciążach wielopłodowych, prowadząca ciążę pani Elżbiety w szpitalu „zdroje” - Dla położników najważniejsze w prowadzeniu ciąż wielopłodowych jest wczesne rozpoznanie, z jakim rodzajem mają do czynienia w konkretnym przypadku. Od tego zależy przebieg danej ciąży i możliwość wystąpienia różnych powikłań u płodu i matki. Dla kobiety każda ciąża wielopłodowa jest dużym wyzwaniem i niesie za sobą podwyższone ryzyko.”

W 28. tygodniu ciąży pani Elżbieta Kiewra, ze względu na stan swojego zdrowia, skierowana została przez specjalistów na Oddział Patologii Ciąży szpitala „Zdroje”. Lekarze liczyli, że zgodnie z planem uda się utrzymać ciążę do 33-34 tygodnia. W przypadku wieloraczków to wiek ciążowy, który uznaje się za bezpieczny i optymalny do jej rozwiązania. Niestety, zaledwie kilka dni później jedna z siostrzyczek postanowiła szybciej pojawić się na świecie. W trosce o zdrowie maluszków i ich mamy lekarze podjęli decyzję o pilnym rozwiązaniu ciąży. Dziewczynki przyszły na świat 2 maja, w 29. tygodniu ciąży. Pomimo stosunkowo niskiego wieku ciążowego neonatolodzy określili ich stan jako dobry, wszystkie maleństwa otrzymały po 7 i 8 punktów w skali Apgar. Wszystkie też, ku radości mamy i personelu bloku porodowego, donośnie przywitały się na świecie.

Pierwsza urodziła się Klara z masą urodzeniową 1,25 kg. Chwilę później na świecie powitano Amelię, która ważyła 1,4 kg. Ostatnia zaś narodziła się Nadia, ważąca 1,2 kg.

Dziewczynki genetycznie są jak przysłowiowe trzy krople wody. Wyglądają tak samo, mają też identyczny materiał genetyczny. A jednak już podczas pobytu na oddziale pokazały, że charakterologicznie każda z nich jest inna. Urodzona jako pierwsza Klara jest najbardziej ruchliwa i ciekawska. Jako pierwsza zaczęła otwierać oczy, ale też - jak żartobliwie mówią rodzice - okazała się być małym nerwuskiem. Amelka to rozkoszny śpioszek, który uwielbia się przytulać. Jest spokojna i wyciszona, zachowując dystans do wszystkiego, co się wokół niej dzieje. Zaś najmniejsza Nadia to mały śmieszek, który rozkosznie i z zadowoleniem oddaje się pieszczotom, choć zdaniem rodziców jest też najsilniejsza spośród trojga sióstr. Ale też Nadię jest najłatwiej odróżnić, gdyż jest mniejsza i drobniejsza od pozostałych. Pomimo takiego samego wyglądu dziewczynka, która urodziła się z najniższą masą urodzeniową, nie dogoniła wagowo jeszcze dwóch siostrzyczek, które w dniu wyjścia ze szpitala ważyły po 3,5 kg.

Rodzice o potrójnym szczęściu, jakie ich spotkało, dowiedzieli się już w 8. tygodniu ciąży. Pomimo, iż jeden z dziadków ma brata bliźniaka, nie spodziewali się, że również ich los obdarzy liczniejszym potomstwem.

Jak wspomina pani Elżbieta: „Na początku był szok i duży stres. Popłakałam się. Dopiero wsparcie i pozytywne nastawienie męża pozwoliły mi odnaleźć spokój i radość z oczekiwania na przyjście na świat naszych trzech kolejnych księżniczek.”

Tuż przed wyjściem ze szpitala rodziców trojaczków odwiedził dyrektor placówki Łukasz Tyszler. Składając rodzicom gratulacje oraz serdeczne życzenia zdrowia, dużych pokładów sił i wytrwałości przekazał prezenty dla maluszków, deklarując wszelką pomoc i wsparcie, jakie tylko będą pozostawały w gestii szpitala.

W szpitalu „Zdroje” porody trojaczków zdarzają się średnio dwa razy w roku. Pod koniec lutego w naszej placówce powitaliśmy na świecie męskie trojaczki – Fabiana, Kasjana i Marcela. Oni również pochodzili z wyjątkowej ciąży. Dwóch z nich (Fabian i Kasjan) to bliźnięta jednojajowe, które rozwijały się w macicy w jednym worku owodniowym, a obok nich, niezależnie, rozwijał się trzeci braciszek.

W 2021 roku w szpitalu „Zdroje” na świat przyszło 1.100 noworodków. Wśród nich było 20 par bliźniąt i dwukrotnie trojaczki.

 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Marzena 07.07.2021 18:26
Zdrówka dla wszystkich!

Danusia 07.07.2021 17:24
Duża wytrwałości życzę!

Iwona 07.07.2021 15:34
Gratuluję, ale i współczuję. Tyle pracy...

zs 07.07.2021 15:05
Oj nie wyśpisz się chłopie.... ;-) Zdrowia!

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: student Treść komentarza: Najgorzej, że jak się ich przyłapie na manipulacji albo zwykłym błędzie, to zaraz jest krzyk o „cenzurze dyskursu” i „ataku lewactwa na niezależnych myślicieli”. Zero pokory, tylko wieczna rola ofiary. Data dodania komentarza: 23.08.2026, 20:02 Źródło komentarza: Prawicowy politolog w Gryfinie. Piotr Grochmalski przedstawi swój punkt widzenia Autor komentarza: Git chrzestny Treść komentarza: Jaro i jego banda skladajaca sie z policjantow narkomanow szmacia**y i degeneratow po ohapie to wylegarnia festów Data dodania komentarza: 23.08.2026, 20:00 Źródło komentarza: Marihuanę sprzedają w tysiącach kilogramów Autor komentarza: radna Treść komentarza: Przeanalizowałem te liczby i to jest po prostu pójście na łatwiznę. Szukają 676 tysięcy złotych w skali całej gminy. Przecież taka kwota przy budżecie Gryfina to jest promil! Gdyby zrobili rzetelny audyt w spółkach komunalnych, ograniczyli o połowę bzdurne wydatki promocyjne i przyjrzeli się przetargom, to te pół miliona z haczykiem znaleźliby w dwa tygodnie bez łupienia lokalnych firm. Data dodania komentarza: 23.08.2026, 19:59 Źródło komentarza: Łatwo sięgać do kieszeni mieszkańców. Burmistrz Mieczysław Sawaryn znowu podnosi podatki, bo brakuje pomysłów na oszczędności Autor komentarza: xtr Treść komentarza: Mietek, a pamiętasz co mówiłeś o podwyżkach podatków jak burmistrzem był Henryk Piłat? Podpowiadam: Mówiłeś, że ludzie sami wiedzą jak mają wydawać swoje pieniądze... Wiem, że pamiętasz bo takie rzeczy się pamięta... ale co okoliczności się zmieniły! Data dodania komentarza: 23.08.2026, 19:57 Źródło komentarza: Łatwo sięgać do kieszeni mieszkańców. Burmistrz Mieczysław Sawaryn znowu podnosi podatki, bo brakuje pomysłów na oszczędności
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama