Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 9 lutego 2026 14:29
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Nastolatek bez prawa jazdy wiózł pijanego ojca

Policjanci w ramach prowadzonych działań podali sygnały do zatrzymania kierującemu hondą, który na widok patrolu zaczął uciekać. Jak się okazało za kierownicą auta siedział 16-latek. Młody mężczyzna nie zatrzymał się do kontroli drogowej, bo nie miał prawa jazdy, a pasażerem był jego nietrzeźwy ojciec. Jak zakończyła się ta sprawa?
Nastolatek bez prawa jazdy wiózł pijanego ojca

W trakcie pełnienia służby policjanci z mieleńskiego komisariatu prowadzili działania kontrolno-pomiarowe. W związku z tym podali sygnał do zatrzymania się kierującemu hondą. Mężczyzna nie reagował na sygnały mundurowych i z impetem odjechał.

Policjanci natychmiast podjęli pościg za uciekającym mężczyzną przy użyciu sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Ten jednak za nic miał sygnały i gnał przed siebie, łamiąc inne przepisy ruchu drogowego. Na ulicy Nadmorskiej w Sarbinowie pojazd zatrzymał się, a mundurowi podjęli czynności. Wówczas wyszło na jaw dlaczego kierujący nie zatrzymał się do policyjnej kontroli. Okazało się bowiem, że za kierownicą hondy siedzi 16-latek, który nie ma uprawnień, a pasażerem jest jego nietrzeźwy ojciec. Mężczyzna w chwili badania miał w organizmie 1,5 promila alkoholu.

Ojciec nastolatka został ukarany mandatem karnym za popełnione wykroczenie, ponieważ dopuścił do prowadzenia pojazdu osobę niemającą wymaganych uprawnień. Teraz policjanci wyjaśniają szczegółowo okoliczności całego zdarzenia. 16-latkowi grozi odpowiedzialność za niezatrzymanie się do kontroli, a materiały postępowania zostaną przekazane do Sądu Rodzinnego. Nieodpowiedzialny


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

:):):) 05.02.2022 15:28
,,Policjanci natychmiast podjęli pościg za uciekającym mężczyzną przy użyciu sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Ten jednak za nic miał sygnały i gnał przed siebie, łamiąc inne przepisy ruchu drogowego."----,,Podczas oględzin drogi asfaltowej ujawniono ślady gwałtownego hamowania kopyt końskich i zmiany toru biegu z prawej strony jezdni na lewa. W wyniku ostrego zahamowania konia denat wyrywając garść włosia z grzywy uderzył głową o podłoże asfaltowe, w wyniku czego doznał złamania podstawy czaszki i rozerwania mózgu. Mimo starannie prowadzonego dochodzenia nie stwierdzono przestępczego działania osób trzecich''

i już 05.02.2022 01:34
W sądzie niech powie że ojciec mu kazał.

TAK Z TRZY ZDROWAŚKI HA HA AH 05.02.2022 10:33
NIECH POWIE ZE OJCIEC niebieski MU KAZAŁ I POPROSI O ROZGRZESZENIE I POKUTĘ HA HA AH

obcy 05.02.2022 01:09
a co to ma wspólnego z Gryfinem

Zwykły gość 04.02.2022 20:53
Wiem ze to zło ale troche lepsze, mysle ze lepiej jak jechal mlody o zdrowym umysle niz stary n@***

no tak 04.02.2022 21:50
Wybrali mniejsze zło.

wyrodny ojciec 04.02.2022 20:40
Ojciec tylko mandacik a syna utopił.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama