Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 18 sierpnia 2026 18:36
Reklama
Reklama
Reklama

Fotoradary w Polsce a auta spoza UE: Dlaczego tysiące kierowców unika mandatów

Polskie fotoradary błyskają bez opamiętania, ale tysiące piratów drogowych śmieje się systemowi prosto w twarz. Choć kamery CANARD rejestrują ponad milion wykroczeń rocznie, kierowcy aut na tablicach spoza Unii Europejskiej pozostają niemal bezkarni. A mandaty z Niemiec przychodzą do polskich kierowców...Odkrywamy, dlaczego system radzi sobie z Polakami, a kapituluje przed rejestracjami zza wschodniej granicy.
Fotoradary w Polsce a auta spoza UE: Dlaczego tysiące kierowców unika mandatów
Zdjęcie z fotoradaru to nie zawsze mandat. Zobacz, dlaczego kierowcy Niemiec czy Ukrainy rzadko płacą kary w Polsce i jak brak współpracy międzynarodowej paraliżuje system CANARD.

Autor: Canva

Źródło: Canva

Auta spoza Unii Europejskiej tysiące razy wpadają na fotoradary w Polsce, ale tylko niewielka część tych spraw kończy się mandatem. Dlaczego?

Polskie fotoradary i odcinkowe pomiary prędkości coraz skuteczniej wychwytują kierowców łamiących przepisy. Problem w tym, że samo zdjęcie nie zawsze oznacza mandat. Szczególnie wtedy, gdy wykroczenia dopuszcza się kierowca samochodu zarejestrowanego poza Unią Europejską.

Problem z ustaleniem właściciela lub użytkownika auta

Z danych przywoływanych przez media wynika, że w 2025 roku urządzenia systemu CANARD zarejestrowały ponad 1,3 mln naruszeń. Ponad 120 tys. z nich miało dotyczyć pojazdów spoza UE. Mandatów wystawionych takim kierowcom było jednak zaledwie kilka tysięcy.

Największą grupę stanowiły samochody z Ukrainy. W ich przypadku odnotowano ponad 77 tys. naruszeń, ale mandatów miało być około 2,5 tys. Jeszcze większy rozdźwięk widać przy pojazdach z Białorusi – 7,4 tys. naruszeń i tylko 42 mandaty. W przypadku aut z Rosji odnotowano 218 wykroczeń, ale nie wystawiono żadnego mandatu.

Problem nie polega na tym, że fotoradary rejestrują prędkość, robią zdjęcia i zapisują dane pojazdu. Schody zaczynają się, gdy trzeba ustalić właściciela lub użytkownika auta. W przypadku państw spoza Unii Europejskiej brakuje skutecznych mechanizmów wymiany danych, które pozwalałyby szybko i automatycznie kierować sprawy do ukarania.

Równość wobec prawa i skuteczność systemu

W praktyce oznacza to, że polski kierowca po zdjęciu z fotoradaru może spodziewać się wezwania, punktów karnych i mandatu. W przypadku części pojazdów zarejestrowanych poza UE sprawa często kończy się na samej rejestracji wykroczenia.

To rodzi pytania o równość wobec prawa i skuteczność systemu. Zwłaszcza że problem nie jest marginalny – chodzi o dziesiątki tysięcy przypadków rocznie. Bez lepszej współpracy międzynarodowej i skuteczniejszej wymiany danych fotoradary nadal będą widzieć wykroczenia, ale państwo nie zawsze będzie w stanie wyciągnąć z tego konsekwencje.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

A. Żmijewski 09.06.2026 14:10
Zasadniczo jaki to problem pyr pyr aby nałożony mandat czy grzywnę ściagnęli pogranicznicy z danego auta które opuszcza strefę schengen pyr pyr pyr? Dla krajowego systemu punktów karnych znaczenie jest drugorzędne kto autem kieruje pyr pyr. Najważniejsze to aby piniondze płacili pyr pyry jedne.

VVieslavv Balalajka 09.06.2026 04:48
Mogom co najwyrzej za *** zlapac *** ***

spokojnie 09.06.2026 04:46
Prędzej czy później zaczną łapać.

skutek 09.06.2026 00:08
przynajmniej zwalniają

racjonalizator gryfiński 08.06.2026 23:42
Proponuję, żeby te fotoradary zamiast zdjęć robiły od razu przelewy BLIK-iem z konta kierowcy, może chociaż wtedy system by nadążył!

Nobel 09.06.2026 00:30
I to popieram!

Starszy od węgla 08.06.2026 23:06
Kupie wichajster do auta i klucz szklany piedziesiatke pilnie

wichajster 08.06.2026 23:45
nie na sprzedaż

fatalnie 08.06.2026 22:37
Ta sytuacja fatalnie wpływa na psychologię kierowców. Trudno wymagać od polskich obywateli bezwzględnego szacunku do przepisów i fotoradarów, skoro codziennie widzą na drogach auta, które ograniczenia prędkości traktują jak luźną sugestię, bo ich kierowcy wiedzą, że są bezkarni. To nie jest kwestia ksenofobii, tylko zwykłej sprawiedliwości społecznej. Skoro system potrafi ściągnąć mandat od Niemca czy Čecha (bo działa system EUCARIS), to czas najwyższy znaleźć rozwiązanie na auta spoza Unii.

szybki i wściekły 08.06.2026 21:40
Kupuję auto na blachach zza wschodniej granicy i dziękuję, problem z punktami karnymi rozwiązany.

ANDRZEJ TUMANOWICZ HA HA AH 08.06.2026 21:02
POLIN TO KL POLIN KRAJ Z TW DYKTY I AGENTURALNYCH PAPIERÓW I KOMPIRMATÓW NA ZBOKÓW WSZELAKICH PEDOFILI ZOOFILI ICOŚ TAM JESCZE FILI AH AHA H

analizator 08.06.2026 20:50
Spójrzmy na to od strony czysto proceduralnej – fotoradar robi świetne zdjęcie, system odczytuje tablice, i co dalej? Urzędnik CANARD staje przed ścianą, bo nie ma dostępu do ukraińskiego czy białoruskiego CEPiK-u. Wysłanie tradycyjnego zapytania o dane właściciela do krajów spoza UE przy masowej skali jest logistycznie niemożliwe i nieopłacalne. Dopóki Unia nie podpisze z tymi państwami specjalnych umów o wymianie danych, system będzie generował tylko puste gigabajty danych na dyskach.

PN 08.06.2026 20:48
Państwo z kartonu. Jak Polak przekroczy o 11 km/h to system działa z prędkością światła.

Wasz Pan 08.06.2026 19:40
Wpisujcie miasta wsie osady i przysiółki które w rzyci mają radary Wpisujcie Wpisujcie ludkowie moi Wpisujcie

Helmut ze Stettina 09.06.2026 04:44
Wasz Pan 08.06.2026 19:40
Wpisujcie miasta wsie osady i przysiółki które w rzyci mają radary Wpisujcie Wpisujcie ludkowie moi Wpisujcie
Stettin

Baniak pędzący na oklep 09.06.2026 04:49
Wasz Pan 08.06.2026 19:40
Wpisujcie miasta wsie osady i przysiółki które w rzyci mają radary Wpisujcie Wpisujcie ludkowie moi Wpisujcie
gryfino

Bodo 14.06.2026 05:02
Wasz Pan 08.06.2026 19:40
Wpisujcie miasta wsie osady i przysiółki które w rzyci mają radary Wpisujcie Wpisujcie ludkowie moi Wpisujcie
Ty!

liczman 08.06.2026 19:19
Problem w sumie nie jest nowy, ale skala z 2025 roku przeraża. 77 tysięcy naruszeń dla aut z Ukrainy i tylko 2,5 tysiąca mandatów to skuteczność na poziomie niewiele ponad 3%. To pokazuje, że system CANARD bez zautomatyzowanej bazy danych z krajami trzecimi jest po prostu bezzębny. Jeśli nie wprowadzimy pobierania kaucji na granicy albo natychmiastowych kontroli mobilnych, te statystyki będą tylko rosły, a państwo straci miliony z nieściągniętych kar.

równość 08.06.2026 19:16
No i super, my płacimy za każdy kilometr za szybko, a oni mają darmowy poligon doświadczalny. Równość na drogach, nie ma co!

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama