Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 17 sierpnia 2026 13:41
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Drożyzna zmusza do pracy wakacyjnej. Jak zmienia się rynek pracy młodych?

Kiedyś praca w wakacje oznaczała zarobek na nowy komputer albo wyjazd ze znajomymi nad morze. Dziś dla niemal połowy uczniów i studentów to twarda konieczność, by opłacić rachunki i przetrwać kolejny rok nauki. Zobacz, jak rosnące koszty życia dramatycznie zmieniają podejście młodych Polaków do letniego zatrudnienia.
Drożyzna zmusza do pracy wakacyjnej. Jak zmienia się rynek pracy młodych?
Podwyżka płacy minimalnej do 4806 zł brutto i liczne benefity to tylko część prawdy o tegorocznym rynku pracy tymczasowej. Choć stawki rosną, a firmy walczą o ręce do pracy, coraz więcej osób dorosłych i młodzieży pracuje po prostu z braku wyboru. Oto szczegółowy raport o zmianach, które zostaną z nami na dłużej.

Autor: Freepik

Rosnące ceny zmieniają rynek pracy sezonowej. Już 45 proc. uczniów i studentów chce pracować latem. Coraz więcej osób robi to z konieczności.

Praca sezonowa przestaje być wyłącznie sposobem na zdobycie pierwszych doświadczeń zawodowych czy dodatkowych pieniędzy na wakacyjne wydatki. Coraz więcej młodych Polaków podejmuje zatrudnienie z powodów finansowych. Najnowsze badania pokazują, że rosnące ceny i koszty życia stają się jednym z głównych powodów szukania wakacyjnej pracy.

Zainteresowanie pracą sezonową deklaruje obecnie – jak podaje dlahandlu.pl – 45 proc. uczniów i studentów oraz 19 proc. wszystkich dorosłych Polaków. Choć młodzi ludzie nadal należą do grupy najaktywniej poszukującej dodatkowego zatrudnienia, zmieniają się motywacje stojące za takimi decyzjami. Szczególnie widoczny jest wzrost znaczenia czynników ekonomicznych. 

Drożyzna zmienia podejście do pracy wakacyjnej

Jeszcze kilka lat temu praca sezonowa była przede wszystkim okazją do zdobycia pierwszego doświadczenia zawodowego, poznania zasad funkcjonowania rynku pracy czy zdobycia pieniędzy na wakacyjne wyjazdy. Dziś coraz częściej staje się sposobem na poradzenie sobie z codziennymi wydatkami.

Z badań wynika, że udział osób wskazujących wysokie ceny i rosnące koszty życia jako powód podjęcia pracy sezonowej wzrósł w ciągu roku o 10 punktów procentowych. To jedna z największych zmian obserwowanych na rynku pracy tymczasowej.

Eksperci zwracają uwagę, że młodzi ludzie coraz częściej muszą samodzielnie finansować część swoich wydatków związanych z edukacją, wynajmem mieszkania czy codziennym utrzymaniem. Wakacyjny zarobek pozwala nie tylko sfinansować bieżące potrzeby, ale także przygotować się na kolejny rok nauki.

Handel, gastronomia i turystyka nadal przyciągają

Najwięcej ofert pracy sezonowej pojawia się tradycyjnie w handlu, gastronomii, hotelarstwie i turystyce. W okresie wakacyjnym przedsiębiorcy potrzebują dodatkowych rąk do pracy, aby obsłużyć zwiększony ruch klientów.

Pracowników poszukują również firmy logistyczne, magazyny oraz zakłady przetwórstwa spożywczego. Szczególnie duże zapotrzebowanie występuje w miejscowościach turystycznych, gdzie liczba odwiedzających w sezonie letnim wzrasta nawet kilkukrotnie.

Dla wielu młodych osób są to pierwsze doświadczenia zawodowe, które mogą później ułatwić znalezienie stałego zatrudnienia. Coraz częściej jednak argument zdobywania doświadczenia schodzi na dalszy plan, ustępując potrzebie poprawy sytuacji finansowej.

Zarobki zachęcają do podjęcia pracy

Znaczenie mają również rosnące wynagrodzenia. W 2026 r. minimalne wynagrodzenie za pracę wynosi 4806 zł brutto miesięcznie. W wielu branżach sezonowych pracodawcy oferują jednak stawki wyższe od ustawowego minimum, zwłaszcza tam, gdzie brakuje chętnych do pracy.

W gastronomii, hotelarstwie czy logistyce można liczyć nie tylko na podstawowe wynagrodzenie, ale również premie, dodatki za pracę zmianową lub napiwki. Część firm oferuje także bezpłatne zakwaterowanie i wyżywienie, co dodatkowo zwiększa atrakcyjność takich ofert.

Firmy nadal walczą o pracowników

Mimo dużego zainteresowania pracą sezonową przedsiębiorcy wciąż zgłaszają problemy ze znalezieniem odpowiedniej liczby kandydatów. Powodem jest m.in. wysoka rotacja pracowników oraz ograniczona dostępność osób gotowych pracować cały sezon.

Pracodawcy coraz częściej konkurują między sobą nie tylko wysokością wynagrodzenia, ale także dodatkowymi benefitami. W efekcie warunki oferowane pracownikom sezonowym są dziś często znacznie lepsze niż jeszcze kilka lat temu.

Wakacyjna praca staje się koniecznością

Zmiana motywacji kandydatów może być ważnym sygnałem dotyczącym sytuacji finansowej polskich gospodarstw domowych. Coraz większa grupa młodych ludzi podejmuje zatrudnienie nie po to, by sfinansować wakacyjne przyjemności, lecz by poradzić sobie z rosnącymi kosztami życia.

Wzrost o 10 punktów procentowych liczby osób wskazujących drożyznę jako główny powód podjęcia pracy sezonowej pokazuje, że wakacyjne zatrudnienie coraz częściej staje się ekonomiczną koniecznością. To wyraźna zmiana na rynku pracy, która może utrzymać się również w kolejnych latach, jeśli presja kosztowa na gospodarstwa domowe nie osłabnie.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Justa 17.08.2026 12:53
Z perspektywy gastronomii wygląda to nieco inaczej. Fakt, chętnych młodych jest więcej, ale rotacja bije rekordy. Młodzież szuka natychmiastowego zastrzyku gotówki i przy pierwszych trudnościach zmienia pracodawcę na takiego, który da 2 zł więcej na godzinę albo dorzuci darmowy posiłek. Dla firm to potężne wyzwanie rekrutacyjne, mimo że stawki mocno poszły w górę.

Kimi 17.08.2026 12:49
4806 brutto w 2026 roku przy obecnych cenach wynajmu w Warszawie czy Krakowie to dalej ledwo styk.

analityk 17.08.2026 12:41
Skok o 10 punktów procentowych w rok to potężny sygnał ostrzegawczy dla całej gospodarki. Jeśli młodzi ludzie na starcie dorosłości muszą pracować w wakacje tylko po to, żeby zamknąć domowy budżet, to znaczy, że oszczędności ich rodziców całkowicie zjadła inflacja. Płaca minimalna 4806 zł brzmi dobrze na papierze, ale realna siła nabywcza wcale tak spektakularnie nie wzrosła.

niestety 17.08.2026 12:40
Niestety, taka prawda. Kiedyś się pracowało na wakacje, teraz na czynsz i jedzenie na studiach.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: analityk Treść komentarza: Patrząc na ten raport, widać jak na dłoni dwa główne problemy. Po pierwsze – pożary ściernisk i traw. Przy tej pogodzie wystarczy iskra z kombajnu i leci 35 hektarów jak w Dolsku. Po drugie – plaga szerszeni przy obiektach publicznych (Piaseczno, Moryń, Bielinek). Wygląda na to, że straż przejmuje zadania, które często powinni ogarniać zarządcy terenów, ale z drugiej strony dobrze, że reagują przed nieszczęściem. Data dodania komentarza: 17.08.2026, 13:02 Źródło komentarza: Seria pożarów i groźne wypadki w powiecie gryfińskim – podsumowanie interwencji straży pożarnej Autor komentarza: milk Treść komentarza: Działo się w tym tygodniu! Szacunek dla chłopaków ze straży, bo przy takim upale kosić pożary ściernisk to masakryczna robota. Data dodania komentarza: 17.08.2026, 13:02 Źródło komentarza: Seria pożarów i groźne wypadki w powiecie gryfińskim – podsumowanie interwencji straży pożarnej Autor komentarza: Justa Treść komentarza: Z perspektywy gastronomii wygląda to nieco inaczej. Fakt, chętnych młodych jest więcej, ale rotacja bije rekordy. Młodzież szuka natychmiastowego zastrzyku gotówki i przy pierwszych trudnościach zmienia pracodawcę na takiego, który da 2 zł więcej na godzinę albo dorzuci darmowy posiłek. Dla firm to potężne wyzwanie rekrutacyjne, mimo że stawki mocno poszły w górę. Data dodania komentarza: 17.08.2026, 12:53 Źródło komentarza: Drożyzna zmusza do pracy wakacyjnej. Jak zmienia się rynek pracy młodych? Autor komentarza: Kimi Treść komentarza: 4806 brutto w 2026 roku przy obecnych cenach wynajmu w Warszawie czy Krakowie to dalej ledwo styk. Data dodania komentarza: 17.08.2026, 12:49 Źródło komentarza: Drożyzna zmusza do pracy wakacyjnej. Jak zmienia się rynek pracy młodych?
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama