Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 22 października 2026 08:41
Reklama
Reklama
Reklama

Netflix zaproponuje tańsze taryfy. Jest jeden haczyk

Z raportu biznesowego Netfliksa wynika, że wpływy ze świadczonych usług są niezgodne z oczekiwanymi. Właściciele firmy mają jednak pomysł, jak temu zaradzić.
Netflix zaproponuje tańsze taryfy. Jest jeden haczyk

Autor: iStock

Pierwszy kwartał tego roku nie był dla platformy streamingowej Netflix najbardziej dochodowy. O 0,2 mln użytkowników spadła popularność serwisu, co z kolei odbiło się na wpływach. Co ciekawe, ok. 700 tys. użytkowników serwis stracił po tym, jak zawiesił swoje usługi w Rosji.

Jak twierdzą autorzy raportu, na taki stan rzeczy mogą też wpływać m.in. konta, które subskrybenci dzielą z innymi osobami. Coraz większa konkurencja również nie pozostaje bez znaczenia dla wyników sprzedażowych Netfliksa.

Jak podają Wirtualne Media, właściciele platformy mają pewien plan, który może uratować płynność finansową przedsięwzięcia. Już wcześniej wdrożone zostały testy, które umożliwiały użytkownikom udostępnianie konta zgodne z regulaminem po uiszczeniu dodatkowej opłaty.

Teraz szykuje się jednak prawdziwa rewolucja. W najbliższych latach najprawdopodobniej powstaną plany taryfowe. Niektóre z nich mogą zawierać reklamy, ale użytkownicy będą mieli wybór. Nie wiadomo, kiedy nowe usługi miałyby być wdrożone, jednak ich przygotowanie z pewnością potrwa. 

– Ci, którzy śledzą losy Netfliksa, wiedzą, że byłem przeciwnikiem skomplikowanego systemu reklam i zwolennikiem prostoty subskrypcji. Ale jestem jeszcze większym fanem możliwości wyboru dla konsumentów. A pozwolenie użytkownikom, którzy chcieliby mieć niższą cenę i są odporni na reklamy, na otrzymanie tego, czego chcą, ma wiele sensu – wyjaśnił Reed Hastings, szef Netfliksa, podczas konferencji prasowej.

Z takiego rozwiązania mogliby być zadowoleni nie tylko użytkownicy, ale również reklamodawcy, którzy w serwisie widzą duży potencjał i już wcześniej oczekiwali możliwości skorzystania z niego. Hastings wyjaśnił również, że decyzja o wdrożeniu reklam podyktowana jest m.in. dobrym efektem takich działań w firmach konkurencyjnych.

– Jest całkiem jasne, że to działa w przypadku Hulu, Disney to robi, HBO to zrobiło. Nie mamy żadnych wątpliwości, że to działa – dodał Hastings.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

ja 30.04.2022 12:46
Spadają zyski i odchodzą użytkownicy to pozostałym wpieprzą reklamy. Słuszna koncepcja. A nie pomyśleli, że sporo ludzi możesz mieć po prostu dosyć wciskania wszędzie tęczowo-czarnej propagandy?

telemaniak 30.04.2022 13:33
albo ich bezsensowana appka ktróą z trudem można odinstalować i jeszcze nachalny spam mailowy pomimo wyłączenia subskrypcji

kinomaniak 30.04.2022 12:21
Content netflixa już damno sięgnął dna, szuka więc ratunku by uratować to co zostało i wycisnąć jak cytrynę z dotychczasowych followersów, poprzez skomplikowanie regulaminu usług i lokowania produktów podczas seansów. Skończy jak tvn z tasiemcami na jakimś muxie, których mało kto będzie chciał oglądać.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: hmm... Treść komentarza: Sprawa jest prosta – u nas przez lata panowało przeświadczenie, że jak ktoś ładnie mówi o Polsce z USA, to od razu jest naszym przyjacielem. Tymczasem polityka Trumpa od początku opierała się na zasadzie „America First”. Gdy w grę wchodzą gwarancje bezpieczeństwa NATO czy międzynarodowe umowy handlowe, nieprzewidywalność zaczyna nas bezpośrednio kosztować. Polacy po prostu zaczęli kojarzyć fakty. Data dodania komentarza: 22.10.2026, 08:07 Źródło komentarza: Trump ma coraz mniej zwolenników w Polsce, bo rozumiemy jego polityka nam po prostu szkodzi Autor komentarza: pik Treść komentarza: I bardzo dobrze! Połowa aut na drogach świeci po koronie drzew albo oślepia z przeciwka tymi chińskimi LED-ami z marketu. Data dodania komentarza: 22.10.2026, 08:03 Źródło komentarza: Akcja policji: Od dziś mundurowi patrzą na światła. Mandat to nie wszystko. Można stracić dowód rejestracyjny Autor komentarza: paranoja biurokratyczna Treść komentarza: Gorszy debilizm albo bezdenna bezmyślność (jedno nie wyklucza drugiego) urzędasów z marszałkowskiego albo kolejarzy (jedno nie wyklucza drugiego) dotyczy NASTĘPNEGO rozkładu - tego od 13 grudnia. W bezdennnej swej głupocie ustalili "taktowanie" z powrotami ze Szczecina na godziny .50 i .20 po pełnej godzinie!!! A tyle było protestów jakieś dwa lata temu i po tych protestach ustalono cykl 05, 35. Do Gryfina pół biedy - pociągi w godzinach szczytu co pół godziny - ale ludzie jadący do Chojny czy Kostrzynia (a ich jest dużo) mają połączenia co godzinę albo co dwie (po 16)! I jak mają dojechać? CZY MARSZAŁEK ALBO KOLEJARZ OD ROZKŁADU potrafi wskazać kto o której zimą trzeba skończyć pracę, żeby zdążyć na pociąg 15.20 czy 16.20? Pracować najdalej przy Bramie Portowej? Bo z urzędu marszałkowskiego w 20 minut na dworzec się już nie zdąży... I to dopiero jest skrajny debilizm - zmieniać coś, co działało i ludzie byli zadowoleni (i przyzwyczajeni). To samo z pociągami później - 18.20, 17.20 - przecież wystarczy stanąć na peronie i zobaczyć, ile osób wbiega na ostatnią chwilę... Tak trudno urzędasowi zrozumieć, że zrobienie pociągu po południu o 5 minut później - nie szkodzi za bardzo ludziom dojeżdżającym ale o 5 minut wcześniej - bardzo szkodzi (a co dopiero 15 minut wcześniej)? Co innego pociągi dalekobieżne, gdzie podróż zazwyczaj planuje się z wyprzedzeniem - co innego codzienne dojazdy do pracy!!! Data dodania komentarza: 22.10.2026, 07:55 Źródło komentarza: Przesunięcia o kilka i kilkanaście minut. Październikowa zmiany rozkładu jazdy POLREGIO Autor komentarza: A. Żmijewski Treść komentarza: Memento mori! Data dodania komentarza: 22.10.2026, 07:35 Źródło komentarza: Gdy gaśnie światło życia. Czym jest ostateczne pożegnanie i co po nas zostaje?
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama