Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 22 października 2026 08:42
Reklama
Reklama
Reklama

Polski producent autobusów pokazał swoje nowe „cacko”

Autosan wspólnie z Hutą Stalowa Wola i czeską Tatrą przedstawili swoją propozycję dla armii. Logo producenta autobusów znajduje się teraz na wozie bojowym.
Polski producent autobusów pokazał swoje nowe „cacko”

Autor: HSW

Marka Autosan kojarzona jest z krążącymi po ulicach miast autobusami. Teraz logo firmy można zobaczyć także na wielkim i ciężkim pojeździe wojskowym. Sprzęt został właśnie zaprezentowany na kieleckich targach Polsecure.

Maszyna z napędem 4×4 przeznaczona jest np. dla wojsk rakietowych i artylerii, w tym dla systemów dowodzenia i rozpoznania.

„Pojazd został przygotowany we współpracy z czeską firmą Tatra Export. Stanowi również uniwersalną platformę bazową do rozwijania specjalistycznych pojazdów przeznaczonych dla innych rodzajów wojsk, w tym dla wojsk specjalnych (program PEGAZ)” – informuje Huta Stalowa Wola, bo ton ona wspólnie z Autosanem opracowała pojazd.

Wóz w podstawowym wariancie będzie miał dwuosobową załogę a także możliwość przewozu sześciu uzbrojonych i w pełni wyposażonych żołnierzy.

„Opancerzenie zapewnia osłonę załogi przed pociskami i odłamkami. W prezentowanym typie pojazdu 4×4 z masą własną 13t (dopuszczalna masa całkowita wynosi aż 18t) z układem jezdnym Tatra 815-7 mogą być wprowadzane zmiany konstrukcyjne kabiny, w tym obejmujące dostosowanie do przyszłych specjalistycznych zastosowań w siłach zbrojnych. Docelowo pojazd ma być produkowany przez HSW SA w Polsce, z możliwością ulokowania części produkcji w sanockiej fabryce Autosan, której HSW jest współwłaścicielem wspólnie z PIT Radwar SA” – wylicza bojowe i biznesowe zalety projektu Huta Stalowa Wola.

Pojazd to efekt dwóch lat pracy, bo w 2020 r. – także w Kielcach – zostało podpisane porozumienie miedzy HSW a Tatrą Export.

Co ważne, potencjalne wyposażenie sprzętu obejmuje także system ochrony przed bronią masowego rażenia: atomową, biologiczną i chemiczną. Auto napędzane jest ponad 400-konnym silnikiem, który sprzężony jest z automatyczną sześciobiegową skrzynią. To oznacza, że ten ciężki sprzęt może rozpędzić się do 110 km/h i pokonać 650 km na jednym tankowaniu.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

zgr-edo 02.05.2022 23:01
ale to tylko kolejny prototyp. Rosjanie podobne auta mieli na Ukrainie, to co z nich zostało to masakra. W dobie dronów i przenośnych zestawów ppanc to taki samochód jak jeżdżąca trumna. To konkurencja dla Rosomaka do którego wchodzi tyle samo osób.

Gość 01.05.2022 14:22
Jaki sens ma produkowanie dwuosobowego auta dla wojska??? Nie rozumiem, chyba do wożenia cymbalow generałów.

niedouk 01.05.2022 20:05
+6

Głos ludu 01.05.2022 22:21
Cymbał to ten co w tekście nie widzi opisu: 2 osoby załogi i 6 żołnierzy pasażerów.

gluck 01.05.2022 22:36
Braki umiejętności czytania ze zrozumieniem.

...nick .. 30.04.2022 17:34
Lewaki polskojezyczne Zaraz będą kwiczec hehehe brawo Polska Armia

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: hmm... Treść komentarza: Sprawa jest prosta – u nas przez lata panowało przeświadczenie, że jak ktoś ładnie mówi o Polsce z USA, to od razu jest naszym przyjacielem. Tymczasem polityka Trumpa od początku opierała się na zasadzie „America First”. Gdy w grę wchodzą gwarancje bezpieczeństwa NATO czy międzynarodowe umowy handlowe, nieprzewidywalność zaczyna nas bezpośrednio kosztować. Polacy po prostu zaczęli kojarzyć fakty. Data dodania komentarza: 22.10.2026, 08:07 Źródło komentarza: Trump ma coraz mniej zwolenników w Polsce, bo rozumiemy jego polityka nam po prostu szkodzi Autor komentarza: pik Treść komentarza: I bardzo dobrze! Połowa aut na drogach świeci po koronie drzew albo oślepia z przeciwka tymi chińskimi LED-ami z marketu. Data dodania komentarza: 22.10.2026, 08:03 Źródło komentarza: Akcja policji: Od dziś mundurowi patrzą na światła. Mandat to nie wszystko. Można stracić dowód rejestracyjny Autor komentarza: paranoja biurokratyczna Treść komentarza: Gorszy debilizm albo bezdenna bezmyślność (jedno nie wyklucza drugiego) urzędasów z marszałkowskiego albo kolejarzy (jedno nie wyklucza drugiego) dotyczy NASTĘPNEGO rozkładu - tego od 13 grudnia. W bezdennnej swej głupocie ustalili "taktowanie" z powrotami ze Szczecina na godziny .50 i .20 po pełnej godzinie!!! A tyle było protestów jakieś dwa lata temu i po tych protestach ustalono cykl 05, 35. Do Gryfina pół biedy - pociągi w godzinach szczytu co pół godziny - ale ludzie jadący do Chojny czy Kostrzynia (a ich jest dużo) mają połączenia co godzinę albo co dwie (po 16)! I jak mają dojechać? CZY MARSZAŁEK ALBO KOLEJARZ OD ROZKŁADU potrafi wskazać kto o której zimą trzeba skończyć pracę, żeby zdążyć na pociąg 15.20 czy 16.20? Pracować najdalej przy Bramie Portowej? Bo z urzędu marszałkowskiego w 20 minut na dworzec się już nie zdąży... I to dopiero jest skrajny debilizm - zmieniać coś, co działało i ludzie byli zadowoleni (i przyzwyczajeni). To samo z pociągami później - 18.20, 17.20 - przecież wystarczy stanąć na peronie i zobaczyć, ile osób wbiega na ostatnią chwilę... Tak trudno urzędasowi zrozumieć, że zrobienie pociągu po południu o 5 minut później - nie szkodzi za bardzo ludziom dojeżdżającym ale o 5 minut wcześniej - bardzo szkodzi (a co dopiero 15 minut wcześniej)? Co innego pociągi dalekobieżne, gdzie podróż zazwyczaj planuje się z wyprzedzeniem - co innego codzienne dojazdy do pracy!!! Data dodania komentarza: 22.10.2026, 07:55 Źródło komentarza: Przesunięcia o kilka i kilkanaście minut. Październikowa zmiany rozkładu jazdy POLREGIO Autor komentarza: A. Żmijewski Treść komentarza: Memento mori! Data dodania komentarza: 22.10.2026, 07:35 Źródło komentarza: Gdy gaśnie światło życia. Czym jest ostateczne pożegnanie i co po nas zostaje?
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama