Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 20 października 2026 08:24
Reklama
Reklama
Reklama

Zabrała jedzenie ze śmietnika Biedronki. Dostała mandat i stanęła przed sądem

Kobieta, która zabrała jedzenie wyrzucone do śmieci przez Biedronkę, stanęła przed sądem. Ten stanął jednak po jej stronie i unieważnił mandat.

Co roku w Polsce marnuje się 5 mln ton żywności. Podejmowane są różne próby zatrzymania tego trendu, ale na razie liczby nie maleją. Jak donosi Najwyższa Izba Kontroli, najwięcej żywności marnuje się w domach. Na śmietniku ląduje aż 60 proc. jedzenia, którego nie byliśmy w stanie zjeść. Reszta to:

przetwórstwo – 15,6 proc.,

produkcja rolnicza – 15,5 proc.,

handel – 6,96 proc.,

gastronomia – 1,17 proc.,

transport – 0,65 proc.

Biedronka i śmietnik

Sprawa stała się głośna we wrześniu. Ewelina Głowacka została ukarana mandatem przez policję. Wszystko przez to, że wygrzebała jedzenie z kontenera przy jednej z białostockich Biedronek.

Kobieta nie jest uboga ani bezdomna. To doktorantka na wydziale polonistyki UwB. W śmietnikach grzebie, bo jest freeganką i zjada znalezione tam dobre produkty. To styl życia, który sprzeciwia się konsumpcjonizmowi.

Dotychczas nie miała z tego powodu kłopotów. Ale gdy podjechała samochodem na parking na zapleczu Biedronki przy ul. Transportowej i wyjęła z kontenera kilkanaście bananów, pomidory, marchewkę, trochę winogron, jogurty i śmietanę do jej auta podszedł mężczyzna. Nie przedstawił się i kazał kobiecie wyjąć jedzenie i iść z nim na zaplecze sklepu. Groził użyciem gazu. 31-latka zablokowała drzwi.

Mężczyzna przez uchylone okno prysnął gazem pieprzowym. – Zaczęłam się dusić, otworzyłam drzwi. Wtedy ochroniarz chwycił kajdanki i chciał mnie zakuć. Włączył mi się instynkt przetrwania. Siedząc na fotelu próbowałam go odepchnąć nogami – opowiadała Ewelina Głowacka.

W końcu na miejsce przyjechała policja. Ukarała kobietę mandatem karnym w wysokości 200 zł, a straty sklepu oszacowano na 108,99 zł.

Szkodliwe dla zdrowia?

Biedronka tłumaczyła, że produkty ze śmietnika mogą być niebezpieczne. Dorota Bryk, starszy menedżer sprzedaży w sieci Biedronka, wyjaśniała, że spożycie produktów znajdujących się w kontenerach może być szkodliwe dla zdrowia. Poza tym sieć nadwyżki żywności przekazuje do organizacji charytatywnych, jadłodajni i stołówek, a także Banków Żywności (takie bowiem jest prawo).

Sprawa jednak trafiła do sądu. To inicjatywa samej Głowackiej, która chciała uchylenia mandatu. I sąd w Białymstoku stanął po jej stronie.

– Rzeczy porzucone nie mogą stanowić przedmiotu kradzieży, a ponadto przedmiot musi mieć określoną wartość. Nie ma wątpliwości, że odpady są rzeczami. Wątpliwość budzić może natomiast wartość, postrzegana przez pryzmat wartości przedmiotu kradzieży w tej sprawie – uzasadniał sędzia Tomasz Pannert, którego słowa przytacza „Gazeta Wyborcza”.

Ważne jest także to, że kobieta wiedziała, że takie produkty są niezdatne do dalszej sprzedaży. Sklep wyrzucając jedzenie, „dał jednoznaczny wyraz, że chce się ich pozbyć, że są mu zbędne, niepotrzebne”. Co więcej, pojemnik był ogólnodostępny, co też przemawia na korzyść Głowackiej.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

i
Haniebne 01.12.2022 23:09
Zniszczyć ale nie dać! I to ma być po chrześcijańsku w tym głęboko katolickim kraju? Decydentów w takich sprawach należałoby wysłać na ulice na jakieś 2 tygodnie jako bezdomnych! Moze głód przemówiłby im do rozsądku. Czy w Polsce maja coś takiego jak Bank Żywności dla Ubogich? Takich które dają taka żywność - której kończy sie data ważności - ludziom ubogim?

i
yz 01.12.2022 22:57
Wszystko można rozwiązać, tylko trochę życzliwości spotkałam się z taką sytuacją w sklepie gdzie właściciel każe obsłudze wystawić towar który traci ważność w sklepie z boku poza kasą z karteczką że można to zabrać przez osoby potrzebujące i wcale nie musza ludzie grzebać w śmietnikach tylko mogą legalnie i czyste zabrać ale to trzeba serca do osób potrzebujących.

Marian 29.11.2022 21:22
To fantastyczne że my Polacy możemy sobie jednak wcinać ze śmietników bez problemów , osiągnęliśmy dobrobyt

ryba 29.11.2022 12:11
wielki "sukces" tych , co "złapali" sprawcę , jeszcze wiekszy organu oskarżającego i smutna rzeczywistośc pisowskiej Polski. Jak ginie 66 mln, sprawcy nie ma, jak "łapówy" za wieże idą to nie przestepstwo, ale jak ktoś jest głodny to zamknąć drania.

ra z putin ha ha ah 29.11.2022 10:39
coraz więcej osób grzebie w śmietnikach cóż pozostaje tylko wyrzucić dowód i na kartce napisać jestem ze wschodu i po nowy pesel i po mieszkanie i zapomogę ha ha ah a jak zapytaja to nie moja bande ra na tym statku ze wschodu jak to w prawie morskim ha ha ah

i
obserwator 29.11.2022 10:29
Mietkowe sposoby, bo to zły człowiek jest.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: tu tajemnica Treść komentarza: Trudno się dziwić rządowi, że trzyma się 20%, kiedy w budżecie i tak trzeba zarezerwować aż 19 miliardów złotych na same podwyżki. Z drugiej strony, inflacja zjada oszczędności najszybciej właśnie najuboższym. Jeśli najniższa emerytura wzrośnie tylko do 2056 zł brutto, to na czysto wyjdzie z tego niecałe 1900 zł. Przecież za to się nie da opłacić rachunków i kupić leków! Data dodania komentarza: 19.10.2026, 23:47 Źródło komentarza: O ile wzrosną emerytury w 2027 r. Poznaliśmy kluczowe decyzje rządu i wyliczenia Autor komentarza: tonik Treść komentarza: Pomoc Pogotowiu w zniesieniu pacjenta w Baniach i Gryfinie – mało kto pamięta, że strażacy robią też taką ciężką robotę. Brawo! Data dodania komentarza: 19.10.2026, 23:46 Źródło komentarza: KP PSP Gryfino podsumowuje akcje OSP i PSP: Groźne plamy na drodze, ogień i pomoc pogotowiu Autor komentarza: influenser gryfiński Treść komentarza: Lajki się zgadzają, wyświetlenia się zgadzają, tylko kurator jakoś mało rozbawiony... Mam nadzieję, że chociaż zasięgi z sali sądowej będą dobre! Data dodania komentarza: 19.10.2026, 23:45 Źródło komentarza: Strach o szkoły. Internetowy „żart” a sąd dla nieletnich – jak policja walczy z falą zagrożeń w polskich placówkach Autor komentarza: wiwerna Treść komentarza: Statystyki GUS o spadku urodzeń w 2026 roku nie biorą się znikąd. Mieszkanie to podstawowa potrzeba bezpieczeństwa – jeśli rodzice widzą, że z drugim dzieckiem musieliby wejść w ogromny kredyt przy obecnych stopach procentowych i cenach za metr, to racjonalnie kalkulują ryzyko. Dopóki polityka mieszkaniowa nie zaoferuje realnego wsparcia dla młodych rodzin w zmianie lokum na większe, same programy socjalne nie zmienią trendu demograficznego. Data dodania komentarza: 19.10.2026, 23:44 Źródło komentarza: Za małe mieszkanie a planowanie rodziny – sprawdź, jak metraż blokuje decyzję o dziecku
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama