Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 20 października 2026 06:26
Reklama
Reklama
Reklama

Raport. Coraz trudniej znaleźć tańsze mieszkanie pod miastem

Ceny mieszkań w dużych miastach wciąż są znacząco wyższe niż w podmiejskich gminach. Ale są takie ośrodki, w których te dysproporcje są coraz mniejsze.

To wnioski z najnowszego raportu Nieruchomosci-online.pl. Jego autorzy przyjrzeli się cenom w ponad 200 miastach i gminach w całej Polsce.

Co jeszcze wynika z tego opracowania? Że chociaż mieszkania w głównych miastach cały czas są o wiele droższe, to coraz trudniej znaleźć znacząco tańszy lokal pod miastem. 

Różnice cenowe szybko się wyrównują

W ostatnich miesiącach dynamika wzrostu cen mieszkań z rynku wtórnego osłabła: wzrosty wyniosły 8-10 proc. rok do roku. To konsekwencja m.in. spadku popytu wymuszonego niższą zdolnością kredytową Polaków oraz tego, że aktualne ceny i tak są już blisko granicy możliwości finansowych kupujących. Dzięki temu dystans pomiędzy stolicami województw a ich podmiejskimi sypialniami nieco się zmniejsza. Tyle że z tego powodu rosną ceny w gminach wokół dużych miast.
 

– I coraz trudniej jest znaleźć dużo tańsze, czyli dostępniejsze cenowo mieszkanie poza głównymi ośrodkami miejskimi – ocenia Alicja Palińska z działu analiz Nieruchomosci-online.pl. – Jeszcze kilka miesięcy temu różnice cenowe potrafiły w niektórych regionach sięgać nawet 60-80 proc. Obecnie nie widać aż tak dużego rozdźwięku i różnica maksymalnie wynosi około 50 proc. – mówi.

I dodaje: – W przypadku Wrocławia czy Krakowa cena ofertowa mieszkań z drugiej ręki jest obecnie średnio o 30-40 proc. wyższa niż w niektórych gminach podmiejskich. Coraz częściej jednak, co obserwujemy w innych aglomeracjach, różnica wynosi średnio 10-30 proc.

Stolica wyjątkiem na mapie Polski

Aglomeracją, w której dysproporcje są największe, jest Warszawa i jej okolice. Wynika to oczywiście z faktu, że stolica Polski jest najdroższym do zakupu mieszkania miastem wojewódzkim. Różnice w średniej cenie pomiędzy stolicą a lokalizacjami podmiejskimi wynoszą aktualnie 30-50 proc., ale analiza 17 miejscowości ościennych pokazała, że większość z nich w ciągu ostatniego roku zmniejszyła nieco cenowy dystans do Warszawy (średnia stawka za mkw. sięga tu 13,8 tys. zł).

Przykłady zmniejszenia się różnicy cenowej między stolicą województwa a jej przedmieściami znajdziemy też w aglomeracji poznańskiej czy szczecińskiej. Tam różnice sięgają 10-30 proc., a także rzeszowskiej czy łódzkiej, gdzie dysproporcja jest jeszcze mniejsza i wynosi 5-20 proc.  

Domy droższe pod miastem niż w mieście

– Jeśli chodzi o domy z rynku wtórnego, to sytuacja wygląda nieco inaczej. W niektórych aglomeracjach to w gminach ościennych średnie ceny są wyższe niż w dużym mieście. Według danych z listopada 2022 r. taka sytuacja jest najbardziej widoczna w aglomeracjach białostockiej, lubelskiej i olsztyńskiej, których okolice są atrakcyjnym wypoczynkowo miejscem do życia – podkreśla Alicja Palińska.

Rozdźwięk cenowy pomiędzy miastem a sąsiednimi gminami jest różny w zależności od regionu:

  • aglomeracja warszawska – 20-60 proc. różnicy w cenie między miastem a gminami, 
  • aglomeracja wrocławska i trójmiejska – 30-40 proc. różnicy w cenie,  
  • aglomeracja krakowska – 10-40 proc. różnicy w cenie,
  • aglomeracja katowicka, poznańska, toruńska, łódzka – do 30 proc. różnicy w cenie.

 

 


 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

i
P 17.12.2022 11:25
Przecież Kaczyński zapowiadając Dojną Zmianę dla Polaków i Polek mówił wyraźnie o nowej elicie, Tłustych Kotach, którzy muszą *** aby pracować. To politycy od zmian ustaw i fundacji jak np fundacja sprawiedliwości czy minimalne wynagrodzenie gdzie jest wielkie pole do ustanawiania procentu dla różnych operacji. Fortuna tu się nakręca z olbrzymią prędkością.

13*52 676 ha ha ah 16.12.2022 23:47
ja tam jestem ciekaw jak ceny na ukrainie szczególnie tam na froncie ha ha ah i jak tam deweloperka ha ha ah budujcie budujcie niemiaszki tez budowali w latach czterdziestych ah ah ah a po wojnie zamieszkali polacy taka redystrybucja dóbr ha ha ah rerum novarum nadchodzi ha ha ah i dennis moore co ciaga koszer wór w te i nazad ha ha ah ło jezu ICKI HA HA AH

i
dziwne to 16.12.2022 17:56
Jak się robi dziwne przepisy i przyjmuje dziwne studium to wtedy można się budować tam gdzie dziwni ludzie wyznaczają miejsce a nie tam gdzie chcieliby osiedlać się ludzie.

i
Mietek 16.12.2022 17:53
Hahahah, bo trzeba odpowiednie studium zrobić.

To się zgadzan 16.12.2022 20:45
Pod siebie..

i
układ 16.12.2022 22:40
I innych znajomków.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: tu tajemnica Treść komentarza: Trudno się dziwić rządowi, że trzyma się 20%, kiedy w budżecie i tak trzeba zarezerwować aż 19 miliardów złotych na same podwyżki. Z drugiej strony, inflacja zjada oszczędności najszybciej właśnie najuboższym. Jeśli najniższa emerytura wzrośnie tylko do 2056 zł brutto, to na czysto wyjdzie z tego niecałe 1900 zł. Przecież za to się nie da opłacić rachunków i kupić leków! Data dodania komentarza: 19.10.2026, 23:47 Źródło komentarza: O ile wzrosną emerytury w 2027 r. Poznaliśmy kluczowe decyzje rządu i wyliczenia Autor komentarza: tonik Treść komentarza: Pomoc Pogotowiu w zniesieniu pacjenta w Baniach i Gryfinie – mało kto pamięta, że strażacy robią też taką ciężką robotę. Brawo! Data dodania komentarza: 19.10.2026, 23:46 Źródło komentarza: KP PSP Gryfino podsumowuje akcje OSP i PSP: Groźne plamy na drodze, ogień i pomoc pogotowiu Autor komentarza: influenser gryfiński Treść komentarza: Lajki się zgadzają, wyświetlenia się zgadzają, tylko kurator jakoś mało rozbawiony... Mam nadzieję, że chociaż zasięgi z sali sądowej będą dobre! Data dodania komentarza: 19.10.2026, 23:45 Źródło komentarza: Strach o szkoły. Internetowy „żart” a sąd dla nieletnich – jak policja walczy z falą zagrożeń w polskich placówkach Autor komentarza: wiwerna Treść komentarza: Statystyki GUS o spadku urodzeń w 2026 roku nie biorą się znikąd. Mieszkanie to podstawowa potrzeba bezpieczeństwa – jeśli rodzice widzą, że z drugim dzieckiem musieliby wejść w ogromny kredyt przy obecnych stopach procentowych i cenach za metr, to racjonalnie kalkulują ryzyko. Dopóki polityka mieszkaniowa nie zaoferuje realnego wsparcia dla młodych rodzin w zmianie lokum na większe, same programy socjalne nie zmienią trendu demograficznego. Data dodania komentarza: 19.10.2026, 23:44 Źródło komentarza: Za małe mieszkanie a planowanie rodziny – sprawdź, jak metraż blokuje decyzję o dziecku
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama