Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 26 sierpnia 2026 12:49
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Dlaczego marnujemy miliony ton żywności? Bo nie potrafimy inaczej

Za nami Boże Narodzenie. W lodówkach większości Polaków zostały spore zapasy jedzenia, a w pojemnikach nieświeże pieczywo. Ile z tego trafi wkrótce do śmietników? Bardzo dużo.

Już co czwarty konsument przyznaje, że zdarza mu się wyrzucać jedzenie, bo przygotował go zbyt dużo. Dlatego m.in.… – Skala marnowania żywności jest zbyt duża – podkreśla Mateusz Kowalczyk, współzałożyciel i prezes start-upu.

W śmietnikach ląduje najwięcej chleba

Co roku na świecie marnuje się ok. 1,3 mld ton żywności, która wciąż nadaje się do spożycia – alarmuje Organizacja Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO). W Polsce – według NIK– co roku na śmietniki trafia prawie 5 mln ton jedzenia, czyli co sekunda ląduje w nich 150 kg, najczęściej z powodu zepsucia lub przeterminowania.

– Około 1/3 tego, co produkujemy, co trafia do sklepów, lokali i na nasze stoły, ostatecznie ląduje w śmietniku podsumowuje w rozmowie z Newserią Mateusz Kowalczyk, szef start-upu.

Jak wynika z raportu Federacji Polskich Banków Żywności, niemal połowie (49 proc.) Polaków zdarza się wyrzucać chleb. Owoce marnuje 46 proc., warzywa wyrzuca 37 proc. Polaków. Wysoko w tym zestawieniu są również wędliny (45 proc.) i jogurty (27 proc.).

Czemu kupujemy za dużo pieczywa? FPBŻ tłumaczy, że wiele osób woli mieć je na zapas. Kupujemy też pieczywo kiepskiej jakości, które szybko się psuje. W przypadku owoców i warzyw jest trochę inaczej: lubimy takie, które nie mają żadnych skaz, np. bruzd czy nietypowego kształtu. Wydaje się nam, że skoro są ładne, to mogą poleżeć dłużej. Nie mogą.

 Staramy się sprawić, żeby nie marnowało się aż tyle jedzenia zapewnia Kowalczyk z Foodsi.

Z aplikacją kupisz dużo taniej

Foodsi to polski start-up w duchu zero waste. Rozwija aplikację umożliwiającą wykorzystanie nadwyżek jedzenia z restauracji, piekarni, sklepów i punktów gastronomicznych. Jej użytkownicy mogą kupić takie produkty o co najmniej 50 proc. taniej. Dzięki temu za pełnowartościowe jedzenie lub gotowe dania płacą znacznie mniej. Dla przedsiębiorców to dodatkowe źródło przychodów i oszczędność kosztów związanych z utylizacją produktów. A finalnie mniej jedzenia trafia na śmietnik.

W efekcie… – Zainteresowanie sklepów i restauracji jest coraz większe – podkreśla Mateusz Kowalczyk. – Kiedy startowaliśmy w 2019 roku, wyglądało to trochę inaczej. Wtedy nasi potencjalni partnerzy czuli się wręcz obrażeni tym, że sugerujemy, że u nich się coś wyrzuca. W tej chwili jesteśmy coraz popularniejszym narzędziem. Udało nam się uratować już bardzo dużo jedzenia. Niebawem przekroczymy milion uratowanych paczek żywnościowych, co zajęło nam 2 lata. Myślę, że kolejny milion zamknie się w kilka miesięcy.

Kwiaty, karma i kosmetyki

Systematycznie rośnie także liczba użytkowników aplikacji mobilnej Foodsi. Są wśród nich głównie mieszkańcy dużych miast, bo to na nich skupia się działalność start-upu. Niebawem jednak ma się to zmienić.

– Będziemy docierać również do mniejszych miejscowości, które mają na swojej mapie piekarnie, kawiarnie, restauracje czy sklepy, w których istnieje problem marnowania żywności – zapowiada Kowalczyk.

I dodaje: – Ostatnio trochę inaczej patrzymy na rynek. Rozmawiamy z  producentami różnych biznesów, bo widzimy, że coraz więcej zasobów jest spisanych na straty. Dlatego zaczęliśmy ratować również kwiaty, które więdną w kwiaciarniach, a wciąż mogą udekorować czyjś salon, jedzenie dla zwierząt czy kosmetyki z różnych drogerii, które też mają określoną datę przydatności.

 


 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

i
oszczędny 27.12.2022 14:02
Radzę sobie przyswoić ZERO WASTE.

Knagulec 27.12.2022 12:32
U mnie tylko została kolbaaaa dla ziomala I gumowca

Polonus 27.12.2022 11:43
W dooopach się przewraca od dobrobytu. Trzeba większej biedy niektórym.

wystarczy pomyśleć 27.12.2022 11:25
wy się zajmijcie zamykanymi na kłódki śmietnikami pod dyskontami - tam jest systemowe marnotrawstwo - w dodatku ze ściganiem jak przestępców osób, które chciałyby zajrzeć do tych śmietników!!! A co do marnowania żywności w domu - wystarczy poduczyć odnośnie zagospodarowania dań. Kiedyś każda gospodyni wiedziała, że na Nowy Rok jest bigos "przegląd mięsa i wędlin" co zostały ze świąt. Mięso można przepiekać, przeznaczyć na dodatek do jajecznicy itp. Ryby smażone również można ponownie wrzucić na patelnię. Oczywiście zamrażarki załatwiają sporo spraw. Gorzej z sałatką z majonezem - no ale z kolei to w porównaniu z resztą jedzenia uratowanego przez ponowne ogrzewanie lub zamrożenie - niewiele.

i
stan na wtorek 27.12.2022 11:15
U mnie wyszło na czysto. Zostało trochę wędlin i suche ciastka.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: afera stulecia Treść komentarza: Przestępstwo nielegalnego wpływania na proces legislacyjny. Data dodania komentarza: 26.08.2026, 12:34 Źródło komentarza: Afera ostatnich lat: Szef Zondacrypto może utopić dwa PiS-y i Konfederację. Oszukani dostaną pieniądze? Autor komentarza: A. Żmijewski Treść komentarza: To że brunatne konfy pyr pyr zastąpią narodowosocjalistyczny PiS nie jest chyba powodem do radości pyr pyr pyr. Jedyny plus tego sondażu to że socjalisci z RAZEM wyprzedzili postkomunistów od cioci dareckiej pyr pyr pyr Data dodania komentarza: 26.08.2026, 12:34 Źródło komentarza: Kaczyński i Morawiecki tracą w najnowszym sondażu CBOS. Konfederacja tuż za plecami dawnego lidera Autor komentarza: rachmistrz Treść komentarza: Ten którego prześladowało PiS bo się dobrał do nich m.in. Jak Kaczyński chciał budować dwie wieże. Data dodania komentarza: 26.08.2026, 12:30 Źródło komentarza: Afera ostatnich lat: Szef Zondacrypto może utopić dwa PiS-y i Konfederację. Oszukani dostaną pieniądze? Autor komentarza: cytat Treść komentarza: Od poniedziałku Wirtualna Polska we współpracy z TVN24 publikuje teksty ws. Zondacrypto. Dzisiaj opisaliśmy, że poseł PiS Michał Moskal spotkał się w sierpniu 2025 r. na Ibizie z Przemysławem Kralem, ówczesnym szefem Zondacrypto. Według ustaleń wyjazd i nocleg przy rezerwacji opłacił były funkcjonariusz CBA Artur Chodziński, współpracujący z Kralem. Moskal twierdzi, że po powrocie zwrócił mu pieniądze z prywatnych środków. Niedługo później poseł zaangażował się w prace dotyczące rynku kryptowalut i wystąpił w obronie branży przed szefem KNF. Data dodania komentarza: 26.08.2026, 12:26 Źródło komentarza: Afera ostatnich lat: Szef Zondacrypto może utopić dwa PiS-y i Konfederację. Oszukani dostaną pieniądze?
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama