Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 listopada 2026 08:06
Reklama
Reklama
Reklama

Najpierw razem pili, a potem go zabili

Opróżniali butelkę wódki za butelką. Nagle impreza przerodziła się w krwawą jatkę. Dwóch mężczyzn zaatakowało kompana. Okładali go trzonkiem od siekiery. Ofiara konała 2 godziny. Obok bracia dalej pili.

Ofiara to 56-letni mężczyzna. Zabójcy to 2 przyrodnich braci: Sławomir N. i Łukasz O. W 2021 roku, kiedy doszło do zbrodni, mieli 24 i 31 lat. 20 lutego zapadł wyrok w tej sprawie.

Ciało mężczyzny znaleźli na podłodze
 Była niedziela pod koniec lutego. Policjanci otrzymali informację, że w jednym z mieszkań mogło dojść do zabójstwa. Kamienica, w której miało się to wydarzyć, jest zaledwie 300 metrów od komisariatu.

– Gdy tam pojechali i zapukali do drzwi, nikt im nie otwierał. Rozpytani sąsiedzi oświadczyli, że od jakiegoś czasu nie widzieli swojego sąsiada. Policjanci na miejsce wezwali strażaków z Ochotniczej Straży Pożarnej z Olsztynka i przy ich wsparciu otworzyli drzwi prowadzące do mieszkania. Po wejściu do lokalu policjanci znaleźli na podłodze ciało mężczyzny, który prawdopodobnie nie żył już od kilku dni – tak relacjonowali sprawę policjanci.

Policjanci musieli użyć siły

Szybko ustalili, że 56-latka mogło zaatakować 2 mężczyzn, z którymi wcześniej pił alkohol. Mężczyźni ukrywali się w mieszkaniu należącym do ich kolegi. 
 

– Gdy funkcjonariusze tam pojechali, to mimo wielokrotnych prób, nikt nie reagował na polecenia policjantów wzywające do otwarcia drzwi. Po raz kolejny policjanci, aby dostać się do środka, musieli użyć siły. Po sprawdzeniu pomieszczeń znaleźli w łazience pod prysznicem dwóch ukrywających się mężczyzn w wieku 24 i 31 lat. Obaj zostali zatrzymani. Byli kompletnie pijani – podali mundurowi.

Okładali go trzonkiem od siekiery

To tylko suche streszczenie zbrodni, do jakiej doszło. Jej dokładniejszy opis przeraża. 

To była libacja, podczas której szła butelka wódki za butelką. Byli na niej wspomniani przyrodni bracia, przyszła ofiara i jedna kobieta. W pewnym momencie doszło do kłótni. Bracia rzucili się na 56-latka. Zaczęli okładać go trzonkiem od siekiery. Sekcja zwłok wykazała, że do śmierci ofiary mogło sie przyczynić co najmniej kilkanaście urazów.

„Ponadto Sławomir O. wbił ofierze w udo długopis na głębokość 6 cm. Skatowanego Ryszarda bracia przykryli kocem. Później wrócili do picia. Pobity mężczyzna konał ponad 2 godziny” – opisywali szczegóły dziennikarze.

Kobieta, która była świadkiem zbrodni, chciała uciec z mieszkania i pobiec na policję. Zabójcy jednak ją zatrzymali. Udało jej się wydostać z mieszkania dopiero po 3 dniach. Wtedy pobiegła do znajomego, a ten na komisariat.
 

Sąd skazał obu braci

Sąd Okręgowy w Olsztynie właśnie skazał Sławomira N. i Łukasza O. na karę 25 i 15 lat pozbawienia wolności. Wyrok nie jest prawomocny.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

i
obłok 25.02.2023 12:09
Patologia powinna siedzieć w więzieniu.

Jerzy 23.02.2023 14:10
Razem pili i jednego zabili - wspaniały odruch solidarnej jedności i miłości braterskiej w katolickiej rodzinie.

kolega 23.02.2023 20:06
A skad ta pewność że to katolicka rodzina.

i
tyle 23.02.2023 10:30
Zwyrodnialcy !

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Justyna Treść komentarza: Serce się kraje, jak się patrzy na te pękające krzyże. Kto za to odpowiada?! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 07:49 Źródło komentarza: Przyszli zapalić znicze bohaterom. Okazało się, że groby są zaniedbane Autor komentarza: Marta Treść komentarza: Trzymam kciuki aby się znalazł cały i zdrowy. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 07:46 Źródło komentarza: Poszukiwania Tomasza. Nowe fakty i pilna akcja poszukiwawcza Autor komentarza: 88 Treść komentarza: dziwię się pasażerom, że nie zainterweniowali i dyrektora któremu sodówa do głowy uderzyła, nie wykopali z pociągu. Sprawę chcą zamieść rządzący pod dywan, bo jakoś w mediach głównego ścieku cisza i nie ma wywiadów ani z poszkodowanym kierownikiem pociągu ani bufonem z teką jakiegoś dyrektora PKP który na koszt podatników jeździ sobie w pierwszej klasie Pendolino. To nie sprawiedliwe, że ci co zarabiają krocie , mają darmowe przejazdy, przeloty i to w najwyższych klasach. Ci ludzie nie mają pojęcia o życiu zwykłego Polaka, bo to nie jego liga. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 07:43 Źródło komentarza: Awantura w pociągu z udziałem dyrektora PKP. 400 pasażerów wstrzymanych, kierownik w szpitalu Autor komentarza: A. Żmijewski Treść komentarza: Jak na pyr pyr sezon pożarów sadzy w kominach to zasadniczo było spokojnie pyr pyr pyr Data dodania komentarza: 3.11.2026, 07:38 Źródło komentarza: Powiat gryfiński pod lupą służb. Groźne pożary kominów i nocne lądowania śmigłowców LPR
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama