Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 7 kwietnia 2026 12:44
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Dostał 6 tys. zł mandatu. To nie była jedyna kara

Wysokie mandaty sprawiły, że kierowcy jeżdżą jednak wolniej. Ale nie wszyscy. Bo wciąż są jeszcze tacy, którzy zaostrzone przepisy chcą poczuć na własnej skórze.

W 2022 roku w całej Polsce policja wystawiła ponad 4,1 mln mandatów karnych wartych 1,35 mld zł – oto efekt pracy policjantów drogówki. To olbrzymie pieniądze. Rok wcześniej dla odmiany mandatów było znacznie więcej, ale pieniędzy mniej: 4,8 mln mandatów na kwotę 691 mln 795 tys. zł. Skąd te różnice?

Za żadne pieniądze nie zdejmą nogi z gazu

Można to wytłumaczyć ubiegłorocznym zaostrzeniem przepisów i zmianą w policyjnym taryfikatorze kar. Kierowcy muszą teraz bardzo uważać, bo szybciej można uzbierać punkty karne w liczbie, za którą traci się prawo jazdy.

Surowiej finansowo karane są także drogowe występki. Wystarczy na przykład przekroczyć dopuszczalną prędkość o więcej niż 30 km/h, żeby nasze konto uszczupliło się o 800 zł (przed zmianą 200-300 zł). W przypadku jazdy o ponad 60 km/h mandat wynosi nawet 2000 (wcześniej 400-500 zł).

Wciąż jednak są tacy kierowcy, których nawet tak drastyczne kary nie są w stanie zmusić do zdjęcia nogi z gazu. Kilka przykładów z lutego.

Nie obchodzą ich ograniczenia prędkości

Policjanci ze Świecia patrolowali autostradę A1 i namierzyli za szybko jadącego kierowcę mercedesa. Nieoznakowanym radiowozem pojechali za nim i wszystko nagrali. Okazało się, że mercedes pędził 224 km/h na odcinku, gdzie obowiązuje 140 km/h. 63-latek został ukarany mandatem w wysokości 2500 zł i 15 punktami karnymi.

Kolejna sytuacja. 22-latek pędził 120 km/h przez niewielki Sieraków. Kierowca BMW przekroczył dozwoloną prędkość o 70 km/h. Efekt: 2200 zł mandatu i 19 punktów karnych.

40-latek za kierownicą nie miał prawa jazdy, a jednak jechał i to z prędkością 135 km/h. Został ukarany mandatem w wysokości 2000 złotych i 14 punktami karnymi. Co więcej, auto trafiło na policyjny parking, a sprawa kierowcy do sądu.

Kłopoty ma też 19-latek zatrzymany w Łodzi. Na jednej z ulic patrol zauważył renault, a miernik prędkości wskazał, że w miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie do 50 km/h, kierowca porusza się z prędkością 83 km/h. Finał? 2800 zł i 24 punkty.

Województwo lubuskie i Lubniewice. Przez tę miejscowość jechał 48-latek. Miał pecha, bo wpadł w oko policjantom. W miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 40 km/h, pędził 133 km/h. Stracił prawo jazdy, zapłacił 2500 zł kary, a na jego konto trafiło 15 punktów karnych.

Tak się spieszył do koleżanki, że zapłacił 5 tysięcy

Uwagę przykuwa także przypadek 21-latka namierzonego w Łukowie. Ale ta historia jest dłuższa od poprzednich.

Po raz pierwszy został zatrzymany na początku lutego. Drogą, gdzie można jechać maksymalnie 50 km/h, pędził swoim audi ponad  80 km/h.

– Wtedy został ukarany mandatem w wysokości 800 złotych, a na jego konto wpłynęło 9 punktów karnych – podaje policja.

Tyle że nie było to tego dnia ostatnie spotkanie 21-latka z policjantami. Po kilkunastu minutach, już w innej części miasta, młodzieniec prowadził audi, nie mając zapiętych pasów bezpieczeństwa. Wydawać się mogło, że kolejne 5 punktów karnych i stuzłotowy mandat będą dla niego przyczynkiem do refleksji. Jak się wkrótce okazało, niewiele go to jednak nauczyło.

Mężczyzna ponownie został zatrzymany. Tym razem w obszarze zabudowanym jechał z prędkością  przekraczającą 120 km/h. Na dodatek znów nie miał zapiętych pasów bezpieczeństwa.  

– Młodzieniec twierdził, że „spieszy się do koleżanki”. Tym razem dostał 5 tysięcy złotych mandatu, a jego konto „wzbogaciło się” o kolejne 20 punktów karnych. Młody mężczyzna od razu stracił prawo jazdy. Wkrótce starosta wyda decyzję o zatrzymaniu jego dokumentu na 3 miesiące – dodają policjanci.

21-latek zostanie też skierowany na egzamin sprawdzający.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

i
utek 03.03.2023 13:03
Niekturzy nie zdają sobie sprawy że słowo "patrol" nie ogranicza się wyłącznie do policjantów z miernikami prędkości. W arsenale policji znajduje się dziś pokaźna flota dronów pozwalających śledzić zachowania uczestników ruchu drogowego z powietrza.

i
kierowiec 03.03.2023 11:47
Niektórzy się jeszcze po prostu nie zorientowali.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: staśTreść komentarza: POJ... GOData dodania komentarza: 7.04.2026, 12:22Źródło komentarza: Park nie dla Gryfina. W taki sposób burmistrz z radnymi rozwalili systemAutor komentarza: LTreść komentarza: Zobaczymy jaki będzie skutek.Data dodania komentarza: 7.04.2026, 12:21Źródło komentarza: Uszczelnienie Czystego Powietrza 2026. Rząd zapowiada kontrole wniosków i dostęp do rejestru PESELAutor komentarza: staśTreść komentarza: KUŻWA CO TO SIE DZIEJE W TYM GRYFINIE ,MIETEK JAK NAJSZYBCIEJ DO DYMISJI I NOWA ZASTĘPCZYNI TEŻ SIĘ NIE NADEJE NA ZASTĘPCZYNI,TO MOŻE URATÓJEMY NASZE GRYFINO ,BO JUŻ PROPONOWANO TEJ BLONDYNIE KTÓRA SZERZY ŻEBY DO NIEGO I TEŻ NIE NADAJE SIE NA RADNĄ ,A CO MÓWIC O PANIUSI JAKO BURMISTRZ MASAKRA CO W TYM GRYFINIE SIE DZIEJE ,W URZĘDZIE SEWERYN ROBI CO CHCE .MASAKRA ,WĄT Z NASZEGO GRYFINA I DO OBORY NICH SIĘ WEZNIE,MY GO NIE CHCEMY ,NIC NIE ZMIENIŁ W TYM GRYFINIEData dodania komentarza: 7.04.2026, 12:20Źródło komentarza: Park nie dla Gryfina. W taki sposób burmistrz z radnymi rozwalili systemAutor komentarza: ANDRZEJ TUMANOWICZ HA HA AHTreść komentarza: KRETYN TO TY JESTEŚ TO PRZEKAZ Z USA HA HA AH Film "Fałszywy senator" (ang. The Distinguished Gentleman) z 1992 roku, w którym główną rolę gra Eddie Murphy. O filmie: Jest to komedia polityczna, w której drobny oszust (Jeff Johnson, grany przez Murphy'ego) wykorzystuje zbieg okoliczności, by dostać się do Kongresu USA. Zamiast jednak zajmować się polityką, wykorzystuje stanowisko do maksymalnego wzbogacenia się. Wątek pomocy społecznej: Film w satyryczny sposób pokazuje kulisy amerykańskiej polityki, w tym lobbing i przepływy finansowe, a postać głównego bohatera początkowo funkcjonuje w świecie, gdzie liczy się tylko zysk, często kosztem zasad społecznych. Cytat "pomoc społeczna jest jak narkotyk": Choć film jest satyrą na chciwość polityków, cytowane przez Ciebie bezpośrednie sformułowanie brzmiące jak radykalny postulat libertariański ("pomoc społeczna jest jak narkotyk, należy ją zlikwidować") jest parafrazą lub uogólnieniem przekazu filmu. Komedia ta wyśmiewa korupcję, pokazując, że system działa na korzyść wpływowych grup, a nie potrzebujących. HA AHA HData dodania komentarza: 7.04.2026, 12:19Źródło komentarza: Koniec 800 plus jakie znamy? Prof. Auleytner chce nowej kwoty opartej o minimum egzystencji
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama