Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
niedziela, 8 lutego 2026 14:26
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

To dlatego idą na wojnę z hulajnogami

Żadne przepisy nie przewidują zajęcia pasa przez hulajnogę parkującą to tu, to tam. Zeszłoroczna nowelizacja Prawa o ruchu drogowym nie rozwiązuje problemu. Ale sprawę trzeba rozwiązać, bo jest problem.
To dlatego idą na wojnę z hulajnogami

Autor: Straż Miejska Elbląg

Porzucone na chodnikach hulajnogi elektryczne to zmora polskich miast. Dlatego wymyślają regulaminy, które mają to ukrócić.

Porzucają wszędzie

Nie są to rzecz jasna pojazdy należące do osób prywatnych, bo takich nikt by nie zostawił bez opieki. Mówimy o hulajnogach elektrycznych wynajmowanych na minuty. Zgodnie z regulaminem operatora systemu taki pojazd należy zostawić w miejscu, w którym nie będzie nikomu przeszkadzał. Na przykład Bolt dodatkowo wymaga zrobienia zdjęcia zaparkowanego pojazdu, żeby mieć pewność, że został on odstawiony zgodnie z przepisami.  

Ale przepisy nie do końca działają. Bo hulajnogi są porzucane wszędzie. Na środku chodnika, na trawnikach, nawet na jezdniach.

Boom i bałagan

Boom na elektryczne hulajnogi zaczął się kilka lat temu. Niemal od razu do Polski weszły firmy oferujące wypożyczenie pojazdu. Wystarczy mieć w telefonie aplikację i można wynająć pojazd, płacąc za każdą minutę. Często to rozwiązanie tańsze niż przejazd autobusem czy tramwajem. 

Początkowo wypożyczalnie działały w największych miastach, ale z czasem zadomowiły się również w mniejszych. I w każdym od razu zaczęły pojawiać się te same problemy: porzucane hulajnogi.

W miejscu do tego wyznaczonym

W maju 2021 roku weszły w życie przepisy regulujące zasady poruszania się i parkowania e-hulajnóg. Zgodnie z nimi elektryczną hulajnogą nie wolno przewozić pasażera i przekraczać prędkości 20 km/h. Jeździć należy tylko po drogach dla rowerów i pasach rowerowych, a jeśli takich nie ma, dopiero wtedy skorzystać z jezdni lub chodnika.

Co do parkowania, to powinno się pojazd zostawić w miejscu do tego wyznaczonym. Jeżeli takiego nie ma, to też trzeba uważać. Należy zaparkować pojazd jak najbliżej zewnętrznej krawędzi chodnika najbardziej oddalonej od jezdni oraz równolegle do tej krawędzi, zachowując co najmniej 1,5 m przejścia.

Jak bardzo takie regulacje były potrzebne, pokazują liczby. Tylko w pół roku po wprowadzeniu zasad z warszawskich ulic „zebrano” 1848 hulajnóg. Zostały odholowane.

– Rzecz w tym, że żadne przepisy nie przewidują zajęcia pasa przez hulajnogę parkującą to tu, to tam. Zeszłoroczna nowelizacja Prawa o ruchu drogowym, która m.in. nakazuje postój hulajnóg w miejscach do tego wyznaczonych, w żaden sposób nie wskazuje, skąd się te miejsca mają wziąć, kto ma za nie płacić i w jaki sposób – narzekał  Jakub Dybalski, rzecznik stołecznego Zarządu Dróg Miejskich.

I zaczęło się wielkie holowanie

W tej sytuacji miasta same zaczęły tworzyć rozwiązania. Wchodzą we współpracę z operatorami. Np. w Lublinie wyznaczono dużo hulajnogowych parkingów. To wymalowane na chodnikach pola, w których należy zostawić pojazd.

Zaczęło się też wielkie holowanie. W pierwszym roku z sopockich ulic w ten sposób zniknęło 61 hulajnóg. Rok później było to już 136. Do połowy maja tego roku ta liczba urosła już do 51 pojazdów, a jednej nocy udaje się usunąć ponad 30 hulajnóg.

– W przypadku ujawnienia pojazdów spełniających art. 130a Prawa o ruchu drogowym funkcjonariusz Straży Miejskiej na każdy pojazd wydaje osobną dyspozycję usunięcia pojazdu i na miejsce wzywany jest holownik. Po zabraniu pojazdów przewożone są one na parking administracyjny w Gdańsku. Następnie Straż Miejska prowadzi czynności wyjaśniające w sprawie ujawnionych wykroczeń – wyjaśniała Izabela Heidrich, rzeczniczka prasowa Urzędu Miasta w Sopocie.

Ile to kosztuje?

O „zgubie” informowany jest właściciel-operator. Następnie musi stawić się w siedzibie straży miejskiej i odebrać hulajnogę z parkingu. Oczywiście po zapłaceniu rachunku. W Sopocie koszt usunięcia hulajnogi elektrycznej to 144 zł plus 27 zł za każdą dobę przechowywania na parkingu.

Stawki to sprawa lokalna, bo np. w Elblągu jest trochę taniej. Koszt holowania to 140 zł, a doba przechowywania kosztuje 25zł. 

Tu trzeba pamiętać, że operator może – i zazwyczaj tak robi – obciążyć kosztami osobę, która wynajęła pojazd i źle go zaparkowała.

Dołączają kolejne miasta

Miasta nadal szukają skutecznych rozwiązań. Tak dzieje się m.in. w Łodzi. Tamtejsi społecznicy przygotowali stosowny projekt uchwały. 

Chcą ograniczenia parkowania hulajnóg w miejscach, gdzie jest duży ruch. Takie miejsca znajdowałby się w różnych punktach i to gęsto. Być może w pobliżu parkingów rowerowych.

Jaki mandat i za co?

Za nieprawidłowe zaparkowanie e-hulajnogi grozi mandat. I tak: 

• za pozostawienie jej na chodniku (utrudnianie przejścia) lub zostawienie go przed przejściem dla pieszych – 100 zł;

• za porzucenie w narożniku skrzyżowania i obszarze do 10 metrów od niego – 300 zł; 

• za pozostawienie na niebieskiej kopercie – 500 zł. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: rybaTreść komentarza: ciekawostka jest news z dzis, gdzie okazało się, iz niejaki Trump nakazał wysłac słuzby m.in wojsko do ogladania w kinach filmu Melania. Jako zywo mi to przypomina jak pis wysyłał szkoły na Smoleńsk. Teraz bedziemy mieli narcyza i narcyzke - ciekawe kiedy upomni sie o Oscara dla żenujacej aktorki?Data dodania komentarza: 8.02.2026, 13:44Źródło komentarza: Trump dzieli sojuszników: USA zrywają kontakt z Czarzastym. Tusk i Duda zabrali głosAutor komentarza: ANDRZEJ TUMANOWICZ HA HA AHTreść komentarza: TO HYMN OGÓLNIE DOSTEPNY AH HA AH WIKIPEDIA Horst-Wessel-Lied MOŻE BYĆ HYMNEM MIESZKOWIC HA HAA H ALBO TEN OSTATNI (...) Pieśń Horsta Wessela Ilustracja Płyta szelakowa z nagraniem „Die Fahne Hoch…! (Horst-Wessel-Lied)” Państwo Partia III Rzesza NSDAP (...) W późniejszym czasie pieśń była regularnie wykorzystywana podczas uroczystości partyjnych, jak również śpiewana przez członków bojówek SA w trakcie ulicznych pochodów[7]. Melodia pochodzi prawdopodobnie z opery Joseph et ses frères Étienne-Nicolasa Méhula z 1807 roku. (...) Parodie utworu w żartach politycznych W Cichych i gęgaczach, satyrycznej operze Janusza Szpotańskiego napisanej w 1964 roku, która stała się rodzajem szopki politycznej, autor wykorzystał i sparafrazował wiele znanych utworów muzycznych m.in. Horst-Wessel-Lied. Utwór Szpotańskiego jest pamfletem przeciwko rządom Władysława Gomułki, którego nazwał w tym utworze Gnomem, a także satyrą na ówczesne postawy inteligencji[8]. „Gazrurkę wznieś! Szeregi mocno zwarte! Patrz - kawiarnianych literatów tłum! To bractwo znów jest krnąbrne i uparte, Najwyższy czas przyłożyć kilka gum! (bis) A gdy spod pały gęgaczy krew wytryśnie, I w nerę wetnie się wojskowy but Jutrzenka wstanie znów w ludowej nam ojczyźnie, I wnet nastanie gospodarczy cud! (bis) Wiec wolny szlak chłopcom z Golędzinowa, Więc wolny szlak gierojom z KBW, Najwyższy czas zapełnić cele Mokotowa, I ku wolności wlec w kajdanach lud! (bis)”Data dodania komentarza: 8.02.2026, 13:43Źródło komentarza: Germania w urzędzie. Historia czy wpadka promocyjna?Autor komentarza: rybaTreść komentarza: przeciez napewno wszyscy doskonale wiedza kto to więc grzywienka 5 tys zł by uspokoiła typa a jak nie to nikt nie zmusza go do mieszkania w tym domu, pod wiaduktem tez jest duzo miejscaData dodania komentarza: 8.02.2026, 13:41Źródło komentarza: „To obrzydliwe i uciążliwe”. Śmieciowy problem przy bloku w GryfinieAutor komentarza: ArniTreść komentarza: Jakiś facet zbiera te *** *** ***Data dodania komentarza: 8.02.2026, 13:30Źródło komentarza: „To obrzydliwe i uciążliwe”. Śmieciowy problem przy bloku w Gryfinie
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama