Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
piątek, 28 sierpnia 2026 16:25
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Straszą nas piekielnymi upałami. Czy naprawdę jest się czego bać?

40 stopni Celsjusza. Najcieplejszy miesiąc od lat. Tak straszą tytuły prawie wszystkie serwisów internetowych.
Straszą nas piekielnymi upałami. Czy naprawdę jest się czego bać?

Autor: iStock

Jak na razie lato 2023 nie należy do najcieplejszych. Skwar nie leje się z nieba, a niekiedy – na szczęście! – nawet popada. I dobrze, bo wiele osób obawia się nadejścia upałów. Dlatego ze zgrozą patrzą na kolejne doniesienia, które zwiastują nastanie „gorącej” katastrofy.

Cieplny kataklizm nad Europą

„Według amerykańskiego National Centers for Environmental Prediction średnia temperatura na świecie 3 lipca osiągnęła 17,01 st. C, pobijając poprzedni rekord wynoszący 16,92 st. C, który został ustanowiony w sierpniu 2016 roku” – czytamy na przykład.

I dalej, że lipiec ma być najcieplejszym miesiącem w ostatnich latach. Co więcej, cały rok 2023 ma pobić rekordy ciepła.

A to jeszcze nie koniec straszenia, bo kolejne doniesienia zapowiadają cieplny kataklizm. Nad Europę ma nadejść fala powietrza znad Afryki, a to zaprocentuje bardzo wysoką temperaturą. Może sięgać nawet 40 stopni Celsjusza.

40 stopni dopiero za 10 lat

T wszystkie informacje tylko częściowo  dotyczą Polski. Rzecznik prasowy IMGW Grzegorz Walijewski, wyjaśnia, że nie ma prognoz, które wskazywałyby na upały w naszym kraju. 

– Na termometrach będą się oczywiście pojawiały wartości powyżej 30 stopni Celsjusza i ogólnie średnia temperatura dla okresu letniego w kraju ma być powyżej normy, a w ciągu najbliższych 10 lat wartość 40-stopniowa na termometrach najprawdopodobniej pojawi się także w Polsce – zaznacza.

I dodaje, że ten weekend (8-9 lipca) będzie ciepło, ale o wspomnianych 40 stopniach nie ma mowy. W sobotę temperatura ma dojść do 30 stopni Celsjusza, a w niedzielę można się spodziewać miejscami 33 stopni.
 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Knagulec. 07.07.2023 21:12
Dobry wieczór wszedłem na chwilę aby powiedzieć ***** *** . Dziękuję za uwagę miłego wieczoru życzę

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: serwerownia Treść komentarza: Świetny punkt z tą definicją przebudowy drogi z ustawy o drogach publicznych. Burmistrz opowiada bajki o „dostosowywaniu do niższej klasy gminnej”, jakby to miała być ulica osiedlowa ze strefą zamieszkania, a to przecież główna arteria wjazdowa! Poza tym, jeśli zmienią projekt pod obniżony standard, to dotychczasowe opracowania i porozumienia trafiają do kosza, a my mieszkańcy zapłacimy dwa razy za ten sam projekt. Data dodania komentarza: 28.08.2026, 15:54 Źródło komentarza: Burmistrz ma na sumieniu fatalną ulicę Łużycką? Radna Anna Pęciak nie odpuszcza i pyta o interesy miasta Autor komentarza: do trola Treść komentarza: Milcz trolu. Data dodania komentarza: 28.08.2026, 15:53 Źródło komentarza: Burmistrz ma na sumieniu fatalną ulicę Łużycką? Radna Anna Pęciak nie odpuszcza i pyta o interesy miasta Autor komentarza: PGR Gówniński Treść komentarza: Wybrałyśta to mata! Mietek PiSuar taki sam jak jego wyborcy! Pomódlcie się u pelofila w kiecce za nowszą wersją logicznie myślących waszych zachlanych mózgów! Gówniński rynsztok taki sam jak Łużycka! Data dodania komentarza: 28.08.2026, 15:45 Źródło komentarza: Burmistrz ma na sumieniu fatalną ulicę Łużycką? Radna Anna Pęciak nie odpuszcza i pyta o interesy miasta Autor komentarza: Lotka Treść komentarza: Z takimi ludźmi się nie dyskutuje tylko kontrolę nasyła. Data dodania komentarza: 28.08.2026, 15:43 Źródło komentarza: Burmistrz ma na sumieniu fatalną ulicę Łużycką? Radna Anna Pęciak nie odpuszcza i pyta o interesy miasta
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama