Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 listopada 2026 03:42
Reklama
Reklama
Reklama

Najpierw proponowali, teraz się wycofują. Kierowcy mogą spać spokojnie. Na razie

Obowiązek fotografowania aut podczas przeglądów i pomysł karania zapominalskich kierowców nie wejdą w życie na razie lądują w koszu. Kiedy temat wróci? Nie wiadomo.
Najpierw proponowali, teraz się wycofują. Kierowcy mogą spać spokojnie. Na razie

Autor: Canva

Te zmiany w ustawie Prawo o ruchu drogowym miały wprowadzić finansową odpowiedzialność diagnostów, a także wymagać fotografowania pojazdów podczas ich kontroli technicznej i wprowadzić kary dla spóźnialskich kierowców.

Mieli debatować, jednak się nie spotkali 

Posiedzenie podkomisji, która miała rozpatrzyć projekt, miało się odbyć – jak ustaliła Interia w czwartek – rano. Krótko przed tym terminem osoby planujące wziąć udział w posiedzeniu zostały poinformowane, że jej przewodniczący nie życzy sobie obecności reprezentantów społeczeństwa. Na stronie Sejmu nie ma również wideorelacji z posiedzenia, co sugeruje, że do niego nie doszło. To z kolei doprowadziło do odwołania planowanego posiedzenia Komisji Infrastruktury.

Maciej Szymajda, prezes Stowarzyszenia Komisów, uważa, że odwołanie posiedzeń obu komisji jest równoznaczne z odstąpieniem od tej kontrowersyjnej koncepcji. 

Ustawodawca zaproponował – przypomnijmy – wprowadzenie podwójnej stawki za przegląd dla nieterminowo wykonywanych przeglądów w przypadku spóźnienia powyżej 30 dni. Z kolei zdjęcia miały przedstawiać całą bryłę pojazdu z 2 przekątnych z przodu i z tyłu na stanowisku kontrolnym oraz wskazanie drogomierza. 

Projekt powróci po wyborach?

Choć Sejm prawie na pewno nie wróci do projektu w obecnej kadencji, to jeśli wybory skończą się pomyślnie dla dziś rządzących, istnieje duże prawdopodobieństwo, że temat powróci za kilka miesięcy.

Przypomnijmy, że pomysł nałożenia kar na kierowców spóźniających się z przeglądem technicznym, fotografowania pojazdów podczas kontroli technicznej i kar dla diagnostów pojawił się po raz pierwszy w 2018 roku. W grudniu 2018, tuż przed trzecim czytaniem w Sejmie, został „zamrożony”. Od tego czasu wracał kilkakrotnie, z nowymi datami wprowadzenia. Były to 1 stycznia 2021, 1 września 2022 i 1 stycznia 2023. Ostatecznie do tej pory nie wszedł w życie. 

Rząd argumentuje, że planowana zmiana przepisów wynika z konieczności dostosowania polskiego prawa do unijnych regulacji.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Miś 06.08.2023 15:10
Super

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: na plus Treść komentarza: Super, że organizowana jest zbiórka przy przystanku, ale pamiętajcie o odpowiednim wyposażeniu – odblaski, naładowane telefony i aplikacje śledzące trasę, żeby samemu się nie zgubić w terenie. Policja z Zielonej Góry prowadzi sprawę, więc każdy sygnał od razu zgłaszajcie pod 112, nie czekajcie na rozwój wypadków na Facebooku. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 00:39 Źródło komentarza: Poszukiwania Tomasza. Nowe fakty i pilna akcja poszukiwawcza Autor komentarza: lewicowiec Treść komentarza: Czarzasty ocenił, że "brunatna koalicja walczy o władzę, a nie o wartości".- W związku z tym prezydent zrobił to, co potrafi: Postanowił wejść z buta, przepychać się, użyć siły fizycznej wobec kobiety i krzyczeć na korytarzu. Ostatecznie jednak posiedział w nocy w Trybunale ze swoimi kolegami i wyszedł. Okazał się nieskuteczny - stwierdził.Żenujące obrazki z sobotniej nocy zostaną z nim na zawsze. Nie są powodem do chwały ani dla niego, ani dla Polski, którą powinien godnie reprezentować - ocenił Włodzimierz Czarzasty na konferencji prasowej w Sejmie. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 00:37 Źródło komentarza: Polityczna wojna o Trybunał Konstytucyjny. Walka o władzę wchodzi w nową fazę Autor komentarza: TRYBUNAŁ LUDU Treść komentarza: A WŁADZA W RĘCE LUDU Data dodania komentarza: 3.11.2026, 00:18 Źródło komentarza: Na stronie TK pojawiła się informacja o zawieszeniu prezesa Święczkowskiego i wiceprezesa Sochańskiego Autor komentarza: key Treść komentarza: Kluczowy jest ten apel o wideodomofony i kamery posesyjne z godzin porannych. Ludzie często nie zdają sobie sprawy, że ich prywatny monitoring łapie krawędź drogi. Jeśli Tomek szedł pieszo albo wsiadał do jakiegoś auta, to na 90% któryś prywatny rejestrator w Grzybnie lub Chojnie to nagrał. Warto, żeby sąsiedzi nie kasowali nagrań z początku października i przejrzeli pętle. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 00:11 Źródło komentarza: Poszukiwania Tomasza. Nowe fakty i pilna akcja poszukiwawcza
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama