Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 2 listopada 2026 12:27
Reklama
Reklama
Reklama

Polityczna wojna o Trybunał Konstytucyjny. Walka o władzę wchodzi w nową fazę

Nocne wejście prezydenta do budynku Trybunału, ostry opór rządu i nagłe żądanie dymisji premier: kryzys wokół TK błyskawicznie przerodził się w otwartą batalię o władzę nad krajem. Sprawdź szczegóły planu, który ma obalić koalicję rządową i jakiego asa w rękawie ma Donald Tusk.
Polityczna wojna o Trybunał Konstytucyjny. Walka o władzę wchodzi w nową fazę
Nocne wejście Karola Nawrockiego do Trybunału Konstytucyjnego. Obok telewizyjne orędzie Donalda Tuska

Autor: screen X

Kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego wszedł w nową fazę. Po nocnym wejściu prezydenta Karola Nawrockiego do TK i orędziu Donalda Tuska opozycja chce wykorzystać konflikt do zmiany rządu. Od trzech lat próbuje bezskutecznie tego dokonać.

Jeszcze kilkadziesiąt godzin temu był to spór o to, kto legalnie kieruje Trybunałem Konstytucyjnym. Teraz opozycja chce aby była to stawką o władzę w Polsce. 

Tymczasem konstytucjonaliści spierają się jakie rozwiązania zgodne są z przepisami prawa. jak pokazuje manifestacja pod budynkiem Trybunału Konstytucyjnego niewielu ludzi to interesuje. Ale sam TK jest ważny dla obywateli. Czy istnieje jakieś rozwiązanie tego konfliktu, nad którym politycy pracowali 10 lat?

Najpierw nocna awantura w Trybunale

Polityczna ofensywa ruszyła po bezprecedensowych wydarzeniach wokół TK. Po zawieszeniu i praktycznym oodsunięciu od wykonywania czynności Bogdana Święczkowskiego i Bartłomieja Sochańskiego kierowanie Trybunałem przejęła Anna Korwin-Piotrowska. Święczkowski i jego polityczne zaplecze nie uznają tej decyzji.

Do Warszawy wrócił prezydent Karol Nawrocki, który przerwał wizytę w Senegalu. I w piątek w nocy wtargnął do siedziby Trybunału.

Przy wejściu doszło do przepychanki. Nagrania z wydarzenia stały się jednym z najważniejszych elementów politycznej awantury. Strona rządowa oskarża prezydenta o użycie siły wobec osób broniących dostępu do Trybunału, w tym Anny Korwin-Piotrowskiej. 

Pałac Prezydencki przedstawia przeciwną wersję i utrzymuje, że to osoby blokujące wejście naruszyły nietykalność głowy państwa. Nie widać tego jednak na udostępnionych nagraniach. Dodatkowo Pałac Prezydencki zapowiedział złożenie zawiadomienia do prokuratury.

Spór przeniósł się również do wnętrza budynku. Karol Nawrocki kwestionował status nowych sędziów TK, a przedstawiciele jego kancelarii oskarżali ich o udział w zamachu na Trybunał.

Tusk odpowiada: o racji nie mogą decydować mięśnie

W sobotę wieczorem w specjalnym orędziu premier Donald Tusk jednoznacznie stanął po stronie nowych władz Trybunału i zapowiedział zapewnienie TK bezpieczeństwa oraz możliwości normalnego funkcjonowania.

Premier podkreślił, że polityk nie może wchodzić do sądu lub trybunału, wydawać sędziom poleceń ani ich zastraszać – nawet jeśli jest prezydentem. Mówił również, że w demokratycznym państwie o racji nie mogą decydować siła fizyczna i agresja.

To oznacza, że rząd nie zamierza ustępować pod naciskiem Pałacu Prezydenckiego i prawicowej opozycji.

Konsultacje bez KO i Lewicy

Nawrocki próbował w sobotę (31 października) znaleźć polityczne wyjście z kryzysu podczas konsultacji z ugrupowaniami parlamentarnymi. Nie doprowadziły one jednak do przełomu.

Koalicja Obywatelska i Lewica nie pojawiły się na rozmowach. PSL oraz Polska 2050 opowiedziały się natomiast za uznaniem prawidłowości dokonanych przez Sejm wyborów nowych sędziów TK. Prawicowa opozycja zajęła stanowisko przeciwne.

To istotne również dla planu Morawieckiego. Bez przeciągnięcia na swoją stronę części obecnej koalicji rządzącej nie ma bowiem żadnej możliwości zdobycia większości potrzebnej do odwołania Tuska.

Prawica poczuła krew?

Kryzys wokół TK uruchomił także najbardziej radykalną część prawicy. Przed Trybunałem pojawili się Jarosław Kaczyński, Krzysztof Bosak, Sławomir Mentzen i Grzegorz Braun. Braun opublikował nawet wspólne zdjęcie z Kaczyńskim, które szybko stało się viralem.

Morawiecki dostrzegł polityczną szansę, Były premier chce teraz przenieść konflikt z ulicy i Trybunału do Sejmu.

Rozwój Plus zapowiedział konstruktywne wotum nieufności. Kandydatem na premiera technicznego ma zostać Marek Jurek. Morawiecki przekonuje, że taki gabinet powinien uspokoić sytuację i doprowadzić kraj do wyborów. Sam dopuszcza, że mogłyby odbyć się wcześniej niż w konstytucyjnym terminie.

W praktyce oznacza to próbę rozbicia obecnej większości parlamentarnej. Morawiecki wprost wskazuje PSL i Polskę 2050 jako ugrupowania, od których może zależeć powodzenie całej operacji.

Konstruktywne wotum nieufności wymaga co najmniej 231 głosów. Sejm nie tylko odwołuje wówczas dotychczasowy gabinet, ale jednocześnie wybiera wskazanego we wniosku nowego premiera. Nie wystarczy więc zebrać większości przeciwko Tuskowi. Trzeba jeszcze znaleźć 231 posłów gotowych poprzeć Marka Jurka.

Tusk ma własny plan. Na stole referendum

Tymczasem Donald Tusk również szuka sposobu na zakończenie kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego. Jak ustaliła „Rzeczpospolita”, premier sonduje możliwość przeprowadzenia referendum dotyczącego zmian w Konstytucji RP. Byłby to jeden ze scenariuszy pozwalających na trwałe uregulowanie sytuacji w TK.

Według informacji dziennika w otoczeniu premiera rozważanych jest kilka wariantów. Jeden z nich zakłada sprawdzenie w referendum, czy Polacy popierają zmiany konstytucyjne dotyczące Trybunału. Taki ruch mógłby również sprawdzić rzeczywistą gotowość prezydenta i opozycji do kompromisu w sprawie nowych zasad funkcjonowania TK.

Jedno ma być jednak przesądzone: rząd nie zamierza wycofywać się z dotychczasowych działań. To oznacza, że nie należy spodziewać się powrotu do sytuacji sprzed odsunięcia Bogdana Święczkowskiego i Bartłomieja Sochańskiego.

Referendum byłoby przy tym ruchem politycznie ryzykownym, ale mogłoby całkowicie zmienić charakter obecnego konfliktu. Spór, który dziś rozgrywa się między rządem, prezydentem i przeciwnymi obozami w Trybunale, zostałby przeniesiony bezpośrednio do wyborców.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

cytat 02.11.2026 12:08
Trzeba słuchać wybitnych prawników a nie nieskutecznych polityków.

ech 02.11.2026 12:04
Znowu to samo, politycy się kłócą o stołki pod osłoną nocy, a zwykły człowiek i tak nic z tego nie ma.

przysłowiak 02.11.2026 12:03
Złapał Turczyn Tatarzyna, a Tatarzyna za łeb trzyma

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama