Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 25 sierpnia 2026 09:26
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Zginął motocyklista. Już wcześniej dostał mandat

20-letni mężczyzna zabił się, jadąc motocyklem. Kilka godzin wcześniej złapała go policja. Za przekroczenie prędkości.
Zginął motocyklista. Już wcześniej dostał mandat
20-letni motocyklista uderzył w tył poprzedzającego go samochodu. Młody kierowca zginął na miejscu.

Autor: policja

„Prowadzona akcja ma na celu przypominanie i uświadamianie kierującym jednośladami o tym, że są niechronionymi uczestnikami ruchu drogowego oraz o zagrożeniach z tym związanych, jak też promowanie właściwych zachowań wobec innych uczestników ruchu” – tak policja przedstawia swoją akcję pod hasłem „Jednośladem bezpiecznie do celu”. 

To – dodajmy – działania skierowane do motocyklistów czy rowerzystów.

Jak zadbać o bezpieczeństwo?

Jak tłumaczą mundurowi takie osoby w razie wypadku są bardziej narażone niż jadący samochodami. 

„Niezależnie od tego, jakim rodzajem jednośladu się poruszamy pamiętajmy też o sygnalizowaniu zamiaru zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu. Warto również zadbać o bycie widocznym na drodze. Prawidłowe światła pojazdu i kamizelka odblaskowa podniosą nasze bezpieczeństwo” – podkreśla policja. 

Zaczął się sezon

Termin akcji nie jest przypadkowy. Na drogi wyjechali już tłumnie rowerzyści i zaczął się sezon motocyklowy. I już zbiera żniwo. 

Tylko w weekend policja została wezwana do kilku śmiertelnych wypadków z udziałem motocykli. 

– W zderzeniu z oplem śmierć poniósł 29-latek. Z kolei z ciągnikiem rolniczym zderzył się 21-latek – podaje nadkomisarz Kamil Gołębiowski.

Mandat i śmierć

Jednak szczególną uwagę przykuwa tragedia w miejscowości Giełczew. Zginął tam 20-letni motocyklista. 

Jak wynika z ustaleń policjantów ruchu drogowego, kierujący motocyklem marki Yamaha uderzył w tył poprzedzającego go opla. Oba pojazdy jechały w tym samym kierunku. Po zderzeniu motocykl wpadł do rowu. 

Kierującym motocyklem 20-latek zginął na miejscu. Opla prowadził 19-latek. Był trzeźwy.

Najtragiczniejsze w tym jest to, że kilka godzin wcześniej 20-letni motocyklista został zatrzymany do kontroli drogowej. Jechał za szybko i nieprawidłowo wyprzedzał. Został ukarany mandatem. Chwilę potem już nie żył.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Muzyk 21.04.2024 22:52
O k.... motocykl nawet na części się nie nadaje ale czy dawca nadaje się na organy ? Jest zapotrzebowanie.

A. Żmijewski 15.04.2024 15:27
Sezon na pyr pyr ogrodowe pomidory spod folii i zasadniczo na dawców uważam za otwarty pyr pyr.

Czytelniczka 15.04.2024 14:05
Selekcja naturalna dobrze, że nikomu innemu nie zrobił krzywdy.

bęc 15.04.2024 12:02
Ale urwał!

przyczyny 15.04.2024 11:09
Brawura, lekkomyślność i głupota.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Gryfinianin 75 Treść komentarza: Pan Tomasz Miler pisze, że jego dwanaście lat pracy należy oceniać przez pryzmat tego, gdzie Gryfino znajduje się dzisiaj. Zgadzam się. I właśnie dlatego ten bilans trudno uznać za sukces. W rankingu inwestycyjnym „Wspólnoty” Gryfino zajęło 255. miejsce wśród 267 miast powiatowych w Polsce. Zaledwie dwanaście miast znalazło się niżej. Po dwunastu latach rządów trudno o bardziej wymowne podsumowanie. Gryfino sprawia dziś wrażenie miasta zatrzymanego w czasie. Brakuje nowoczesnych placów zabaw, park i tereny zielone są zaniedbane, fontanny nie działają tak, jak powinny, centrum od lat czeka na prawdziwą rewitalizację, a potencjał Odry nadal pozostaje niewykorzystany. Do tego dochodzą problemy z oświetleniem, drogami, toaletami publicznymi, czystością i podstawową estetyką. Mieszkańcy i radni składają interpelacje, lecz bardzo często przypomina to bicie głową w ścianę. Do listy sukcesów wpisano również obwodnicę i Szczecińską Kolej Metropolitalną, choć nie są to wyłącznie inwestycje gminy. Warto też pamiętać, że część przedsięwzięć została przygotowana lub rozpoczęta jeszcze za poprzedniego burmistrza Henryka Piłata. To za jego czasów powstało nabrzeże, rozwijały się osiedla oraz infrastruktura drogowa, w tym ulica Jana Pawła II. Kredyty zaciągano, ale mieszkańcy widzieli, na co przeznaczane są pieniądze i jak miasto się zmienia. Dzisiejsze „pożegnanie” również jest dość umowne. Tomasz Miler nie odchodzi z gryfińskiego samorządu, lecz przechodzi ze stanowiska zastępcy burmistrza na fotel prezesa PUK, spółki w całości należącej do Gminy Gryfino. Na stanowisko, na którym miesięczne wynagrodzenie brutto może sięgać około 40 tysięcy złotych, czyli znacznie więcej niż pensja zastępcy burmistrza. To nie jest więc pożegnanie z mieszkańcami ani odejście ze służby publicznej. To zmiana gabinetu na znacznie lepiej opłacany. Mieszkańcom pozostaje Gryfino na 255. miejscu w rankingu inwestycyjnym, a panu Tomaszowi Milerowi fotel prezesa gminnej spółki. Rzeczywiście, jest czego gratulować. Pytanie tylko komu. Data dodania komentarza: 25.08.2026, 08:58 Źródło komentarza: Dymisja Milera. Ucieczka przed odpowiedzialnością na ciepłą posadkę? Autor komentarza: polityczny życiorys Treść komentarza: Niczego nie osiągnął sam, żadnych wyborów nie wygrał, wjechał na garbie Sawaryna. Oto kariera gryfińskiego Nikodema Dyzmy. Data dodania komentarza: 25.08.2026, 08:53 Źródło komentarza: Dymisja Milera. Ucieczka przed odpowiedzialnością na ciepłą posadkę? Autor komentarza: no cóż Treść komentarza: To pokazuje jak zdziadziało Gryfino i jaki feudalizm panuje. Data dodania komentarza: 25.08.2026, 08:49 Źródło komentarza: Dymisja Milera. Ucieczka przed odpowiedzialnością na ciepłą posadkę? Autor komentarza: Ciech Treść komentarza: Zabawnie jest czytać te lizodu*ne wpisy na Facebooku gratulujące i dziękujące, ... Data dodania komentarza: 25.08.2026, 08:42 Źródło komentarza: Dymisja Milera. Ucieczka przed odpowiedzialnością na ciepłą posadkę?
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama