Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
niedziela, 15 marca 2026 16:58
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Chińczycy zalewają Polskę swoimi meblami? Polskie zakłady szykują zwolnienia

Idzie duża zmiana. Przez lata Polska była europejską potęgą meblarską. Dziś polscy producenci mebli nie wytrzymują konkurencji z tańszymi produktami z Chin. ale też z innych europejskich krajów.
Chińczycy zalewają Polskę swoimi meblami? Polskie zakłady szykują zwolnienia
Pracownicy przemysłu meblarskiego mogą liczyć się ze zwolnieniami.

Autor: Canva

Według danych Eurostatu z 2018 roku Polska była wtedy trzecim krajem pod względem sprzedaży mebli w Unii Europejskiej z wynikiem 11,4 mld euro. Nieco więcej niż dwukrotność tej sumy wygenerowali przedsiębiorcy z Niemiec oraz Włoch. 

Jeżeli jednak porównać te kwoty do PKB danego kraju, to Polska była liderem z wynikiem 2,3 proc. Stosunek udziału sprzedaży mebli do produktu krajowego brutto we Włoszech to 1,3 proc., a w Niemczech – 0,7 proc. – analizował sytuację Obserwator Gospodarczy.

I dodawał, że świetnie nam szło w eksporcie. Szafy, łóżka czy komody wysyłaliśmy do Niemiec, Czech, Wielkiej Brytanii, Francji, Holandii.

Przyszedł rok 2024 i coś się zmieniło

W 2024 roku niespodziewanie zaczęło jednak dziać się coś złego. Znani, polscy producenci mebli zaczęli nagle zwalniać pracowników. Tylko Forte musiało się rozstać z 230 osobami. Ten trend jeszcze trwa. 

Firma Black Red White właśnie zdecydowała o zamknięciu swojego zakładu w Przeworsku na Podkarpaciu. Pracę ma stracić 200 osób.

Surowce, jak drewno, stały się droższe.

Polacy i Europejczycy przestali nagle urządzać swoje domy?

Michał Strzelecki, dyrektor Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Producentów Mebli, wskazuje inne przyczyny. Lista jest długa, a chodzi głównie o problem z pozyskaniem drewna, wysokie koszty pracy i chińską konkurencję. Podczas gdy polskie produkty drożeją, azjatyckie tanieją. 

– Nasze analizy pokazują, że ceny polskich mebli w ciągu ostatnich dwóch lat wzrosły o kilkanaście procent, podczas gdy w tym samym czasie ceny mebli chińskich spadły o kilkadziesiąt procent. Do tego Rumuni czy Bułgarzy produkują już taniej niż Polacy – ocenia ekspert money.pl.

I wylicza, że importowane do Polski krzesło kosztuje 100-150 zł, podczas gdy wyprodukowanie go w naszym kraju to koszt 200-300 zł.

– Dziś nie da się produkować wysokiej jakości mebli w konkurencyjnych cenach. Podejrzewam, że podobne problemy dotykają wszystkich producentów z wyższej półki. Polacy kupują dziś oczami i portfelem. Traci na tym jakość – podkreśla Strzelecki.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Kos 19.01.2025 10:26
Rząd wymyśla ile mamy płacić bo z 65 procent od tego oni siebie dobrze czują. I dobrze że Chinole zabija i meblarstwo i motoryzację i resztę. Jak to zrobisie afryka wtedy obudzą się

P*** 18.01.2025 10:27
Czym wyższe wynagrodzenia i koszt energii tym gorzej, tym mniej konkurencyjne są polskie firmy. W normalnej gospodarce wynagrodzenia rosną o tyle o ile wzrasta wydajność pracowników a w Polsce od lat rosną 2-3 krotnie bardziej od wydajności w efekcie firmy uciekają z Polski i zwalniają pracownikow

wolny rynek 18.01.2025 11:33
Problem w tym, że za granicą też zaczynają dopłacać i wolny rynek psują, a cierpią konsumenci. Swoje macki wtykają tu Rosja i Chiny.

Matrix 17.01.2025 08:44
Cały czas podnoszone są płace minimalne wraz z tym ZUS. Kiedyś w mniejszych miejscowościach mozna było taniej płacić , ponieważ koszty życia są niższe, teraz wszędzie taka sama wysoka płaca minimalna i opłacalność spada.

CHIŃCZYK W JARMUŁCE 16.01.2025 16:29
Komentarz usunięty

A. Żmijewski 16.01.2025 15:05
Zasadniczo nasze drewno pyr pyr płynie do Chin, a aby statki nie pływały z powrotem puste to transportują gotowe meble pyr pyr. I taki biznes to ja rozumiem bo to oznacza że nie jesteśmy krajem trzeciego świata z tanią siłą roboczą pyr pyr

olo 17.01.2025 13:26
Mafia pisowska okradła lasy polskie z drewna i sprzedała do Chin. Taki biznes kaczej partii.

smuteczek 17.01.2025 13:32
Żeby tylko lasy ucierpiały...

tartak 16.01.2025 09:34
Drewno jest bardzo drogie.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: obserwatorTreść komentarza: Ciekawa obserwacja, jednak spadek rotacji banknotów 200/500 zł może też wynikać z postępującej bariery płatniczej w handlu detalicznym. Coraz więcej punktów ma problem z wydawaniem reszty z 200 zł, co naturalnie wypycha te nominały z codziennego obiegu do funkcji czysto oszczędnościowej. To nie tyle 'powrót do gotówki', co jej transformacja ze środka płatniczego w środek przechowywania wartości.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 16:53Źródło komentarza: Wielki powrót do gotówki. Banknoty 200 i 500 zł znikają z rynku i trafiają do prywatnych skrytekAutor komentarza: raczejTreść komentarza: Trzeba mieć dużo kasy aby tyle odkładać.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 16:53Źródło komentarza: Wielki powrót do gotówki. Banknoty 200 i 500 zł znikają z rynku i trafiają do prywatnych skrytekAutor komentarza: incydentalnyTreść komentarza: Ciekawi mnie ta "czynność incydentalna", o której wspominają w nowych przepisach od kwietnia. To bardzo płynne pojęcie. Jeśli wyjdę po bułki do sklepu, to jest to incydent, czy już naruszenie? Diabeł jak zwykle tkwi w szczegółach interpretacji urzędnika.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 16:48Źródło komentarza: Milion złotych w błoto? ZUS masowo wstrzymuje wypłaty zasiłków chorobowych w ZachodniopomorskiemAutor komentarza: stop kombinatoromTreść komentarza: Mój sąsiad remontował płot na chorobowym i jeszcze się tym chwalił. Zero wstydu.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 16:47Źródło komentarza: Milion złotych w błoto? ZUS masowo wstrzymuje wypłaty zasiłków chorobowych w Zachodniopomorskiem
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama