Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 stycznia 2026 03:09
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Dla jednej z drużyn nie był to szczęśliwy dzień [FOTO, FILM]

W niedzielę, 2 lutego 2025 r. na boisku w Schwedt polski zespół Husaria rozegrał kolejny mecz towarzyski, tym razem przeciwko drużynie Morzycko Moryń, która na co dzień gra w Klasie Okręgowej. Dla Husarii nie był to szczęśliwy dzień...
Dla jednej z drużyn nie był to szczęśliwy dzień [FOTO, FILM]
Husaria Schwedt zagrała towarzysko z Morzyckiem Moryń.

Autor: FC Husaria Schwedt e.V.

Mecz rozpoczął się dynamicznie, ale to zawodnicy Morzycka szybko przejęli inicjatywę. Już w pierwszej połowie Robert Linkiewicz, strzelec drużyny z Morynia, otworzył wynik, dając swojej drużynie prowadzenie 1:0. Husaria miała szanse na wyrównanie, ale niestety nie wykorzystała dogodnych sytuacji strzeleckich. Sławiński, Kalitowski i Sac – kluczowi zawodnicy Husarii – nie zdołali przełożyć swoich akcji na gole.

W drugiej połowie Morzycko Moryń jeszcze bardziej zwiększyło presję. Robert Linkiewicz ponownie wpisał się na listę strzelców, podwajając prowadzenie swojej drużyny. Trzeciego gola dołożył testowany zawodnik, który wykorzystał błąd obrony gospodarzy. Husaria nie zdołała odpowiedzieć na trafienia rywali, a mecz zakończył się wynikiem 0:3.

Mecz ten pokazał, że Husaria ma jeszcze wiele pracy przed sobą, szczególnie w zakresie skuteczności w polu karnym. Zawodnicy mieli kilka dobrych okazji, ale brakowało precyzji w końcowej fazie ataku. Z drugiej strony, Morzycko Moryń zaprezentowało się bardzo solidnie, wykorzystując swoje szanse.

Choć wynik nie był satysfakcjonujący dla Husarii, mecze towarzyskie to doskonała okazja do testowania taktyk i sprawdzania formy przed ważnymi spotkaniami. Trenerzy Jan-Aleksander Marchwicki i Marek Łągiewczyk z pewnością przeanalizują ten mecz, aby wyciągnąć wnioski na przyszłość.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

A. Żmijewski 03.02.2025 14:08
Zasadniczo Morzycko gra z dziada pradziada od czterdziestego piątego pyr pyr więc ma więcej doświadczenia i jest lepiej zgrane pyr pyr

no jak? 03.02.2025 00:28
To jednak niemiecki zespół a nie polski.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: klapaTreść komentarza: Szczeciński Hotel Vulcan odwołał zaplanowane na czwartek spotkanie z Robertem Bąkiewiczem, które miało odbyć się w jednej z sal konferencyjnych w obiekcie. Wystraszył się... "Hotel odebrał dziesiątki telefonów, może nawet ponad 100 telefonów w dwie godziny, w tym wiadomości od przewodników turystycznych i osób, które były stałymi klientami miejsca, że nie wyobrażają sobie współpracy z miejscem, które przyjmuje Roberta Bąkiewicza do siebie i daje mu przestrzeń do głoszenia swoich poglądów" — mówi portalowi jedna z osób zaznajomionych z tematem.Data dodania komentarza: 29.01.2026, 01:40Źródło komentarza: Rozbijanie namiotu na terenie parków krajobrazowych jest przecież zabronioneAutor komentarza: denarTreść komentarza: Dżin został wypuszczony z butelki.Data dodania komentarza: 29.01.2026, 01:35Źródło komentarza: Szczury w tunelu pod torami?! Nieproszeni goście na dworcu w GryfinieAutor komentarza: chichotTreść komentarza: Redaktor Kaweński tak dzielnie „patrzył władzy na ręce”, że aż wylądował na ich liście wyborczej, a teraz u boku burmistrz Raweckiej. Prawdziwy wzór obiektywizmu... w krzywym zwierciadle.Data dodania komentarza: 29.01.2026, 01:21Źródło komentarza: „Bociany” wstydu rozdane przez polityków gminnych i powiatowychAutor komentarza: krokusTreść komentarza: Kiedy dziennikarz zamiast patrzeć władzy na ręce, zaczyna pisać laurki i obsługiwać sesje po nieudanych wyborach, traci wiarygodność. Promowanie Przemysława Kaweńskiego przez władze Chojny to nagroda za „właściwą” postawę pióra.Data dodania komentarza: 29.01.2026, 00:59Źródło komentarza: „Bociany” wstydu rozdane przez polityków gminnych i powiatowych
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama