Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 20 czerwca 2026 05:14
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Po grypie mamy rekordowe zachorowania na RSV. Wirus prowadzi do ciężkich zapaleń płuc

Dziesiątki tysięcy chorych – znacznie więcej niż rok wcześniej. Szpitale zapełniają się pacjentami z wirusem RSV. Potrafi być bardzo groźny – nie tylko dla dzieci.
Po grypie mamy rekordowe zachorowania na RSV. Wirus prowadzi do ciężkich zapaleń płuc
Przeszła grypa, RSV został. Rośnie liczba chorych

Autor: Canva

Gorączka, osłabienie, duszność wysiłkowa, bezdech, świszczący oddech. To tylko niektóre z objaw zakażenia wirusem RSV. To syncytialny wirus oddechowy i choć najczęściej dotyka małe dzieci, to do zakażenia dochodzi też u osób starszych. 

Wirus wywołuje głównie infekcje górnych dróg oddechowych, ale potrafi zaatakować także niższe odcinki układu oddechowego.

Przeszła grypa, RSV został. Rośnie liczba chorych 

Jeszcze niedawno lekarze zmagali się z falą zachorowań na grypę. Raportowali także, że często zgłaszali się pacjenci z RSV. Teraz jednak grypa minęła, a wirus, o którym mowa, został. I takich pacjentów jest bardzo dużo.

RSV obecny jest co roku. Spadki zachorowań zanotowano podczas pandemii COVID-19, ale eksperci łączą to właśnie z koronawirusem i przypisywaniem my wirusowych objawów. 
Tymczasem od początku roku odnotowano w Polsce aż  81 148 przypadków. Dla porównania w tym samym okresie w ubiegłym roku było ich 36 093.

Sytuacja jest poważna, bo – jak podaje portal.abczdrowie.pl – w ciągu zaledwie dwóch ostatnich tygodni marca przybyło niemal 12 tys. chorych.

To częsta przyczyna ciężkich zapaleń płuc

– To teraz główna przyczyna hospitalizacji na naszym oddziale. Tacy pacjenci trafiają także na internę i oddziały pulmonologiczne. To częsta przyczyna ciężkich zapaleń płuc, które może okazać się śmiertelne, zwłaszcza w sytuacji, kiedy pacjent ma inne choroby i dodatkowo się nie zaszczepił – przyznaje Grażyna Cholewińska, ordynatorka w Wojewódzkim Szpitalu Zakaźnym.

Lekarze zwracają uwagę, że wielu pacjentów trafia do nich już w poważnym stanie. 

– Znaczna część pacjentów trafia do nas już w stanie zagrożenia życia. Bo oprócz zakażenia RSV, ma właśnie nadkażenie bakteryjne, wywołane np. przez pneumokoki, mykoplazmę. Takie koinfekcje to nawet 25 proc. wszystkich zapaleń płuc – wyjaśnia Tomasz Karauda z Kliniki Pulmonologii USK im. N. Barlickiego nr 1 w Łodzi.

Poważnie zagrożeni są np. seniorzy z wielochorobowością, ale także młodsi chorzy na cukrzycę, astmę czy palący papierosy.

– Wtedy wystarczy nawet niewielka infekcja, żeby pacjent wymagał hospitalizacji, bo zaostrza się również choroba podstawowa – dodaje lekarz.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

skandal 08.04.2025 09:25
Bo niektórzy chorzy chodzą do roboty i rozsiewają te wirusy!

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: procenty Treść komentarza: Te wyniki pokazują ciekawą rzecz – poparcie na poziomie 55% to już spora większość, ale diabeł tkwi w demografii. Skoro aż 62% facetów jest przeciw, a młodzi do 29 lat w ogóle tego nie widzą, to wprowadzenie tego odgórnie dla całego kraju wywoła potężny bunt młodej części społeczeństwa. Samorządy powinny decydować same, lokalnie, a nie Warszawa za wszystkich. Data dodania komentarza: 20.06.2026, 02:09 Źródło komentarza: Zakaz sprzedaży alkoholu nocą. Czy przepisy obejmą cały kraj i co na to młodzi Autor komentarza: kilka km dalej Treść komentarza: U mnie na podwórku wielkie drzewo runęło tuż obok auta sąsiada, ułamek sekundy i byłoby po samochodzie. Szok. Data dodania komentarza: 20.06.2026, 02:07 Źródło komentarza: Burza i ulewa w Gryfinie. Było krótko, ale są duże straty Autor komentarza: Marta Treść komentarza: No i super, w końcu będzie można normalnie spać w weekendy bez krzyków pod oknami. Data dodania komentarza: 20.06.2026, 01:48 Źródło komentarza: Zakaz sprzedaży alkoholu nocą. Czy przepisy obejmą cały kraj i co na to młodzi Autor komentarza: trzecia zmiana Treść komentarza: Trzeba uczciwie przyznać, że natura nas zaskoczyła, ale problem z kanalizacją deszczową w Gryfinie ciągnie się od lat. Każda większa ulewa obnaża brak odpowiedniej przepustowości studzienek w newralgicznych punktach miasta. Jeśli władze nie zainwestują w modernizację sieci odpływowej, to przy obecnych zmianach klimatycznych takie podtopienia i straty będą naszą codziennością co kilka tygodni, a nie raz na rok. Data dodania komentarza: 20.06.2026, 01:47 Źródło komentarza: Burza i ulewa w Gryfinie. Było krótko, ale są duże straty
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama