Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 stycznia 2026 00:54
Reklama
Reklama

Dywersja w związku z wojną? Starosta jest pewna mimo że ABW milczy

Na razie brane są pod uwagę wszystkie możliwości, łącznie z celowym, wrogim uszkodzeniem torów. Chodzi o bardzo poważną sytuację na trasie kolejowej Lublin-Warszawa.
Dywersja w związku z wojną? Starosta jest pewna mimo że ABW milczy
"Wycięty" przez sabotażystów kawałek toru.

Autor: Canva/screen X

„Dziś rano o godz. 7:39 maszynista pociągu zgłosił telefonicznie nieprawidłowości w infrastrukturze kolejowej w rejonie miejscowości Życzyn, pow. garwoliński, w pobliżu stacji PKP Mika. W chwili zdarzenia w pociągu znajdowało się dwóch pasażerów oraz kilku członków obsługi. Nikt nie odniósł obrażeń” – podała w niedzielę 16 listopada Mazowiecka Komenda Wojewódzka Policji.

Brakuje torów

Maszynista prowadzący skład Kolei Mazowieckich zdążył wyhamować i zawiadomił, że brakuje około jednego metra szyn. Zdjęcia opublikowane w internecie wyglądają bardzo niepokojąco. Z relacji okolicznych mieszkańców wynika, że wieczór wcześniej, około godziny 21, słyszeli wybuch. Tych informacji jednak nikt nie potwierdza.

Tak samo jak słów lokalnych samorządowców, którzy mieli takie wieści otrzymać od funkcjonariuszy ABW.

Jacek Dobrzyński, rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych, zaprzecza tego typu informacjom: „Starosta garwoliński Iwona Kurowska przechwala się w mediach, że dostała informacje od przedstawicieli Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego o tym, że „na trakcji kolejowej doszło do wybuchu, a incydent jest aktem dywersji”. Stanowczo oświadczam, że nikt z ABW nie kontaktował się ze starostą garwolińskim ani nie udzielał żadnych informacji. Okoliczności i przyczyny tego zdarzenia od rana badają funkcjonariusze policji i ABW. Sprawa jest traktowana absolutnie priorytetowo” – napisał na platformie X.

Sabotaż?

Jednak Donald Tusk przyznaje, że w grę wchodzą różne wyjaśnienia tej sytuacji. Z tymi najpoważniejszymi także.

„W sprawie zniszczenia fragmentu torowiska na trasie Dęblin-Warszawa jestem w stałym kontakcie z ministrem spraw wewnętrznych. Niewykluczone, że mamy do czynienia z aktem dywersji. Nikt nie został poszkodowany. Trwają czynności odpowiednich służb” – podał.

ABW i zatrzymania

Przypomnijmy, że w październiku polskie służby podały informacje o zatrzymaniu 55 osób działających na rzecz Rosji.

– Te osoby zatrzymane to przede wszystkim 21-letni Ukrainiec. Mieszkał tutaj niedaleko, pod Warszawą, pracował jako magazynier. Ze wstępnych informacji wynika, że razem ze swoimi kolegami, dwoma innymi Ukraińcami, stworzył pewnego rodzaju szlak, którym mieli przesyłać materiały wybuchowe – podał Dobrzyński.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Rydl 24.11.2025 18:09
Dywersanci rodem z Rosji a jaki paszport maja to nieważne.

tak tak 23.11.2025 11:30
To był materiał wojskowy dostarczony przez Moskwę. Dobrze że ci zamachowcy byli nieudolni. To wykonawcy pod fałszywą flagą jak mówi Sikorski.

dokładnie 20.11.2025 08:45
Rosjanie wykorzystali agenturę proxy.

exsluzby 19.11.2025 12:07
Podobno wjechali do Polski na fałszywych papierach. Mogli wyrobić im w Rosji. Tu zastali rozpoznani po odciskach palców na karacie SIM

orient 18.11.2025 22:51
Obywatele Ukrainy z terenu zachłoniętego przez Rosję i służący służbom rosyjskim to już nie Ukraińcy.

oksydent 19.11.2025 10:58
Dlaczego sa w ogole w Polsce ?

wszystko możliwe 19.11.2025 11:21
Może wjechali przez Węgry? Kto to wie...

88 19.11.2025 13:15
masz rację, to obywatele Federacji Rosyjskiej narodowości ukraińskiej.

:)))) 19.11.2025 13:57
Putin jak się dowie że piszesz o narodowości ukraińskie to cię wypier... z roboty

Primorsk 19.11.2025 14:21
Wszyscy oni to obywatele Putina czyli dzicz.

Zofia 18.11.2025 21:13
Zgodnie z prawami fizyki, ten pociąg powinien się wykoleić. Ale św. Katarzyna widocznie czuwa nad kolejarzami.

cytat 18.11.2025 19:40
Jurasz pyta: Po pierwsze, czy możemy z góry przesądzać, że to Rosja stoi za tym kolejnym aktem sabotażu w naszym kraju? Po drugie, czy ludzie, którzy twierdzą, że to Ukraina, po prostu korzystają z wolności słowa, a ich pogląd należy uszanować, czy też należałoby w jakiś dosadny sposób określić ich postępowanie? I wreszcie, po trzecie, czy skoro Rosja dopuściła się sabotażu, to znaczy, że jesteśmy w stanie wojny z nią?

prosta zasada 18.11.2025 10:12
Czyja korzyść tego wina.

A. Żmijewski 18.11.2025 07:16
Zasadniczo Ukrainiec który nie zna ukraińskiego pyr pyr i gada tylko po rosyjsku, to nie jest żaden Ukrainiec tylko zwykły kacap z ukraińskim paszportem pyr pyr. To samo jest z "Gruzinami" którzy nie znają gruzińskiego pyr pyr. Niech milicja ma ich na oku bo każdy kacap to potencjalny putinowski dywersant i szpieg pyr pyr

agat 18.11.2025 10:16
Żmijewski, powtarzasz rosyjską propagandę. Ta teza jest kłamliwa.

ostrożny 18.11.2025 00:19
Pamiętajmy, że część tych zdarzeń to wciąż prawdopodobne, a nie potwierdzone akty dywersji. Media muszą informować, ale my zachowajmy zdrowy rozsądek i nie ulegajmy sensacji.

antymoskwicz 18.11.2025 08:23
Nie bądźmy jednak też naiwni i nie udawajmy, że to zrobili szaleni grzybiarze. Nikt w Europie nie ma wątpliwości kto jest prymitywnym agresorem.

Andrzej Tumanowicz ha ha ah 18.11.2025 00:00
może to osławiony błąd pilota ha aha h o sory maszynisty ha ha ah brat mu kazał przyspieszyć we mgle ha ha ah widać że ze starości się rozleciały jaki wybuch ha ah ah a trakcję kradną od lat ha ha ah to je polin dykta i złodziejstwo ha ah ah

expert 17.11.2025 23:20
Uszkodzenie trakcji to poważne, ale naprawialne i odwracalne uszkodzenie infrastruktury. To nie jest atak, który sparaliżuje kraj. Szybkie usunięcie skutków jest kluczem, a to się udaje.

zibi 17.11.2025 22:24
nawet luźno leżących kamyczków nie wydmuchało, co petarda na sylwka pewnie by zrobiła ale no pewnie robota zawodowców

ANDRZEJ TUMANOWICZ HA HA AH 17.11.2025 19:54
Komentarz usunięty : ze względu na prokremlowską propagandę. admin2

cytat 17.11.2025 19:38
Obserwacja linii kolejowych i ich sabotaż wpisują się w interes strony rosyjskiej w dwojaki sposób - powiedział w "Tak jest" w TVN24 dr Jacek Raubo. Jak wskazał ekspert, Polska jest "niezbędna dla utrzymywania efektywnej pomocy" Ukrainie, a akty dywersji mają wysłać "sygnał" reszcie Europy. Dziennikarz "Czarno na białym" Piotr Świerczek mówił, czego "absolutnie mu brakuje" w działaniach polskich władz.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama