Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 10 marca 2026 04:12
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Z własnej kieszeni opłacamy wizyty w prywatnych gabinetach. Co o tym sądzimy?

Dodatkowe opłaty w ochronie zdrowia w zamian za krótsze kolejki dzielą Polaków. Poparcie dla tego rozwiązania rośnie z dochodami i wykształceniem.

Rzeczpospolita”, która zleciła sondaż, przywołała takie rozwiązania w Europie, m.in. w krajach bałtyckich czy Portugalii. „Najczęściej są to opłaty za wizytę u lekarza podstawowej opieki zdrowotnej lub specjalisty”. 

Co na to uczestnicy badania, którzy na zlecenie dziennika zostali zapytani przez ankieterów IBRiS o zgodę na wprowadzeniu opłat za niektóre usługi publicznej ochrony zdrowia? 

Z własnej kieszeni opłacamy wizyty w prywatnych gabinetach

Blisko połowa z nich 48,6 proc.  sprzeciwia się takiemu rozwiązaniu. Przy czym opcję „zdecydowanie nie” wybrało 31,7 proc. ankietowanych, a „raczej nie” 16,9 proc.

Skłonnych, żeby dopłacić, jest 42,9 proc. badanych. Odpowiedź „zdecydowanie tak” wybrało 12,6 proc., a „raczej tak” 30,3 proc.

Zdania na ten temat nie ma 8,5 proc. ankietowanych.

W rozmowie z „Rzeczpospolitą” dr hab. prof. SGH Monika Raulinajtys-Grzybek, ekonomistka z Think Tanku SGH dla ochrony zdrowia, zwróciła uwagę, że dziś kolejki do specjalistów powodują, że „chorzy, chcąc nie chcąc, kierują się do systemu prywatnego, opłacając wizytę w pełnej kwocie z własnej kieszeni”.

Punkt widzenia zależy od wykształcenia i naszych portfeli 

Jak wynika z sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej”, wpływ na stosunek do dopłat ma sytuacja materialna respondentów. Wśród osób, które najlepiej oceniają swoje finanse, takie rozwiązanie popiera aż 91 proc. badanych. 

Również poziom wykształcenia różnicuje punkt patrzenia na dopłaty do usług publicznej ochrony zdrowia. Wśród osób z wyższym wykształceniem akceptuje je 62 proc. badanych.

Taki sam wpływ mają też preferencje polityczne. Skłonnych dopłacać do ochrony zdrowia jest 65 proc. zwolenników koalicji. Natomiast na „nie” jest 58 proc zwolenników opozycji (PiS, Konfederacja, Razem).

 

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

lu cyfer 13*52 676 18.12.2025 23:33
czas pozwać ... ZUS A BO GDZIE SĄ SKŁADKI KOMU ON JE DAJE HA HA AH

A. Żmijewski 18.12.2025 10:27
Powinien być zasadniczo zakaz łączenia pracy w publicznej służbie zdrowia z prowadzeniem praktyki prywatnej pyr pyr. Tak jak to jest za rzeką gdzie system funkcjonuje a przecież składki płacimy podobne pyr pyr więc nie ma zgody na kolejne okradanie pacjentów zwłaszcza że to i tak nie uzdrowi systemu ani nie skróci kolejek pyr pyr

Realista 18.12.2025 06:13
Uważam, że częściowa odpłatność za wizytę u specjalistów powinna być wprowadzona z możliwością odpisu od podatku. I tak samo z korzystaniem z podstawowej opieki dwie wizyty w miesiącu , a za kolejne dopłata np: 10-20 PLN. Tak jak jest w niektórych krajach EU. Recepty na leki stałe raz na 3-ce. Do tego bez wzrostu składki zdrowotnej.

Hehe 18.12.2025 08:10
Realista 18.12.2025 06:13
Uważam, że częściowa odpłatność za wizytę u specjalistów powinna być wprowadzona z możliwością odpisu od podatku. I tak samo z korzystaniem z podstawowej opieki dwie wizyty w miesiącu , a za kolejne dopłata np: 10-20 PLN. Tak jak jest w niektórych krajach EU. Recepty na leki stałe raz na 3-ce. Do tego bez wzrostu składki zdrowotnej.
Zprywatyzować NFZ, to jedyne wyjście, a pierdzistołki na bruk.

łowca niemądrych 18.12.2025 08:18
Publiczne pieniądze w prywatne ręce? W domu wszyscy zdrowi?

cóż 17.12.2025 23:33
Takie wydawanie boli jak płaci się podatki.

ja 17.12.2025 14:31
Nie ma innego wyjścia.

konowal gryfinski 17.12.2025 13:54
i tak ma byc na wizyte najlepiej z siwuchom przyjsc wtedy nawet uzdrowie

tak 17.12.2025 13:27
Bo najbardziej bolą własne pieniądze.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama