Jeszcze na początku grudnia ubiegłego roku projekt Ministerstwa Zdrowia był przedmiotem szerokich konsultacji. Dziś, wraz z nadejściem nowego roku, zapowiedzi stają się rzeczywistością. Kierowcy, którzy stracili uprawnienia za jazdę „na podwójnym gazie”, muszą przygotować się na wydatki znacznie wyższe niż te, do których przyzwyczaiły nas ostatnie lata.
Koniec ery tanich kursów
Przez długi czas opłata za obowiązkowy kurs reedukacyjny wynosiła symboliczne 500 zł. Ministerstwo Zdrowia uznało jednak, że kwota ta przestała pełnić swoją funkcję – zarówno ekonomiczną, jak i prewencyjną.
„Mając na względzie poprawę bezpieczeństwa na drogach oraz ograniczenie skutków wypadków spowodowanych przez nietrzeźwych kierowców, konieczne jest wprowadzenie działań o charakterze prewencyjnym, w tym odpowiednio dotkliwej opłaty finansowej” – argumentował resort w uzasadnieniu, które weszło w życie z początkiem 2026 roku.
Nowa stawka to 2500 zł. To pięciokrotny wzrost, który ma dwa główne cele:
- Pokrycie realnych kosztów: Wynagrodzenia specjalistów, psychologów i koszty organizacji szkoleń znacząco wzrosły.
- Efekt odstraszający: Wysoka opłata ma być namacalną karą, która w połączeniu z mandatami i punktami karnymi zniechęci do wsiadania za kółko po spożyciu alkoholu lub narkotyków.
Nie tylko wyższa cena – zmienia się program
Rok 2026 przynosi nie tylko zmiany w portfelu, ale i w samym przebiegu szkolenia. Ministerstwo Zdrowia, dbając o walor edukacyjny, zdecydowało się na rozszerzenie programu kursu.
W nowym programie pojawił się specjalistyczny moduł medyczny. Uczestnicy kursu dowiedzą się z niego nie tylko o wpływie używek na refleks, ale także o długofalowych skutkach zdrowotnych. Wykłady skupiają się na tym, jak alkohol i substancje odurzające przyspieszają rozwój chorób sercowo-naczyniowych oraz zwiększają ryzyko wystąpienia nowotworów.
Wprowadzone zmiany jasno pokazują strategię państwa na rok 2026: jazda pod wpływem ma być nie tylko społecznie potępiana, ale przede wszystkim skrajnie nieopłacalna i uciążliwa dla sprawcy.










Napisz komentarz
Komentarze