Jednak to, co wydarzyło się między tymi dwoma pojazdami na odludziu, nie miało nic wspólnego z mandatem czy kontrolą drogową – choć w powietrzu wyraźnie czuć było napięcie.
Zima w tym roku nie bierze jeńców. Niskie temperatury, które od kilku dni paraliżują region, stały się prawdziwym wyzwaniem dla kierowców. To właśnie w takich okolicznościach, na jednej z zaśnieżonych dróg, doszło do spotkania dwóch zupełnie różnych światów: nowoczesnego oznakowanego radiowozu i błękitnego, wiekowego pojazdu, który lata świetności ma już dawno za sobą.
Iskry zamiast paragrafów
Policjanci z II koszalińskiego komisariatu, patrolując teren, zauważyli stojące na uboczu auto. Przy otwartej masce stał starszy mężczyzna, wyraźnie bezradny wobec mrozu i złośliwości rzeczy martwych. W takiej sytuacji scenariusze bywają różne, ale mundurowi ani przez chwilę nie wahali się, jaką drogą pójść.
Zamiast wypisywania druków, w ruch poszły kable rozruchowe. Jak się okazało, serce błękitnego auta odmówiło posłuszeństwa – akumulator całkowicie poddał się ujemnym temperaturom. Funkcjonariusze, wierni dewizie „Pomagamy i chronimy”, natychmiast przystąpili do działania.
Małe gesty, wielkie znaczenie
Widok policjanta pochylonego nad silnikiem cywilnego auta, by „pożyczyć” mu odrobinę prądu z radiowozu, to obraz, który rzadko trafia na pierwsze strony gazet, a jednak najlepiej oddaje istotę ich służby. Dzięki szybkiej reakcji i wspólnej walce z mrozem, silnik starszego auta w końcu ożył.
-Nie bądźmy obojętni na potrzeby innych. Czasem niewielki gest, jak podanie ręki czy pomoc przy uruchomieniu silnika, może całkowicie zmienić czyjś dzień – podkreślają funkcjonariusze.
Kierowca nie krył wdzięczności. Dzięki tej niecodziennej „interwencji” mógł bezpiecznie kontynuować podróż do domu. Ta sytuacja po raz kolejny udowadnia, że za mundurem kryje się przede wszystkim człowiek, gotowy reagować na codzienne, prozaiczne problemy mieszkańców.
Pamiętajmy, że zima to czas próby nie tylko dla naszych samochodów, ale przede wszystkim dla naszej empatii. Nie przejeżdżajmy obojętnie obok kogoś, kto utknął na poboczu – czasem wystarczy chwila, by stać się dla kogoś bohaterem dnia.








Napisz komentarz
Komentarze