– To minister sprawiedliwości w poprzednim rządzie, lider przed chwilą jednego z ugrupowań. Powinien przed odpowiednimi sądami odpowiedzieć za swoje czyny, ale powinien przede wszystkim poddać się ocenie niezależnego wymiaru sprawiedliwości – oceniła w Radiu Zet Paulina Hennig-Kloska.
– On jest skończony politycznie. Jacy ludzie będą chcieli go popierać, na niego głosować, wystawiać na listy? Tchórz jest tchórzem – tak z kolein oceniła decyzję Ziobry w TOK FM Katarzyna Kolenda-Zaleska z TVN.
Stawiam opór postępującej dyktaturze
Sam Ziobro wyjaśnił na X, że w ten sposób wybrał „walkę z politycznym bandytyzmem i bezprawiem”.
„Stawiam opór postępującej dyktaturze. Czynię to w imię zasad, którymi zawsze się kierowałem i z powodu których stałem się dziś celem osobistej zemsty Donalda Tuska i jego środowiska” – podkreślił były minister sprawiedliwości i prokurator generalny.
Przypomnijmy, że śledczy zarzucają mu 26 przestępstw w sprawie Funduszu Sprawiedliwości.
Dorabia ideologię do stawianych mu zarzutów
– Pomijając akty strzeliste, które wypisuje Zbigniew Ziobro, on się po prostu boi. Boi się, co może go spotkać w Polsce – mówiła w TOK FM" Katarzyna Kolenda-Zaleska.
I podkreśliła: – On jest po prostu zwykłym, banalnym tchórzem, który dorabia ideologię do tego, że stawiane mu są zarzuty.
Next stop Minsk or Moscow
Azyl dla Ziobry podgrzał także emocje polityczne i spowodował lawinę komentarzy w mediach społecznościowych.
„Azyl na Węgrzech to wprost idealne podsumowanie kariery Ziobry. Były minister sprawiedliwości uciekający jak tchórz przed polskim wymiarem sprawiedliwości. Totalny upadek!” – napisał w serwisie X Tomasz Siemoniak, koordynator służb specjalnych.
„Next stop Minsk or Moscow” (Następny przystanek Mińsk czy Moskwa) – podsumował krótko na X szef polskiego MSZ Radosław Sikorski.
Swój komentarz zamieścił tam także Paweł Kukiz. „Jak tak dalej pójdzie, to Węgry wkrótce staną się drugą ojczyzną dla Solidarnej Polski. Skłamałbym, gdybym stwierdził, że ubolewam. Zablokowali nam wchodząc w czasowy sojusz z KO kluczowe proobywatelskie ustawy” – czytamy.
Beata Kempa: Proszę nie wracać
Byłego ministra sprawiedliwości bronią koledzy PiS. „Proszę nie wracać. Jest pan potrzebny Polsce cały i zdrowy. Proszę chronić rodzinę. Dyktatura nie odpuszcza i stosuje zemstę zbiorową. Ich czas powoli się kończy” – napisała na X Beata Kempa.
Natomiast Mariusz Błaszczak przekonywał, że „decyzja o przyznaniu azylu Ziobrze jest oparta na realnych przesłankach”. I dodał, że „każda procedura azylowa wymaga wykazania, że dana osoba nie może liczyć na uczciwy i bezstronny proces w swoim kraju. W tym przypadku takie obawy są w pełni uzasadnione”.
Były minister straci sejmowe wynagrodzenie
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty już w poniedziałek zapowiedział, że wdrożył procedurę w sprawie ustalenia kwestii wynagrodzenia Zbigniewa Ziobry. I na podstawie otrzymanych ekspertyz podejmie „stosowne decyzje w trybie natychmiastowym związane z ograniczeniem uposażenia pana Zbigniewa Ziobry”.
– Nie uprzedzając faktów, raczej pójdzie to w stronę prawną, niż w inną – dodał cytowany przez TVN24 Czarzasty, mówiąc, że „podejmie decyzję na podstawie wykładni prawników sejmowych”.
Przypomnijmy jeszcze, że w grudniu 2024 r. azyl na Węgrzech otrzymał też zastępca Ziobry – Marcin Romanowski. Jest on oskarżony o współudział w zorganizowanej grupie przestępczej i manipulacje związane z Funduszem Sprawiedliwości.
Polacy już dawn źle oceniali ucieczkę Zbigniewa Ziobry. Pisaliśmy no tym tu:






Napisz komentarz
Komentarze