Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 15 stycznia 2026 13:29
Reklama
Reklama

Rekordzista pracował po 14 godzin dziennie. W szpitalach są też inni lekarze rekordowym czasem pracy

Problem jest w szpitalach powiatowych, gdzie zgodnie z prawem są przepracowani.. Lekarz rekordzista spędzał w szpitalu średnio 14 godzin dziennie. Bez żadnych dni wolnych i urlopu. W sumie w ciągu roku przepracował 4881 godzin.
Rekordzista pracował po 14 godzin dziennie. W szpitalach są też inni lekarze rekordowym czasem pracy
Przepracowani lekarze są głównie w małych szpitalach. Dobrze jak pracują w tej samej placówce.

Autor: Canva

To więcej niż pięciu etatowych lekarzy na tym samym oddziale w Szpitalu Miejskim w Sosnowcu. – Ta sprawa wymaga wyjaśnienia – stwierdziła Grażyna Cebula-Kubat, szefowa Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy (OZZL).

Ten problem – jak podała „Gazeta Wyborcza” – ujawniła kontrola NIK w szpitalach powiatowych. W jej trakcie ujawniono przypadki skrajnie długich dyżurów  trwających ponad 40 godzin bez przerwy, a w skrajnych sytuacjach nawet 124 godziny.

Radni piszą do premiera, a szpital wyjaśnia

PO ujawnieniu informacji o lekarzu rekordziście – opisuje GW – sosnowieccy radni przyjęli apel skierowany do Rady Ministrów. Domagali się w nim wprowadzenie maksymalnej liczby godzin pracy i obowiązkowych przerw między dyżurami.

Władze szpitala zapewniają, że placówka działa zgodnie z obowiązującymi przepisami. 

– Lekarze kontraktowi sami określają, ile godzin chcą pracować i kiedy. Podmioty lecznicze wybierają ich w drodze konkursów. Osobiście również uważam, że ten system nie jest idealny, ale takie są aktualne rozwiązania systemowe – tłumaczyła w rozmowie z dziennikiem prezes szpitala Aneta Kawka.

I dodała, że lekarze kontraktowi sami deklarują swoją dostępność, a konkursowy tryb zatrudnienia nie narzuca im limitów godzinowych.

Nawiązując do lekarza pracującego po 14 godzin dziennie, wyjaśniała, że przez cztery miesiące łączył on dyżury 24-godzinne. 

– Przynajmniej był zatrudniony w jednej placówce i znał swoich pacjentów dodała Aneta Kawka.

Również apel radnych do Rady Ministrów niczego nie zmienił. Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że nie prowadzi prac nad regulacją czasu pracy lekarzy kontraktowych.

Są też inni lekarze rekordziści

Sprawą zainteresował się już Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy.

– Lekarz w Sosnowcu był ogólnopolskim rekordzistą. Mam jeszcze trzy przypadki z innych szpitali w kraju, ale nikt nie przepracował tylu godzin. Ta sprawa wymaga wyjaśnienia – podkreśliła.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

wiadomo 15.01.2026 11:56
Młodzi chcą zarobić.

Dohtory z Mącznej 15.01.2026 11:01
Dajcie nam Ajwaja

DOM WARIATÓW HA AHA H 15.01.2026 11:53
NIE MAM CZASU TERAZ UCZĘ SIE NA KOSZYKARZA MBA W COLLEGIUM TUMANUM HA HA AH BO SZYMANOWICZ Z WIECZORKIEM ZAMKNELI WIECZOROWY UNIWEREK MARKSIZMU I LENIMIZMU HA AH AHA LEKARZE PO TYLE PRACUJA BO MAJĄ KOSZYKAZRY Z MBA I PO WIECZOROWYM UNIWERKU MARKSIZMU I LENINIZMU JAKO PRACODAWCÓW AH AHA AH

Marlow 15.01.2026 10:32
Jak się pozwala na takie zatrudnienie to nie można tego wykluczyć.

Zdzislaw Dyrman zasadniczo 15.01.2026 10:12
Kodeks mówi wyraźnie 8 godzin i do domu do domu a jak nie to kara surowa z wykluczeniem z zawodu włącznie. Taką mam koncepcję zasadniczo i to jest dobra ta koncepcja zasadniczo

tak to 15.01.2026 09:49
Śmierć z przepracowania w Japonii nazywa się karoshi i jest to nagły zgon spowodowany ekstremalnym stresem i przepracowaniem, najczęściej w wyniku zawału serca lub udaru mózgu.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama