Tlenek węgla zabił matkę i trójkę jej dzieci. Strażacy, żeby dostać się do mieszkania, musieli wyważyć drzwi. Miasto jest wstrząśnięte.
Do śmiertelnego zatrucia tlenkiem węgla, potocznie nazywanym czadem, doszło w czwartek 15 stycznia w jednej z kamienic w centrum Chełmna (województwo kujawsko-pomorskie).
Strażacy znaleźli ciała 30-letniej kobiety i trojga jej dzieci
– Około godziny 17 do chełmińskiej policji zgłosiła się kobieta (siostra ofiary – red.) zaniepokojona brakiem kontaktu z krewną i nieobecnością jej dzieci w szkole od początku tygodnia – powiedziała w rozmowie z TVP3 Bydgoszcz mł. insp. Monika Chlebicz, rzeczniczka prasowa Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy.
– Patrol skierowany na miejsce po wejściu do kamienicy, nie mogąc wejść do lokalu, wezwał straż pożarną. Jeszcze przed wejściem strażaków do mieszkania urządzenia pomiarowe wskazywały bardzo wysokie stężenie tlenku węgla – relacjonowała policjantka.
I dodała: – W środku funkcjonariusze i strażacy natrafili na ciała 30-letniej kobiety oraz trojga jej dzieci: dwóch dziewczynek w wieku 7 i 11 lat oraz 2-letniego chłopca.
Na miejscu tragedii pojawili się prokurator i biegły z zakresu pożarnictwa.
– Wstępnie wykluczono udział osób trzecich. Wszystko wskazuje na tragiczne w skutkach zatrucie tlenkiem węgla – podkreśliła mł. insp. Monika Chlebicz.
Mieszkańcy Chełmna są wstrząśnięci tragedią.
– Znaliśmy tę rodzinę bardzo dobrze. Ta kobieta sama wychowywała te dzieci – powiedziała PAP jedna z kobiet. – Powiedzieć, że to tragedia, to nic nie powiedzieć. Przecież to się płakać chce na samą myśl.
Bardzo wysokie stężenie tlenku węgla
Działający na miejscu tragedii strażacy informowali – podaje TVP3 Bydgoszcz – o „przerażająco dużym” stężenie tlenku węgla. Było na poziomie ok. 900 jednostek. Tymczasem już przy 400 ppm dochodzi do utraty przytomności – mówią strażacy
Źródłem ulatniania się czadu był prawdopodobnie piecyk gazowy do podgrzewania wody.
Tlenek węgla jest gazem bezwonnym i bezbarwnym. To sprawia, że nie wyczuwamy go do momentu wystąpienia objawów zatrucia.
Dlatego straż pożarna i policja nieustannie apelują do mieszkańców o montowanie czujników tlenku węgla i czujek dymu. Urządzenia te wykrywają czad oraz dym i dźwiękiem alarmują o zagrożeniu, dając czas na ewakuację i wezwanie pomocy.
Od 2030 r. posiadania czujników czadu i dymu będzie obowiązkowe w miejscach, gdzie odbywa się proces spalania.






Napisz komentarz
Komentarze