Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 17 marca 2026 21:32
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Schroniska są rakarniami? Czy kontrole zmienią sytuację?

Schroniska mamy patologiczne, a sytuacja zwierząt jest tam często tragiczna. Państwo musi zmienić przepisy. Na patoschroniskach zbija się pieniądze. Na razie państwo rozpoczęło kontrole, ale nie bardzo ma argumenty, bo prawo nie bardzo na to pozwala. przy czym nie jest uregulowane.
Schroniska są rakarniami? Czy kontrole zmienią sytuację?
Na psach robi się po prostu pieniądze. Często robią to ludzie, którzy znęcają się nad zwierzętami.

Autor: Canva

Źródło: Canva

Po ujawnieniu dramatycznych zaniedbań w schroniskach dla bezdomnych zwierząt, państwo zaostrza kontrole. NIK, MSWiA i resort rolnictwa zapowiadają nowe porządki. A problem nie jest uregulowany.

To patoschroniska

Zapewnienie zwierzętom odpowiednich warunków bytowych – zwłaszcza w obliczu ekstremalnych zjawisk pogodowych, takich jak porywisty wiatr czy intensywne opady śniegu – nie jest wyłącznie kwestią dobrej woli. To obowiązek wynikający wprost z przepisów prawa. 

Jak pokazały jednak ostatnie tygodnie, w wielu miejscach w Polsce obowiązek ten przez lata pozostawał martwą literą.

Ogólnokrajowe kontrole schronisk dla zwierząt, przeprowadzone na wniosek Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, ujawniły słabości systemu nadzoru nad dobrostanem zwierząt oraz luki prawne, które sprzyjały nadużyciom ze strony zarządców placówek dla bezpańskich zwierząt.

Wstrząsające obrazy z Bytomia i Sobolewa

Symbolem tych patologii stały się ostatnio schroniska w Bytomiu i Sobolewie. To stamtąd do opinii publicznej trafiły obrazy psów i kotów przebywających w nieocieplonych kojcach, z zamarzniętą wodą w miskach i bez zapewnionej właściwej opieki weterynaryjnej. Zamiast bezpiecznej przystani w oczekiwaniu na adopcję, zwierzęta były zmuszone do walki o przetrwanie.

Szczególnie sytuacja w Sobolewie stała się punktem zapalnym ogólnopolskiej dyskusji. Przed bramą schroniska gromadzili się aktywiści i mieszkańcy, domagając się wypowiedzenia umowy dzierżawcy – Marianowi D., któremu zarzucano znęcanie się nad zwierzętami. Choć teren należał do gminy, a apele do wójta Macieja Błachnio trwały latami, realna poprawa losu zwierząt nie następowała.

Dopiero w miniony weekend schronisko w Sobolewie zostało zamknięte.

Ponad 200 kontroli i poważne uchybienia

Skala problemu okazała się znacznie poważniejsza. Powiatowi inspektorzy weterynarii przeprowadzili ponad 200 niezapowiedzianych wizyt w 175 obiektach w całym kraju. W czterech schroniskach – w Tarnowie, Oświęcimiu, Golubiu-Dobrzyniu oraz Sobolewie – stwierdzono uchybienia, które trudno uznać za zwykłe niedopatrzenia.

Lista zaniedbań była długa: zamarznięta woda w miskach, brak ocieplenia boksów, przepełnienie, brak higieny, a także nierzetelnie prowadzona dokumentacja. Kontrole nie ograniczą się jednak wyłącznie do samych placówek. Pod lupę trafią również Urząd Gminy w Sobolewie oraz Powiatowy Inspektorat Weterynarii w Garwolinie, który sprawował nadzór nad zamkniętym schroniskiem. Kluczowe pytanie brzmi: jak mogło dojść do tak drastycznych zaniedbań przy formalnie działającym systemie kontroli?

Sprawą zajmie się teraz Najwyższa Izba Kontroli.

Cztery kontrole rocznie zamiast jednej

W odpowiedzi na ujawnione nieprawidłowości do akcji wkroczył resort rolnictwa. Minister Stefan Krajewski zapowiedział radykalne zwiększenie częstotliwości kontroli weterynaryjnych. Zamiast dotychczasowej, rutynowej kontroli raz w roku, inspektorzy mają pojawiać się w schroniskach aż cztery razy w roku.

– Ta zmiana ma wymusić na właścicielach schronisk ciągłą gotowość do utrzymania standardów, a nie jedynie doraźne działania „pod wizytację” – podkreślają przedstawiciele resortu. 

Nowa strategia nie ograniczy się wyłącznie do schronisk. Wzmocniony nadzór obejmie również gospodarstwa rolne, aby zapobiec tragediom wynikającym z rażących zaniedbań bytowych zwierząt.

Zmiana przepisów

Ministerstwo zapowiada także nowelizację przepisów, częstsze i niezapowiedziane audyty NIK oraz większą odpowiedzialność samorządów. Jak zaznacza resort, tylko system naczyń połączonych – administracji lokalnej, inspekcji weterynaryjnej i organów kontrolnych – może realnie poprawić dobrostan zwierząt.

Zdaniem kontrolerów tylko taka wielopoziomowa presja może sprawić, że schroniska przestaną być miejscami zsyłki niechcianych zwierząt, a staną się faktycznymi centrami adopcyjnymi – bezpiecznymi, transparentnymi i działającymi w interesie tych, którzy sami upomnieć się o swoje prawa nie potrafią.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

alex 01.02.2026 12:33
Dalej się zastanawiam i pytam , skoro wszyscy w Polsce tak bardzo kochają pieski i narzekają na schroniska , to w takim razie właśnie skąd jest w Polsce tyle schronisk ? Większość ma psy , bo weszła głupia moda na posiadanie pewnych ras , a po jakimś czasie , albo ten pies się znudzi ,albo zajmują się nimi z przymusu , a jak już piesek zachoruje lub właściciel chce wyjechać do Egiptu pojeździć na wielbłądzie , to milusiński ląduje w lesie albo w schronisku , ot i cała prawda o miłości do zwierząt !!!

KR 01.02.2026 10:59
Smutna rzeczywistość.

A. Żmijewski 31.01.2026 22:09
Trzeba zasadniczo zmienić prawo pyr pyr. Skarga zasadna wraz z zażaleniem na treść tej skargi pyr pyr pyr

cyt 31.01.2026 20:30
Gmina ma obowiązek umieszczać bezdomne zwierzęta w schroniskach, przy czym nie jest uregulowane, co ma się dziać z tymi zwierzętami dalej. Jesteśmy na poziomie prawa średniowiecznego.

liść 31.01.2026 14:36
Rakarnie umieralnie i likwidowanie niepotrzebnych psów.

raczej 31.01.2026 14:02
I nie szybko się to zmieni.

dlatego 31.01.2026 13:49
Bo na schroniskach jest niezły biznes.

Slowianka 31.01.2026 13:16
Strasznie co sie dzieje w tych schroniskach...biora pieniądze za biedne zwierzeta a nieraz zal jak cierpią.Niektore zchroniska sa z serca.

Andrzej Tumanowicz ha ha ah 31.01.2026 12:17
Tańczące pielęgniarki apelują do pacjentów Śląska.tv 1,73 tys. subskrybentów BALA I KUPA CIAŁ HA HA AH MOŻE NIE ROZUMIEJĄ MOWY PSÓW HA HA AH TAM TYLKO PRZETŁUMACZY MOWĘ ADAŚ... AH AHA AH

grot 31.01.2026 11:33
Wpadną w ręce rakarza i amen.

ANDRZEJ TUMANOWICZ HA HA AH 31.01.2026 10:59
NICZYM NIE ODBIEGA OD NASZEJ SŁUŻBY ZDROWIA HA HAAH GDZIE JUREK NIECH NAZBIERA NA RESPIRATORY DLA PSÓW AH AH AHA

raczej 31.01.2026 10:54
W rakarni to sie eksterminuje zwierzęta.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama