Radę Pokoju powołał Donald Trump. Ma pilnować porządku w Strefie Gazy, a później – jak to określił prezydent Stanów Zjednoczonych – w innych częściach świata.
W Davos też o pieniądzach
Dodajmy, że uczestnictwo w Radzie kosztuje miliard złotych. Pieniądze mają być przeznaczone na odbudowę Strefy Gazy. Dotychczas deklarację podpisało 19 krajów. Nie ma wśród nich Polski.
Prezydent Polski Karol Nawrocki spotkał się z Donaldem Trumpem podczas szczytu w szwajcarskim Davos w styczniu 2026 roku. Mimo udziału w inauguracji Rady Pokoju, Karol Nawrocki nie podpisał aktu powołującego to gremium. Prezydent wyjaśnił, że przystąpienie Polski do Rady Pokoju wymaga uprzedniej zgody polskiego parlamentu. Decyzję tę uzasadnił szacunkiem dla polskiej Konstytucji i ustroju.
Bezpłatny udział z większym poparciem
Business Insider zapytał więc Polaków, „czy Polska powinna mieć swojego przedstawiciela w Radzie Pokoju Donalda Trumpa, jeśli członkostwo w niej byłoby dla nas bezpłatne”? Sondaż przeprowadził UCE Research.
Na tak sformułowane pytanie 37,3 proc. ankietowanych opowiedziało się za udziałem Polski w Radzie Pokoju. Z czego 26,1 proc. „zdecydowanie tak”, a 11,2 proc. „raczej tak”.
Przeciwko temu było 36,9 proc. respondentów. Z czego 22,7 proc. „zdecydowanie nie”, a 14,2 proc. „raczej nie”.
Co czwarty uczestnik badania nie miał zdania na ten temat.
Większość jest na NIE
Zupełnie inne odpowiedzi padły jednak na pytanie o płatny udział Polski w Radzie Pokoju. W tej opcji aż 55,6 proc. ankietowanych jest temu przeciwna (33,7 proc. „zdecydowanie”, a 21,9 proc. „raczej”).
Na TAK było zaledwie 16,6 proc. badanych (10,7 „zdecydowanie”, 5,9 proc. „raczej”).
Prawie 28 proc. nie miało na ten temat nic do powiedzenia.







Napisz komentarz
Komentarze