Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 17 października 2026 00:59
Reklama
Reklama
Reklama

Przeklęta broń wypaliła dwa razy. Najpierw w niewinne dziecko, potem na policji

Zaczęło się od operacji rekonstrukcji stopy małej dziewczynki, a skończyło na wewnętrznym dochodzeniu i strzałemna komndzie policji. Historia myśliwskiej strzelby, która „odpaliła” dwukrotnie w ciągu zaledwie kilku dni, wstrząsnęła opinią publiczną. Prokuratura musi teraz odpowiedzieć na pytanie, dlaczego broń odebrana właścicielowi wciąż była gotowa do strzału.
Przeklęta broń wypaliła dwa razy. Najpierw w niewinne dziecko, potem na policji
Niekontrolowany wystrzał na komendzie. To ta sama broń, z której ranna została 2-latka

Autor: Canva

Najpierw postrzeliła dziecko, potem wystrzeliła na komendzie

W Komendzie Powiatowej Policji w Szczytnie wystrzeliła broń myśliwska. Trafiła tam jako materiał dowodowy – w niedzielę została z niej postrzelona 2-latka.

Do wystrzału doszło – jak podało RMF FM – w jednym z pomieszczeń służbowych komendy w Szczytnie. Broń była zabezpieczona jako materiał dowodowy. Na szczęście nikomu nic się nie stało.  

Śledztwo w tej sprawie poprowadzi Prokuratura Okręgowa w Olsztynie, która wyjaśni, jak doszło do wystrzału.

Historia tej broni zaczęła się, kiedy dziadek wrócił z polowania

Sprawa broni myśliwskiej przechowywanej w szczycieńskiej komendzie zaczęła się w niedzielę 25 stycznia. Dyżurny otrzymał wtedy zgłoszenie dotyczące przypadkowego strzału z broni. Ranne zostało 2-letnie dziecko.  

Jak ustalili policjanci, w jednym z mieszkań w gminie Pasym (województwo warmińsko-mazurskie) doszło do niekontrolowanego strzału z broni myśliwskiej. Broń należała do 51-latka, dziadka postrzelonej dziewczynki.

Do zdarzenia doszło, gdy mężczyzna wrócił z polowania. Dziewczynka została ranna w stopę. Trafiła do szpitala. Konieczna była natychmiastowa operacja. Zabieg trwał półtorej godziny. Lekarze musieli zrekonstruować uszkodzone tkanki stopy.

Broń, z której został postrzelona 2-latka, została zabezpieczona jako materiał dowodowy i była przechowywana w komendzie w Szczytnie. Tę sprawę wyjaśnia prokuratura w Szczytnie. Postępowanie będzie prowadzone w kierunku – podało RMF FM – narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia.

Myśliwi chcą współpracować ze służbami

Swoje stanowisko w tej sprawie opublikował Polski Związek Łowiecki. 

„Zgodnie ze wstępnymi ustaleniami służb doszło do niekontrolowanego wystrzału z broni należącej do dziadka dziecka, będącego myśliwym z wieloletnim stażem” – RMF FM cytuje oświadczenie PZŁ, który podkreśla, że chce współpracować z organami ścigania, żeby wyjaśnić okoliczności wypadku. 

Sprawą postrzelenia ma się zająć okręgowy rzecznik dyscyplinarny, który „po dokonaniu ustaleń podejmie stosowne działania dyscyplinarne”. 

Jak podała policja, 51-letni myśliwy i dziadek dziecka ma pozwolenie na dwa rodzaje broni. Badanie wykazało, że był trzeźwy. Podobnie jak matka 2-latki. 

 

 

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

niewątpliwie 05.02.2026 15:00
Winna policja za drugim razem

jakubek 03.02.2026 17:11
Broń w 100 % była z miejsca zdarzenia w domu przewieziona rozładowana tj. bez amunicji, która także została zabezpieczona. Z ogromnym prawdopodobieństwem to policjant załadował i "bawił" się bronią.

niewątpliwie 03.02.2026 08:06
Przestrzelone.

Ed 01.02.2026 20:38
Czy policja w ogóle sprawdziła stan broni przy przejmowaniu, czy wrzucili ją do szafy „tak jak była”?

strzelba 31.01.2026 15:05
To, że Prokuratura Okręgowa przejmuje sprawę wystrzału na komendzie, świadczy o powadze sytuacji. Mamy tu dwa odrębne zdarzenia: błąd myśliwego i błąd policji. Oba wynikają z tej samej przyczyny – lekceważenia procedur „Cold Gun”. To sprawa, która powinna stać się case study na szkoleniach dla wszystkich służb mundurowych.

Andrzej Tumanowicz ha ha ah 30.01.2026 23:27
te bajki to dla debili ha ha ah samoładująca się broń ha ha ah nabojami coś nieprawdopodobnego ha ha ah

piguła 30.01.2026 22:16
Rekonstrukcja tkanek stopy u dwulatki to proces wieloletni. Dziecko będzie rosło, a bliznowaciejące tkanki mogą powodować trwałe kalectwo. Rodzina powinna już teraz myśleć o pozwie cywilnym wobec dziadka, bo koszty prywatnej rehabilitacji i ewentualnych kolejnych operacji będą ogromne.

Grzegorz 30.01.2026 22:15
Jeden raz to przypadek, ale drugi?

etyk 30.01.2026 20:19
Polski Związek Łowiecki natychmiast odcina się od zdarzenia, ale takie sytuacje rzucają cień na całe środowisko. Jeśli doświadczony myśliwy popełnia tak podstawowy błąd, to rodzi się pytanie o system szkoleń i okresowych badań psychologicznych dla posiadaczy broni. Czy samo „bycie trzeźwym” wystarczy?

Hehe 30.01.2026 22:11
etyk 30.01.2026 20:19
Polski Związek Łowiecki natychmiast odcina się od zdarzenia, ale takie sytuacje rzucają cień na całe środowisko. Jeśli doświadczony myśliwy popełnia tak podstawowy błąd, to rodzi się pytanie o system szkoleń i okresowych badań psychologicznych dla posiadaczy broni. Czy samo „bycie trzeźwym” wystarczy?
Może ktoś się identyfikował jako policjant lub rusznikarz z wcześniejszego naboru dotyczącego osoby ds. obsługi sztucera. Tylko u lewaków broń sama strzela, a u innych strzela z niej osoba, która ją obsługuje. A to jest zasadnicza różnica w interpretacji zdarzenia. Odpowiedzialni powinni przejść przedszkole ponownie. Nic nie dzieje się bez przyczyny.

Staszek 30.01.2026 20:18
Zdrowia życzę dla malutkiej! Stopa to skomplikowana sprawa, miejmy nadzieję, że rehabilitacja pomoże.

psycholog 30.01.2026 15:32
Często przy rutynowych czynnościach czujność policjantów spada. Jeśli broń trafiła na komendę po wystrzale do dziecka, funkcjonariusze mogli założyć, że jest już pusta. To klasyczny błąd poznawczy, który w tym przypadku mógł kosztować życie kolejną osobę. Prokuratura w Olsztynie będzie miała trudny orzech do zgryzienia, oceniając winę swoich kolegów po fachu.

ech 30.01.2026 15:31
Scenariusz jak z kiepskiego filmu. Broń jako dowód rzeczowy strzela w rękach policji... Kompromitacja zabezpieczających.

A. Żmijewski 30.01.2026 15:28
Zasadniczo nadal nie wiadomo pyr pyr czy dwulatka była trzeźwa, i czy milicjańci zabezpieczający tę dwururkę byli trzeźwi pyr pyr

Dasz bur 30.01.2026 14:28
Jak nie wypijesz , to nie zabijesz. . takich mamy tzw. myśliwych.

cha cha 30.01.2026 14:33
Sawaryn opowiadał ci ten wic?

Olga 30.01.2026 15:28
Straszne...

odpowiedzialny 30.01.2026 13:54
Jako osoba z „wieloletnim stażem”, 51-latek musiał znać zasady bezpiecznego obchodzenia się z bronią po polowaniu. Rozładowanie broni przed wejściem do domu to absolutna podstawa. Fakt, że był trzeźwy, paradoksalnie pogarsza jego sytuację – świadomie zlekceważył podstawowe zasady bezpieczeństwa, co doprowadziło do tragedii dziecka.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: hmm... Treść komentarza: Zauważcie, że problemem był tu brak pulsowania i ostre słońce. Jak światło świeci ciągłym czerwonym, to wielu kierowcom włącza się rutyna – myślą, że to usterka i "jakoś to będzie", bo przecież szlaban jest w górze. A pociąg na Nadodrzance potrafi nadjechać bardzo szybko. Dobrze, że ktoś w końcu zadzwonił na tę Żółtą Naklejkę, bo mogło dojść do nieszczęścia. Data dodania komentarza: 17.10.2026, 00:08 Źródło komentarza: Awaria na przejeździe kolejowym w powiecie gryfińskim. Czerwone światło zdezorientowało kierowców Autor komentarza: Widuchowa Rulez Treść komentarza: Jedyny roztropny obszar na mapie opanowanej przez wariacki konsumpcjonizm Data dodania komentarza: 17.10.2026, 00:02 Źródło komentarza: Dino otworzyło właśnie nowy sklep. Ekspansja marki w regionie Autor komentarza: jajcarz gryfiński Treść komentarza: Wygląda na to, że jedyny sprawdzony sposób na utrzymanie posła w Twoim powiecie to zakaz przeprowadzania się do większych miast Data dodania komentarza: 16.10.2026, 23:53 Źródło komentarza: Prezydenckie weto: Karol Nawrocki zablokował zmianę Kodeksu wyborczego. To korzystne dla PiS, ale niesprawiedliwe Autor komentarza: dos Treść komentarza: Czeka nas olbrzymi kryzys i to szybciej niż myślimy. Za kilkanaście lat na emeryturę przejdzie rocznik, który pracował na śmieciówkach albo żył głównie ze świadczeń socjalnych typu 800+, z których składki emerytalne przecież nie idą. Ich emerytury będą głodowe, rzędu 1500 zł. Przy cenach DPS-ów na poziomie 10 tysięcy, całe obciążenie spadnie na ich dzieci. Jeśli dzieci będą zarabiać najniższą krajową, to zbankrutuje cały system pomocy społecznej. Rząd uszczelnia prawo teraz, bo wie, że za chwilę budżet tego po prostu nie wytrzyma. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 23:52 Źródło komentarza: „Nie lękajcie się” – wyjątkowy koncert w hołdzie św. Janowi Pawłowi II w Mieszkowicach
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama