Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 29 kwietnia 2026 14:09
Reklama
Reklama

Chód pingwina: Sprytny sposób na oblodzone chodniki i bezpieczną zimę. Porady ortopedów

Szpitalne oddziały ratunkowe pękają w szwach, a przyczyną jest jeden błąd, który popełniamy wszyscy. Odkryj metodę, która drastycznie zmniejsza ryzyko upadku, i dowiedz się, dlaczego instynktowna obrona przed wywrotką to Twój największy wróg.
Chód pingwina: Sprytny sposób na oblodzone chodniki i bezpieczną zimę. Porady ortopedów
Sprawdź, jak uniknąć wizyty na SOR. Dowiedz się, jak bezpiecznie upadać, by nie złamać ręki, czy nogi.

Autor: Canva

Odnotowujemy częste stłuczenia, skręcenia, złamania, czyli zimowe chodniki. Nawet najlepsze obuwie nie gwarantuje pełnego bezpieczeństwa. Ortopedzi podpowiadają, jak sobie z nimi radzić.

Zimą do szpitalnych oddziałów ratunkowych trafiają osoby, które poślizgnęły się na oblodzonych chodnikach. Większość z nich doznaje stłuczeń, skręceń czy złamań. 

Ortopedzi w rozmowie z Medonetem przekonują, że są proste sposoby na ograniczenie ryzyka upadku. Jednym z nich jest tzw. chód pingwina, a drugim – raczki na buty.

Pingwiny mają przewagę dzięki ostrym pazurkom

Lekarze ortopedzi i chirurdzy urazowi zachęcają, żeby podczas gołoledzi stosować technikę przesuwania środka ciężkości nad przednią nogę i stawiania stopy całą podeszwą na podłożu. To właśnie tzw. chód pingwina, który zdecydowanie zmniejsza ryzyko poślizgnięcia się na lodzie. Niezależnie od wieku osoby, która go stosuje.

Zwykły sposób chodzenia, gdy ciężar ciała rozkłada się równomiernie na obie nogi, może sprzyjać utracie równowagi na śliskiej nawierzchni – podkreślają chirurdzy. I dodają, że pingwiny mają przewagę dzięki ostrym pazurkom, które pomagają im utrzymać się na lodzie, ale ludzie mogą sięgnąć po inne rozwiązania.

Gumowe nakładki z metalowymi kolcami

W ostatnich sezonach coraz większą popularność zdobywają raki i raczki – znane dotychczas z górskich szlaków. Specjaliści od sprzętu outdoorowego podkreślają, że gumowe nakładki z metalowymi kolcami to rozwiązanie, które poprawia stabilność i przyczepność podczas zimowych spacerów po mieście. 

Lekkie raczki turystyczne z krótkimi kolcami sprawdzają się na ubitych ścieżkach i warstwach lodu zalegających na chodnikach. Są łatwe do zakładania i zdejmowania, pasują do większości zimowych butów i diametralnie zwiększają bezpieczeństwo.

Na lekko śliskie nawierzchnie – czytamy w Medonecie – wystarczą gumowe raczki bez kolców, jednak na czystym lodzie mogą one nie zapewnić odpowiedniej ochrony. 

Eksperci ostrzegają także przed stosowaniem w mieście dużych raków alpinistycznych z długimi zębami. Są przeznaczone wyłącznie do górskich wypraw, ale w miejskich warunkach mogą być niewygodne i szybko się zniszczyć. 

Trzeba wiedzieć, jak upadać

Żeby ograniczyć ryzyko poważnych urazów, ortopedzi przypominają również o zasadach bezpiecznego upadania. Zwracają uwagę, że większość osób instynktownie asekurując się podczas upadku, wyciąga do przodu dominującą rękę, co często kończy się kontuzją nadgarstka lub łokcia. 

Lekarze ostrzegają, że ręka nie jest w stanie wytrzymać tak dużego obciążenia. Dlatego lepiej zamortyzować uderzenie, upadając na jak największą powierzchnię — pośladki lub bok ciała.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

zedo 10.02.2026 15:27
szmaciarze nie odsnieżają chodników w całym gryfinie szkoda płacic podatki na te spółdzielnie i nierobów przyjezdnych od łopaty pozatrudniali się w spółdzielniach i się opierdalają śmieci w spółdzielni dolna odra na górce

Jaroszek 10.02.2026 12:25
Cenna uwaga o tych nadgarstkach. Każdy odruchowo wystawia rękę, a potem operacja i śruby. Lepiej faktycznie „lecieć” na bok.

ordnung 09.02.2026 23:25
A co z solą na chodnikach? Może lepiej, żeby miasto sprzątało, zamiast uczyć nas chodzić jak ptaki?

A. Żmijewski 09.02.2026 23:17
Zasadniczo pyr pyr najlepiej nie ruszać się z ojcowizny z dziada pradziada pyr pyr pyr

symbol 09.02.2026 20:13
Szymon Kluka stał się symbolem. Dobrze, że rząd wyciągnął wnioski z tej absurdalnej kary.

ostrzegam 09.02.2026 20:10
W przypadku złamania ręki po poślizgnięciu się na nieodśnieżonym lub oblodzonym chodniku zadośćuczynienie może wynosić od kilku do nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych. Wysokość świadczenia zależy przede wszystkim od rozmiaru doznanej krzywdy, a więc natężenia bólu, długości leczenia oraz skutków urazu dla dalszego funkcjonowania poszkodowanego.

Norbert 09.02.2026 20:03
Analizując biomechanikę tego „chodu pingwina”, faktycznie przeniesienie środka ciężkości na nogę wykroczną drastycznie poprawia stabilność statyczną na śliskim podłożu. Warto wdrożyć.

raczki 09.02.2026 18:56
Wreszcie ktoś napisał o raczkach do miasta. W zeszłym roku uratowały mi biodro.

sól 09.02.2026 18:53
A co z solą na chodnikach? Może lepiej, żeby miasto sprzątało, zamiast uczyć nas chodzić jak ptaki?

trenerka 09.02.2026 11:17
Analizując biomechanikę tego „chodu pingwina”, faktycznie przeniesienie środka ciężkości na nogę wykroczną drastycznie poprawia stabilność statyczną na śliskim podłożu. Warto wdrożyć.

M.Ostrowska 09.02.2026 10:08
W domach jak klocki olbrzyma Rury zawyły ze strachu przed dniem Znów się zaczyna taniec pingwina na szkle Zwija śniadanie w gazetę Chowa pod skrzydła pysk blady jak wosk Dziób mu się zgina rośnie łysina od trosk Życie na boki go kiwa Kusym truchcikiem załatwia sto spraw Czasem obrywa, czasem się zgrywa jak paw Ściska co dzień nowe dłonie W setkach papierów zostawia swój ślad Śni o melonie, śpi na peronie pod wiatr

wiem 09.02.2026 09:51
Genialne w swojej prostocie! Od lat tak chodzę i ani razu się nie wywróciłam.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama