Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 2 maja 2026 04:52
Reklama

Walentynki 2026: Polacy zaciskają pasa? Na randki wydamy prawie dwa razy więcej!

Rewolucja w portfelach zakochanych! Koszt tegorocznych Walentynek drastycznie wzrósł w porównaniu do ubiegłego roku. Dowiedz się, dlaczego co czwarty Polak wciąż bije się z myślami, czy świętować, i kto według najnowszych danych powinien zapłacić za rachunek.
Walentynki 2026: Polacy zaciskają pasa? Na randki wydamy prawie dwa razy więcej!
Mamy najnowsze dane o tym, jak drastycznie zmieniły się nasze miłosne wydatki!

Autor: Freepik

Źródło: Freepik

Prawie co drugi Polak planuje świętować 14 lutego. Tegoroczne walentynki najchętniej spędzimy w domu, ale na romantyczny wieczór wydamy znacznie więcej niż rok temu.

Blisko 44 proc. uczestników badania zamierza w tym roku obchodzić walentynki – wynika z najnowszej edycji Barometru Providenta. To nieco mniej niż przed rokiem. Jednocześnie aż co czwarta osoba wciąż nie podjęła decyzji, czy będzie celebrować Dzień Zakochanych.

Młodzi świętują najchętniej

Z badania wynika, że największą popularnością walentynki cieszą się wśród najmłodszych respondentów. Plany na 14 lutego ma aż 60,2 proc. osób w wieku 18-24 lata oraz 53,2 proc. w grupie 25-34 lata. Zainteresowanie świętem maleje wraz z wiekiem – wśród osób powyżej 65 roku życia celebrację planuje 24,3 proc. ankietowanych.

 Walentynki częściej obchodzą kobiety (46,3 proc.) niż mężczyźni (40,9 proc.). Zdecydowana większość – niemal 86 proc. – spędzi ten dzień z partnerką lub partnerem. Dla części Polaków to także okazja do okazywania uczuć innym bliskim: 12,7 proc. wybierze towarzystwo dzieci, 7,6 proc. przyjaciela lub przyjaciółki, a 2,9 proc. rodziców bądź rodzeństwa. Około 2 proc. badanych planuje natomiast „randkę z samym sobą” – co ciekawe, częściej są to mężczyźni niż kobiety.

Wspólne planowanie zamiast niespodzianki

Jak podkreśla Karolina Łuczak, rzeczniczka prasowa Provident Polska, niemal 58 proc. respondentów deklaruje, że walentynkowe aktywności planuje wspólnie z drugą osobą. Niespodzianki wciąż są popularne, jednak częściej przygotowują je mężczyźni – planuje je 47 proc. z nich, wobec 30 proc. kobiet. Jedynie niespełna 5 proc. badanych czeka na inicjatywę partnera.

Kolacja w domu wygrywa z restauracją

Najpopularniejszym sposobem na spędzenie walentynek pozostaje romantyczna kolacja przygotowana w domu – wskazało ją 26,6 proc. ankietowanych. To pierwszy wybór osób w wieku od 25 do 64 lat. Co piąty badany preferuje wspólne oglądanie filmu, serialu lub spektaklu w domowym zaciszu (14,5 proc. wskazań).

Wyjście do restauracji planuje 18 proc. respondentów, a 17,5 proc. zamierza podarować ukochanej osobie słodycze. Z kolei wspólną aktywność – spacer, sport czy taniec – wybiera jedynie 8,3 proc. ogółu badanych, choć wśród najmłodszych (18–24 lata) odsetek ten sięga aż 30,4 proc.

Nieodłącznym elementem walentynek pozostają kwiaty. Wręczy je co trzeci mężczyzna, a z radością przyjmie 34,5 proc. kobiet. Same kobiety kupują kwiaty swoim bliskim znacznie rzadziej – robi to zaledwie 2 proc. z nich.

O czym marzymy 14 lutego?

Respondenci zostali także zapytani o wymarzone walentynkowe prezenty. Dla 22,9 proc. idealnym upominkiem byłby wspólny wyjazd, choć planuje go jedynie 13,2 proc. badanych. Dla 20,7 proc. największą przyjemnością byłby wspólny seans filmowy w domu – to szczególnie popularna opcja wśród mężczyzn.

Co piąty ankietowany marzy o kwiatach, a ponad jedna trzecia kobiet (34,5 proc.) wskazuje je jako upragniony prezent. Kolację przygotowaną w domu chciałoby otrzymać 18,7 proc. badanych, a 17,9 proc. wolałoby świętować w restauracji.

Preferencje różnią się w zależności od wieku. Co piąta osoba 65+ marzy o zaproszeniu do restauracji, natomiast 26,7 proc. respondentów w wieku 35-44 lata chciałoby wyjechać z ukochaną osobą. Najmłodsi najchętniej spędziliby wieczór przy filmie w domu, a osoby w wieku 45–64 lata jako idealny prezent wskazują kwiaty.

Kto płaci za randkę?

Choć nadal funkcjonuje przekonanie, że za randkę powinien zapłacić mężczyzna, poparcie dla tej opinii maleje. W tym roku podziela ją 35,5 proc. badanych (rok wcześniej – 41 proc.). Takiego zdania jest 48,1 proc. mężczyzn i jedynie 23,8 proc. kobiet.

Co trzecia kobieta uważa natomiast, że koszty powinna pokryć osoba zapraszająca. Równy podział wydatków popiera co szósty respondent.

Walentynki coraz droższe

Z danych Barometru Providenta wynika, że tegoroczne walentynki będą nas kosztowały więcej niż przed rokiem. Średnio planujemy przeznaczyć na nie 290 zł – w 2024 roku było to 165,36 zł. Jednocześnie niemal połowa badanych nie określiła jeszcze swojego budżetu.

Dlaczego nie świętujemy?

Wśród osób rezygnujących z obchodzenia walentynek najczęściej pojawia się przekonanie, że uczucia powinno okazywać się codziennie, a nie tylko raz w roku – tak uważa 31,2 proc. ankietowanych. 

Co trzeci badany deklaruje, że nie ma z kim spędzić tego dnia. 

Dla 25,7 proc. to święto skierowane głównie do młodszych, a co piątą osobę zniechęca jego komercyjny charakter. 

Około 6 proc. respondentów wskazuje na brak pieniędzy.

Historia walentynek: od męczennika do święta zakochanych

Walentynki wywodzą się z tradycji związanej z postacią św. Walentego, rzymskiego kapłana z III wieku, który według legendy potajemnie udzielał ślubów zakochanym mimo zakazu cesarza Klaudiusza II i za to poniósł śmierć 14 lutego. 

Niektórzy historycy wskazują również na możliwe związki święta z rzymskimi Luperkaliami – pogańskim festiwalem płodności obchodzonym w połowie lutego. Z czasem, szczególnie w średniowiecznej Anglii, dzień św. Walentego zaczęto łączyć z miłością romantyczną, m.in. dzięki twórczości Geoffreya Chaucera. W XVIII i XIX wieku popularność zyskał zwyczaj wysyłania kartek walentynkowych, a w XX wieku święto rozprzestrzeniło się na cały świat, przyjmując bardziej komercyjną formę.

Od zachodniej nowinki lat 90 do święta, które celebrujemy 

W Polsce Walentynki na szerszą skalę zaczęto obchodzić dopiero w latach 90., po transformacji ustrojowej. Początkowo były nowością zapożyczoną z kultury zachodniej – kojarzyły się głównie z kartkami, czerwonymi serduszkami i szkolną pocztą walentynkową. Z czasem święto zyskało bardziej komercyjny charakter: dołączyły kampanie reklamowe, oferty restauracji, wyjazdy dla par i droższe prezenty. 

Dziś 14 lutego to nie tylko symboliczna kartka czy róża, ale często zaplanowany wieczór z kolacją, prezentem i budżetem liczonym w setkach złotych, choć wciąż wiele osób podchodzi do tego dnia z dystansem.

Mimo nowoczesnych trendów, wciąż żywe są specyficzne przesądy, takie jak zakaz prania (żeby nie „wyprać” uczuć) czy szycia (żeby uniknąć kłótni) 14 lutego.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Paweł 15.02.2026 12:30
Walentynki stają się świętem wykluczającym ekonomicznie. Osoby o niższych dochodach rezygnują z celebrowania publicznego, co widać po mniejszym obłożeniu tańszych lokali na rzecz tych premium.

krokiew 15.02.2026 01:58
Ciekawe, że mężczyźni częściej niż kobiety planują niespodzianki (47% vs 30%). Wygląda na to, że panowie wciąż czują większą presję na bycie "kreatorem" walentynkowej magii.

A. Żmijewski 14.02.2026 12:14
Zamiast kwiatów pyr pyr z holenderskiego importu zasadniczo trzeba kupować czerwone jak serce ogrodowe pomidory ze szklarnii pyr pyr pyr

hmm... 14.02.2026 00:47
Kwiaty wciąż w cenie – marzy o nich co trzecia kobieta, ale kupuje je tylko... co trzeci pan.

PG 14.02.2026 00:45
Spadek poparcia dla tradycyjnego modelu płacenia przez mężczyznę (z 41% na 35%) to wyraźny sygnał zmian społecznych i dążenia do partnerskiego podziału kosztów życia, nawet w sferze randkowej.

Adam 13.02.2026 21:11
Warto zauważyć korelację między wzrostem kosztów logistyki a cenami kwiatów. Importowane róże w Gryfinie kosztują już tyle, co porządny obiad przed dwoma laty. To zmienia strukturę prezentową.

Pol 13.02.2026 21:10
Ja w tym roku zostaję w domu. Pizza z marketu też może być romantyczna, jak się zgasi światło.

Patrycja 13.02.2026 15:05
Wzrost wydatków o blisko 100% rok do roku przy oficjalnej inflacji na niższym poziomie sugeruje, że branża gastro i eventowa próbuje odbić sobie straty z poprzednich kwartałów. Konsument jest w kropce.

ja 13.02.2026 14:56
Ja tam wolę okazywać miłość codziennie, a nie pod dyktando sklepów.

kross 13.02.2026 14:55
Fajnie, że coraz więcej osób uważa, że koszty powinno się dzielić po połowie.

Karol 13.02.2026 14:35
290 zł za jeden wieczór? Szaleństwo, zostaję w domu z pizzą.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama