Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 18 lutego 2026 16:25
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Przełom w przychodniach: Pielęgniarka wystawi L4. Ministerstwo Zdrowia ujawnia szczegóły zmian.

ZUS pod lupę weźmie... pielęgniarki. Nowe uprawnienia do wystawiania L4 to nie tylko ułatwienie dla pacjentów, ale i ogromna odpowiedzialność. Resort zdrowia wykłada karty na stół: wiemy już, przez ile dni pielęgniarka będzie mogła "trzymać nas" w domu.
Przełom w przychodniach: Pielęgniarka wystawi L4. Ministerstwo Zdrowia ujawnia szczegóły zmian.
Rewolucja, na którą czekano latami, wchodzi w decydującą fazę. Choć początkowo mówiło się o dwóch tygodniach, ostateczny projekt jest ostrożniejszy.

Autor: Canva

Pielęgniarka będzie mogła więcej, na  przykład wystawić nam L4. Tyle że nie każda. Będzie to wymagało od niej uzupełnienia wiedzy. Zmiany dotyczące uprawnień pielęgniarek i położnych przygotowuje Ministerstwo Zdrowia.

To efekt rozmów, które – co potwierdza szefowa samorządu pielęgniarek – trwają już od lat.

Takich pielęgniarek jest w systemie 4600

Projekt znowelizowanej ustawy zakłada, że – jak podaje Rynek Zdrowia – wybrane pielęgniarki będą miały prawo zdecydować o zwolnieniu lekarskim. Maksymalnie do 5 dni i w trakcie porady infekcyjnej. 

A ta jest najczęściej udzielana w poradniach. I dotyczy profilaktyki, rozpoznawania i postępowania w przypadku zakażeń. 

Chodzi o ocenę objawów infekcji, edukację pacjenta, w razie konieczności – pobranie wymazu do badań. A także, jeżeli pielęgniarka ma uprawnienia, wystawienie recepty na niektóre leki, lub skierowanie pacjenta do lekarza.

Takich pielęgniarek jest w systemie 4600. 

Oczywiście wystawione przez pielęgniarkę L4 będzie mógł skontrolować ZUS.

Miało być 14, stanęło na 5 dniach

Mariola Łodzińska, szefowa Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych, w rozmowie z Rynkiem Zdrowia przypomniała, że przyznanie pielęgniarkom nowych uprawnieniach nie jest czymś nowym.

Co prawda początkowo rozważany był pomysł, by mogły one wystawiać L4 do 14 dni. To rozwiązanie najwyraźniej nie budziło entuzjazmu. W efekcie po negocjacjach stanęło na 5 dniach. Żeby od czegoś zacząć – jak to wyjaśnia szefowa samorządu pielęgniarek.

– Były liczne spotkania z przedstawicielami ZUS, Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej i dyskusje o pracach nad zaawansowaną praktyką pielęgniarską, gdzie jedną z kompetencji powinno być orzekanie o czasowej niezdolności do pracy. Wobec czego temat L-4 nie jest czymś nowym, a jeśli Ministerstwo Zdrowia ten pomysł podtrzymuje, to będzie szansa na jego wprowadzenie – podkreśla cytowana przez Rynek Zdrowia Mariola Łodzińska

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

taa 18.02.2026 15:41
ZUS już zaciera ręce na te kontrole... Oby nie ucierpieli na tym pacjenci.

pytanie 18.02.2026 15:06
Ciekawe, co na to lekarze? Znowu będzie wojna o kompetencje?

liczman 18.02.2026 14:49
Tylko 4600 pielęgniarek? To kropla w morzu potrzeb, przydałoby się więcej szkoleń.

key 18.02.2026 14:35
Kluczem jest tu termin "zaawansowana praktyka pielęgniarska". To nie jest rozdawanie L4 na prawo i lewo, ale realne wykorzystanie kompetencji osób, które i tak prowadzą porady infekcyjne. 5 dni to bezpieczny bufor.

ufff 18.02.2026 14:34
Wreszcie! W innych krajach to norma, u nas jak zwykle strach przed zmianami.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama