Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
piątek, 20 lutego 2026 09:50
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Gniazdownicy z przymusu. Dlaczego ponad połowa młodych Polaków wciąż mieszka z rodzicami?

Polska staje się krajem „wiecznych dzieci”, ale to nie brak chęci, lecz brutalna ekonomia dyktuje warunki. Najnowsze dane Eurofound szokują: jesteśmy w europejskiej czołówce państw, w których młodzi dorośli nie są w stanie opuścić rodzinnego gniazda. Dla Karola i tysięcy innych osób samodzielność to matematyczne samobójstwo.
Gniazdownicy z przymusu. Dlaczego ponad połowa młodych Polaków wciąż mieszka z rodzicami?
Przeczytaj, dlaczego ponad połowa osób w wieku 18-34 lata nie może się usamodzielnić.

Autor: Canva

Źródło: Canva

Ponad połowa Polaków w wieku 18-34 lat mieszka z rodzicami. Rosnące koszty życia i mieszkań sprawiają, że wyprowadzka staje się luksusem.

Te dane opublikował Eurofound – Europejska Fundacja na rzecz Poprawy Warunków Życia i Pracy. 

Nie stać ich na to, żeby się usamodzielnić

To niestety jeden z najwyższych wskaźników w Europie. Wyprzedzają nas jedynie Chorwacja, Słowacja i Grecja. 

Co więcej, między 2018 a 2023 rokiem odsetek tzw. gniazdowników w Polsce wzrósł o 8 punktów procentowych. Szybszy wzrost zanotowała jedynie Irlandia – aż o 17 pkt. proc.

Za tymi statystykami stoją konkretne historie młodych ludzi, którzy – choć często chcieliby się usamodzielnić – zderzają się z realiami rynku pracy i cen mieszkań.

Po opłaceniu wynajmu nie zostałoby mi na życie

Karol ma 29 lat i pracuje w magazynie w średniej wielkości mieście. Zarabia niewiele ponad minimalną krajową.

– Gdy przeliczyłem koszty wynajmu kawalerki, wyszło mi, że samo mieszkanie z opłatami pochłonęłoby ponad połowę mojej wypłaty. A gdzie jedzenie, paliwo, rachunki, życie? – pyta retorycznie.

Dziś mieszka z rodzicami w domu jednorodzinnym. Dokłada się do rachunków i zakupów. 

– Nie jest to komfort pełnej niezależności, ale przynajmniej nie żyję w ciągłym stresie, że zabraknie mi do pierwszego – mówi.

Podkreśla, że wyprowadzka oznaczałaby dla niego konieczność współdzielenia mieszkania z obcą osobą. 

– A na to nie jestem gotowy. Po pracy potrzebuję spokoju.

To nie tylko kwestia pieniędzy

Inną perspektywę ma 27-letnia Marta, która pracuje zdalnie w branży marketingowej. 

– Mogłabym wynająć mieszkanie, ale wtedy musiałabym zrezygnować z odkładania pieniędzy i z wielu planów. A tu mam swoje piętro domu, ogród, wsparcie rodziców – opowiada.

Marta nie traktuje mieszkania z rodziną jako porażki. 

– Moi rodzice są coraz starsi. Pomagam im finansowo i organizacyjnie. To działa w dwie strony – mówi. 

Jej partner zaakceptował fakt, że po ślubie zamieszkają razem w domu rodzinnym. – Dla nas to rozsądny etap przejściowy. Wolimy inwestować w podróże i rozwój niż w drogi najem.

Ekonomia blokuje dorosłość

Zdaniem psycholożki Doroty Minty główną przyczyną zjawiska są czynniki ekonomiczne. 

– Wielu młodych ludzi chciałoby mieszkać samodzielnie, ale zwyczajnie ich na to nie stać. Nawet jeśli znajdują pracę, często jest to zatrudnienie dorywcze albo za minimalne wynagrodzenie, które nie pozwala utrzymać mieszkania – podkreśla ekspertka.

I dodaje, że to „odroczenie dorosłości”. – Młodzi chcą być niezależni, ale sytuacja finansowa zmusza ich do pozostawania w roli dzieci. To może wpływać na poczucie sprawczości, relacje partnerskie, a nawet kondycję psychiczną – zaznacza.

Jak dodaje, przedłużające się życie w zawieszeniu sprzyja frustracji, stanom lękowym i depresyjnym, które coraz częściej diagnozuje się u młodych dorosłych.

Samodzielność się nie kalkuluje

Eksperci rynku nieruchomości nie mają wątpliwości: problem ma twarde, finansowe podłoże. Koszt najmu mieszkania w wielu miastach pochłania nawet 60 proc. przeciętnego wynagrodzenia młodej osoby. Kredyty hipoteczne – mimo spadku stóp procentowych – wciąż wymagają zdolności kredytowej i wkładu własnego, którego większość młodych nie jest w stanie zgromadzić.

– Żeby w kilka lat odłożyć na wkład własny, trzeba zarabiać kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie. Dla większości osób przed trzydziestką to poziom nieosiągalny – mówią eksperci branżowi.

Brakuje też szeroko dostępnych programów mieszkań w przystępnych cenach. W efekcie młodzi często wybierają finansowe bezpieczeństwo kosztem pełnej niezależności.

Nowa norma?

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu wielopokoleniowe domy były w Polsce czymś naturalnym. Dziś jednak zmieniły się aspiracje – młodzi dorośli oczekują prywatności, przestrzeni i samodzielności. Paradoks polega na tym, że choć ogólny poziom życia wzrósł, dostęp do własnego mieszkania stał się dla wielu trudniejszy niż dekadę temu.

Czy „gniazdownictwo” stanie się trwałym elementem polskiego krajobrazu społecznego? Dane pokazują, że zjawisko nie słabnie, a rośnie. Dla części młodych to świadomy wybór i strategia finansowa. Dla innych – konieczność, która odsuwa w czasie marzenie o własnym „M”.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

ANDRZEJ TUMANOWICZ HA HA AH 20.02.2026 09:30
MUSZĄ ZOSTAĆ NIEZBĘDNYMI DLA MIASTA STETINA TO DOSTANĄ ZA FREE Z KOMUNALKI HA HA AH DAREK WARSZEWSKI POTWIERDZI HA AHA H ALBO NIECH JAKOMŚ KAMIENICĘ PO ZYDOWSKA ODZYSKAJĄ HA HA AH PO UJOJONEJ RODZINIE HA HA AH

analityk powiatowy 20.02.2026 09:21
Problem polega na patologicznej relacji płac do cen nieruchomości. Jeśli najem pochłania 60% pensji, młody człowiek nie ma szans na budowę kapitału. To zjawisko wydłuża proces zakładania rodzin, co za 20 lat uderzy w demografię z podwójną siłą.

30-tka 20.02.2026 08:59
Wyprowadzka za cenę jedzenia tynku? Podziękuję. Wolę odłożyć cokolwiek, mieszkając w domu.

Hehe 20.02.2026 08:38
Na tej p...wiosce nic się nie opłaca...

Marek 20.02.2026 08:19
No prawda.. Pracuję na pełen etat, a i tak mieszkam u starych. To nie jest lenistwo, to czysta matematyka.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: PlachTreść komentarza: Idzie nowe... 50% z OZE? Jeszcze 5 lat temu nikt by w to nie uwierzył. Brawo!Data dodania komentarza: 20.02.2026, 09:48Źródło komentarza: Rekordowe OZE: Ponad 50% energii z ekoźródeł i wielki start morskich farm wiatrowychAutor komentarza: pomyśl...Treść komentarza: Jak tak chronisz przyrodę, pomyśl, o kosztach (również dla środowiska) produkcji tych automatów - o ile prościej było zbierać butelki do zwykłych pojemników koło domów - jak było przedtem...Data dodania komentarza: 20.02.2026, 09:47Źródło komentarza: Butelkowy rekord: Przyniósł setki opakowań i odebrał fortunę w bonach!Autor komentarza: rozsądnaTreść komentarza: Ale, ale.. Chory w pracy to nie pracownik, tylko zagrożenie dla reszty zespołu. Kiedy w końcu to zrozumiemy?Data dodania komentarza: 20.02.2026, 09:47Źródło komentarza: L4 pod lupą: Silversi boją się szefa, a młodzi biorą wolne na „złe samopoczucie”Autor komentarza: EdekTreść komentarza: Na grupach ludzie sie boja pisac bo tam latwo ustalic. Tutaj nikt sie nie boi prawdy i nie gyrzie w jezyk. Cala prawda o tym klamcy wychodzi jak oszukuje swoich wyborcow. Drogi obiecywal sport obiecywal szkoly obiecywal. Nie zamknie nie zlikwiduje. No to teraz zamiast zadbac o mieszkancow i poziom uslugi to dba o siebie i kolesi z parti.Data dodania komentarza: 20.02.2026, 09:45Źródło komentarza: Burmistrz zaczął od siebie. Zadbał o swój gabinet, ale nie o podstawowe potrzeby podwładnych
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama