Piątkowy wieczór miejscowości Głuchowo na trasie DK91 doszło do fatalnego w skutkach zderzenia dwóch samochodów osobowych. Wśród poszkodowanych są młodzi policjanci, którzy po tygodniu szkolenia wracali do swoich bliskich. Najcięższy jest stan 26-letniej funkcjonariuszki.
Do zdarzenia doszło w piątek, 20 lutego, około godziny 18:40. Na wysokości miejscowości Głuchowo na ruchliwej trasie krajowej nr 91, zderzyły się dwa samochody osobowe: czerwony Ford Fiesta oraz srebrna Skoda Fabia. Siła uderzenia była ogromna, co widać po zniszczeniach pojazdów – przód Forda został całkowicie zmiażdżony, a Skoda z ogromną siłą wyrzucona na pobocze.
Dramatyczna akcja ratunkowa
Sytuacja na miejscu była krytyczna. Jedna z osób podróżujących Skodą – 26-letnia kobieta – była nieprzytomna i zakleszczona w rozbitym wraku. Strażacy musieli użyć specjalistycznego sprzętu hydraulicznego, aby wydobyć poszkodowaną z pojazdu.
— Na miejscu działało pięć zastępów straży pożarnej, w tym JRG z Chełmży, Torunia oraz OSP Kończewice. Ze względu na stan rannych, zadysponowano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który lądował bezpośrednio na zablokowanej drodze — relacjonuje st. bryg. Małgorzata Jarocka-Krzemkowska z Komendy Wojewódzkiej PSP w Toruniu.
Poszkodowani to młodzi funkcjonariusze
W sobotę rano Komenda Wojewódzka Policji w Bydgoszczy przekazała smutne informacje dotyczące uczestników wypadku. Skodą podróżowała dwójka bydgoskich policjantów będących w trakcie kursu podstawowego.
Najpoważniejsze obrażenia odniosła 26-letnia funkcjonariuszka, która podróżowała jako pasażerka Skody. Z ciężkimi urazami wewnętrznymi wciąż przebywa w szpitalu pod opieką lekarzy. Jej stan określany jest jako poważny. Obaj kierowcy (zarówno ze Skody, jak i z Forda) po udzieleniu pomocy medycznej opuścili już placówkę. Badania wykazały, że obaj byli trzeźwi.
Śledztwo pod nadzorem prokuratora
Zdjęcia z miejsca wypadku obrazują skalę tragedii. Rozrzucone części karoserii, wyrwane drzwi jednego z pojazdów i plamy płynów eksploatacyjnych na asfalcie świadczą o ogromnej energii zderzenia.
Obecnie policja pod nadzorem prokuratora oraz przy udziale biegłych z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych szczegółowo wyjaśnia, co doprowadziło do tego zdarzenia. Droga w miejscu wypadku była przez wiele godzin całkowicie zablokowana.







Napisz komentarz
Komentarze