Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 24 lutego 2026 09:46
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Gdy bieda dopadanie nasze portfele, to najpierw zrezygnujemy…

Kiedyś w takiej sytuacji najpierw wykreślilibyśmy z listy większe wydatki i szukali pomysłu, na czym by tu jeszcze można oszczędzić. A dziś?
Gdy bieda dopadanie nasze portfele, to najpierw zrezygnujemy…
Gdzie te pieniadze?

Autor: Canva

IBRiS – jak podaje TVN24 – zapytał o to uczestników badania na zlecenie Santander Consumer Bank. Z czego zatem w takiej sytuacji najszybciej byśmy zrezygnowali? 

Kultura do wycięcia

Aż 81 proc. respondentów wskazało rozrywkę. Ograniczyliby wizyty w kinie czy w teatrze. 

Na tę formę oszczędności stawiają zwłaszcza seniorzy – w tej grupie taką odpowiedź wybrało aż 95 proc. osób. Dla porównania – w grupie 18-29 lat – 62 proc. 

Respondenci wskazywali też, że mogliby zrezygnować z części subskrypcji i opłat stałych.

Zmiana stylu życia

83 proc. ankietowanych bardziej przemyślałoby zakupy spożywcze. Tę opcję częściej wskazywały osoby starsze i mieszkańcy średnich miast.

85 proc. zrezygnowałoby z zakup nowych rzeczy. Najbardziej skłonne do takich oszczędności są osoby w wieku 30-49 lat, a najmniej młodzi uczestnicy badania.

88 proc. respondentów nie miałoby problemy ze zmianą stylu życia. Woleliby jeść w domu niż na mieście i naprawiać używane sprzęty, zamiast kupować nowe.

67 proc. uczestników badania zastanowiłoby się nad sprzedażą niepotrzebnych rzeczy z domu. Tę możliwość częściej wybierały kobiety.

Co piąty Polak nie ma żadnych oszczędności 

Dodatkowej pracy dorywczej w razie kłopotów finansowych poszukałoby 72 proc. ankietowanych. Jednak na takie rozwiązanie najbardziej otwarte były osoby, które już dziś oceniają swoją sytuację finansową jako dobrą.

A nietrudno sobie wyobrazić sytuacje, w której brakuje nam na codzienne życie. Bo jak wynika z raportu Krajowego Rejestru Długów (KRD), aż 21 proc. Polaków nie ma żadnych oszczędności. Żyją z miesiąca na miesiąc.

Ubiegły rok wielu Polaków zakończyło w trudnej dla siebie sytuacji finansowej. W razie jakiegokolwiek kryzysu znaleźlibyśmy się w poważnych kłopotach.

Bez zabezpieczenia finansowego

Co to oznacza? Że w momencie utraty wynagrodzenia:

  • 8 proc. Polaków utrzymałoby się najwyżej tydzień lub dwa,
  • 17 proc. – miesiąc,
  • 22 proc. – do trzech miesięcy. 

W praktyce niemal co drugi Polak nie ma żadnego zabezpieczenia finansowego lub ma je najwyżej na miesiąc. 

Większą poduszkę finansową ma – jak podaje KRD – mniejsza część badanych: 15 proc. utrzymałoby się do pół roku, a 17 proc. rok i dłużej.

Brak oszczędności wiąże się m.in. z naszymi dochodami. Najczęściej – jak czytamy – dotyczy gospodarstw domowych o najniższych dochodach. Aż 41 proc. badanych zarabia do 2 tys. zł netto. 

Dla porównania – płacę powyżej 7,5 tys. zł zadeklarowało tylko 9 proc. uczestników badania.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

po prostu 24.02.2026 08:07
Strach...

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: po prostuTreść komentarza: lokalny patriotyzmData dodania komentarza: 24.02.2026, 09:23Źródło komentarza: Local content w Polsce: Miliardy z inwestycji mają zostać w kieszeniach polskich firmAutor komentarza: superTreść komentarza: W końcu! Koniec z umawianiem się z inkasentem i braniem wolnego w pracy, żeby ktoś spisał licznik.Data dodania komentarza: 24.02.2026, 09:23Źródło komentarza: Rewolucja w licznikach: Nowe przepisy wymuszają zmiany w całej Polsce – nie daj się zaskoczyć grzywnieAutor komentarza: uważam, żeTreść komentarza: Dopóki system nie będzie jednolity dla wszystkich punktów sprzedaży bez względu na ich wielkość i lokalizację, będziemy mieli do czynienia z taką patologią. Mieszkowice to tylko wierzchołek góry lodowej w skali całego kraju.Data dodania komentarza: 24.02.2026, 09:18Źródło komentarza: Recyklomatowy „totolotek” w powiecie gryfińskim. Chojna ma, a Mieszkowice wciąż czekająAutor komentarza: KotTreść komentarza: I co potem powiedzą Bogu, że bali się? Że skulili ogon, bo ktoś warknął, krzywo spojrzał czy zaczął wywijać łapami na widok księdza? Jezus wyraźnie powiedział: "Kto przyzna się do mnie przed ludźmi, do tego i Ja przyznam się przed Ojcem, który jest w niebie" Oraz: "kto będzie chciał zachować swoje życie straci je, kto zaś straci swoje życie z powodu Mojego imienia, ten otrzyma życie wieczne". Kościół został zbudowany na ofierze i męczeństwie, które legitymizują prawdę objawioną. Jeżeli duchowieństwo boi się prześladowań i męczeństwa to co ma o tym pomyśleć zwykły szary katolik? Jest źle i będzie jeszcze gorzej. Wystarczy spojrzeć na to jak są traktowani chrześcijanie i duchowni w Afryce czy w Ziemii Świętej gdzie za wiarę faktycznie można każdego dnia stracić życie. Im bardziej księża będą przyznawać się do Boga w obliczu agresji czy prześladowań tym większe świadectwo wierności Chrystusowi sobie wystawią. Krew męczenników to nasiona Koscioła.Data dodania komentarza: 24.02.2026, 08:55Źródło komentarza: Strach pod sutanną: Księża wybierają cywilne ubrania, by uniknąć ataków
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama