Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 26 lutego 2026 08:59
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Wiosenny szok termiczny: Nawet 20 stopni Celsjusza wywoła falę zasłabnięć i silne bóle głowy u Polaków

Nadchodzi pogodowy paraliż dla organizmu! Choć słońce i 20 stopni Celsjusza brzmią jak wybawienie, lekarze biją na alarm. Nagły skok temperatury może skończyć się nie tylko bólem głowy, ale nawet nagłym zasłabnięciem. Sprawdź, dlaczego przedwiośnie to najtrudniejszy czas dla Twojego układu nerwowego.
Wiosenny szok termiczny: Nawet 20 stopni Celsjusza wywoła falę zasłabnięć i silne bóle głowy u Polaków
To nie będzie łagodne wejście w wiosnę. Zmiana aury uderzy w nas z siłą, której wielu nie wytrzyma bez tabletek przeciwbólowych.

Autor: ChatGPT

Koniec lutego i początek marca przyniosą ocieplenie. Możemy się spodziewać nawet 20 st. C. Dla wielu osób oznacza to gorsze samopoczucie.

Lekarze ostrzegają przed skutkami nagłych zmian pogody.

Może to wywołać sporo problemów zdrowotnych

Powoli mroźna zima ustępuje, a temperatury rosną. W niektórych regionach kraju temperatura wzrośnie do 15- 20 st. C. Może to wywołać sporo problemów zdrowotnych.

W tym czasie wielu z nas zacznie odczuwać dolegliwości związane ze zmianami pogody. To m.in. bóle głowy, rozdrażnienie czy chroniczne zmęczenie.

W rozmowie z Medonetem lekarze podkreślają, że meteopatia to realne zjawisko, a osoby szczególnie wrażliwe na zmiany pogody mogą teraz odczuwać nasilenie objawów. 

Reakcja na przedwiośnie zależy od stanu zdrowia

 Według dr. Michała Sutkowskiego, specjalisty chorób wewnętrznych i medycyny rodzinnej, aż 70 proc. osób zgłaszających objawy meteopatii mieszka w miastach. Na wsiach problem ten występuje dużo rzadziej. 

Reakcja na przedwiośnie – podkreśla lekarz – zależy od ogólnego stanu zdrowia i samopoczucia danej osoby. Wskazuje, że wzrost energii i radości życia związany z pojawieniem się słońca to naturalna reakcja. Należy jednak zachować umiar.

Dr Sutkowski radzi, żeby nie przesadzać z aktywnością i odpowiednio dostosować ubiór do warunków pogodowych. Zwraca uwagę, że w tym okresie łatwo o osłabienie, zmęczenie i apatię, a nadmierna aktywność może prowadzić do pogorszenia samopoczucia. 

Rozmówca Medonetu przypomina, że do połowy kwietnia utrzyma się sezon grypowy i infekcji, dlatego warto monitorować swój stan zdrowia.

Większe znaczenie ma wychowanie i nawyki rodzinne

 Dr Sutkowski podkreśla, że nie istnieje jednoznaczne badanie, które pozwala zdiagnozować meteopatię. Predyspozycje do reagowania na zmiany pogody mogą być związane zarówno z czynnikami genetycznymi, jak i stylem życia oraz środowiskiem. 

Jego zdaniem większe znaczenie ma wychowanie i nawyki rodzinne niż uwarunkowania genetyczne. Ekspert wskazuje, że osoby mieszkające w miastach, rzadziej obcujące z naturą, są bardziej narażone na dolegliwości związane ze zmianami pogody.

Najlepiej czujemy się, gdy powietrze jest bogate w jony ujemne

Dr Joanna Zabielska-Cieciuch, specjalistka medycyny rodzinnej, wyjaśnia, że pogoda oddziałuje na organizm nie tylko poprzez temperaturę czy ciśnienie, ale także pola elektromagnetyczne. Chmury, które są skupiskami cząsteczek wody, tworzą wokół nas specyficzne warunki przypominające kondensator, co wpływa na układ nerwowy i samopoczucie. 

Znaczenie mają również jakość powietrza i jego jonizacja. Najlepiej czujemy się, gdy powietrze jest bogate w jony ujemne, które powstają m.in. po burzy czy w pobliżu wodospadów.

Zwierzęta wyczuwają te zmiany znacznie lepiej 

Zmiany ciśnienia atmosferycznego mogą powodować bóle głowy i rozdrażnienie. Dr Zabielska-Cieciuch wyjaśnia w Medonecie, że spadek ciśnienia wpływa na ciśnienie krwi, co prowadzi do bólu głowy, zwłaszcza w okolicy skroni. 

Zwraca też uwagę na wpływ infradźwięków, czyli fal akustycznych o bardzo niskiej częstotliwości, które choć niesłyszalne dla człowieka, mogą oddziaływać na jego organizm. Zwierzęta wyczuwają te zmiany znacznie lepiej, co pozwala im przewidywać zmiany pogody.

Do przychodni trafiają dzieci po pierwszym kontakcie ze słońcem

Wraz z nadejściem cieplejszych dni wzrasta ryzyko zasłabnięć, zwłaszcza u dzieci i osób, które długo przebywały w zamkniętych pomieszczeniach. 

Dr Zabielska-Cieciuch zauważa, że już pół godziny spędzone na słońcu z odkrytymi rękami i twarzą może prowadzić do zaburzeń elektrolitowych. Każdego roku do przychodni trafiają dzieci, które zasłabły po pierwszym intensywnym kontakcie ze słońcem.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

mama 26.02.2026 08:49
Moje dziecko w tamtym roku zasłabło na spacerze w marcu

ciekawe 26.02.2026 08:23
Analiza dr Zabielskiej-Cieciuch dotycząca pól elektromagnetycznych i chmur jako kondensatorów rzuca nowe światło na problem. To by wyjaśniało, dlaczego przed deszczem czujemy takie napięcie.

uff 26.02.2026 08:22
Wreszcie ciepło !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Justyna 26.02.2026 07:16
Interesujące, co mówi dr Sutkowski o mieszkańcach miast. To logiczne – brak kontaktu z naturą osłabia mechanizmy adaptacyjne organizmu, przez co każda zmiana ciśnienia jest dla nas szokiem.

Magda 26.02.2026 07:12
Ja już od rana czuję ten ucisk w skroniach, kawa w ogóle nie pomaga. Masakra z tą pogodą!

Kudłata 26.02.2026 07:37
Daj se w krok to ci przejdzie

termometr 26.02.2026 07:11
A w nocy był mróz.

meteopata 26.02.2026 06:59
Masakra!

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama