Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 2 maja 2026 02:57
Reklama

Usiłowanie zabójstwa: Potrącił, wrócił i dobił autem ofiarę – sprawcy grozi dożywotnie więzienie

Sceny jak z najgorszego thrillera rozegrały się w nocy pod okiem kamer monitoringu. Sprawca dwukrotnie wjeżdżał w ofiarę, a na koniec wysiadł, by szarpać konającego człowieka. Wszystkiemu z bliska przyglądał się jego brat, który nie zrobił nic, by pomóc ofierze.
Usiłowanie zabójstwa: Potrącił, wrócił i dobił autem ofiarę – sprawcy grozi dożywotnie więzienie
Policja zatrzymała dwóch braci po celowym potrąceniu 33-latka. Ofiara w stanie krytycznym trafiła na stół operacyjny.

Autor: policja

Policjanci zatrzymali dwóch braci. Jeden odpowie za usiłowanie zabójstwa, drugi za nieudzielenie pomocy rannemu 33-latkowi. Do szpitala trafił on w stanie krytycznym.

Do tych dramatycznych wydarzeń doszło przed jednym z hoteli w Krakowie. Prowadzący potrącił rozpędzonym autem swoją ofiarę, a potem po niej przejechał. 

Trafił do szpitala w stanie krytycznym

Było około godz. 23, kiedy do krakowskich policjantów trafiła informacja, że przed jednym z krakowskich hoteli leży mężczyzna, ofiara potrącenia. Najpierw pomocy udzielili mu świadkowie, potem przejęło go pogotowie ratunkowe. 

Mężczyzna był w stanie krytycznym. Karetka odwiozła go do jednego z krakowskich szpitali, gdzie przeszedł operację ratującą życie.

Policjanci po wysłuchaniu świadków tragedii i przejrzeniu nagrań z pobliskich kamer wiedzieli już, że nie było to zwykłe potrącenie pieszego, ale celowe działanie. Dlatego sprawą zajęli się kryminalni i dzięki ich śledztwo odtworzono przebieg wydarzeń.

Przejechał po ofierze, a potem zaczął ją szarpać

Jak się okazało, sprawca i ofiara znali się. Tuż przed zdarzeniem doszło między nimi do sprzeczki, po której sprawca najpierw celowo potrącił samochodem poszkodowanego, a potem odjechał. Wrócił po kilkunastu minutach. Kiedy zobaczył że jego znajomy stoi na chodniku o własnych siłach, rozpędzonym samochodem umyślnie wjechał w niego i uciekł.

Ale ponownie wrócił, żeby jeszcze przejechać po ofierze leżącej na drodze. Potem wysiadł z auta i podszedł do potrąconego. Zaczął go szarpać i wrócił do samochodu. 

Jak ustalili kryminalni, w samochodzie cały czas był pasażer – brat 47-letniego sprawcy, który wysiadł na chwilę, ale nie udzielił ofierze żadnej pomocy. 

Po wszystkim bracia odjechali w nieznanym kierunku. Policjanci dość szybko zidentyfikowali ich samochód, który porzucili kilka kilometrów od miejsca zdarzenia. 

Sprawcy grozi dożywocie

Braci odnaleziono w jednym z hoteli. 47-letni mieszkaniec Krakowa oraz jego 38-letni brat zostali zatrzymani.

47-latek usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa, za które grozi mu dożywocie. Jego młodszemu bratu przedstawiono zarzut nieudzielenia pomocy osobie znajdującej się w bezpośrednim niebezpieczeństwie utraty życia lub zdrowia. Grozi mu pozbawienie wolności do 3 lat.

Sprawca został tymczasowo aresztowany. Wobec młodszego z braci prokurator zastosował policyjny dozór, zakazu opuszczania kraju i kontaktowania się z pokrzywdzonym. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ewelina 04.03.2026 23:42
To był jednak zamach na życie.

rydz 04.03.2026 21:44
Zawzięci niesamowite.

A. Żmijewski 28.02.2026 09:24
Zasadniczo zwykła pyr pyr bandyterka z dziada pradziada widać u nich to rodzinne pyr pyr pyr

Hehe 28.02.2026 14:34
A. Żmijewski 28.02.2026 09:24
Zasadniczo zwykła pyr pyr bandyterka z dziada pradziada widać u nich to rodzinne pyr pyr pyr
Po pomidory przyjechał, a ich nie dostał, to mógł się nieco zdenerwować.

taa 01.03.2026 12:07
Tacy zdeprawowani partyzanci wyklęci

Sherlock Holmes z Gryfina 27.02.2026 23:15
Warto zwrócić uwagę na postawę świadków, którzy pierwsi ruszyli z pomocą. Gdyby nie ich natychmiastowa reakcja i szybki przyjazd pogotowia, 33-latek prawdopodobnie nie przeżyłby nocy na miejscu zdarzenia.

dziwne 27.02.2026 15:27
Interesujące jest zachowanie sprawcy po ostatnim przejechaniu – to szarpanie ofiary sugeruje ogromny ładunek nienawiści lub próbę wymuszenia reakcji od nieprzytomnego już człowieka. To bardzo nietypowe zachowanie sprawcy.

Dorota 27.02.2026 14:07
Dożywocie to i tak za mało za takie tortury samochodem.

Zbyszek 27.02.2026 12:41
To u nas w Gryfinie ?

Hehe 27.02.2026 16:01
Zbyszek 27.02.2026 12:41
To u nas w Gryfinie ?
U nas szczury są atrakcją.

Dobra rada 27.02.2026 12:28
A Bąkiewicz i jego trupa "inteligentnych inaczej" dalej pilnują granicy ? A może by tak ich patrole przeniosły się tam gdzie naprawdę niebezpiecznie .

Hehe 27.02.2026 16:03
Dobra rada 27.02.2026 12:28
A Bąkiewicz i jego trupa "inteligentnych inaczej" dalej pilnują granicy ? A może by tak ich patrole przeniosły się tam gdzie naprawdę niebezpiecznie .
Stos dla wiedźmy szykują, po apelacji wizytówką dla potomnych na granicy zostanie.

tyle 27.02.2026 12:07
Patologia (a to widać po czynach) do więzienia!

najlepiej 01.03.2026 12:29
Niech to sąd rozstrzygnie.

katoliczka 27.02.2026 11:39
Modlitwa za tego 33-latka, oby z tego wyszedł.

Ariel 27.02.2026 11:25
mafia..

Hehe 27.02.2026 11:42
Ariel 27.02.2026 11:25
mafia..
Radny z traktora się przesiadł.

Adam 27.02.2026 10:38
Zarzut nieudzielenia pomocy dla brata wydaje się adekwatny, choć społeczny odbiór pewnie będzie surowszy. Pytanie, czy pasażer aktywnie nie podżegał kierowcy, bo to mogłoby zmienić kwalifikację czynu.

Dominika 27.02.2026 10:27
Jak można stać i patrzeć, jak własny brat kogoś zabija? Brak słów na takie zachowanie.

Przerażony 27.02.2026 10:01
Co się w tym Gryfinie wyprawia sodomia i gomoria

Hehe 27.02.2026 11:07
Przerażony 27.02.2026 10:01
Co się w tym Gryfinie wyprawia sodomia i gomoria
To nie we wiosce.

mundurowy 27.02.2026 09:58
Uderzające w tej sprawie jest to, że sprawca wracał na miejsce zdarzenia kilkukrotnie. To pokazuje nie tylko afekt wynikający ze sprzeczki, ale realną determinację, by pozbawić drugą osobę życia. Monitoring będzie tu kluczowym dowodem.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama