Od ponad tygodnia na południu powiatu gryfińskiego, w gminie Chojna, trwają intensywne prace ziemne. Choć krajobraz miejscowości Lisi Pole zmienia się w oczach, oficjalnie... nie wiadomo, co tam powstaje. Powód? Plac budowy przypomina „strefę 51” – brakuje obowiązkowej tablicy informacyjnej.
Dlaczego nieoficjalnie?
Mieszkańcy Lisiego Pola i okoliczni kierowcy z zaciekawieniem przyglądają się ciężkiemu sprzętowi operującemu na działce. Nieoficjalnie mówi się o kolejnym sklepie sieci Dino. Wszystko wskazuje na to, że polski gigant handlowy kontynuuje swoją agresywną ekspansję w powiecie gryfińskim. Jednak brak żółtej tablicy z danymi inwestora i wykonawcy stawia pod znakiem zapytania transparentność tych działań.
Przez tydzień nie było nawet ogrodzenia od strony drogi. A na placu pracowały ciężkie maszyny...
Ekspansja w ciszy
Grupa Dino Polska, kontrolowana przez Tomasza Biernackiego, znana jest z tego, że proces inwestycyjny bierze w swoje ręce. Spółki powiązane z założycielem sieci często same występują w roli inwestora i wykonawcy, co pozwala na błyskawiczne stawianie marketów „od zera”, zaczynając od sprawnego przygotowania gruntu.
W Lisim Polu prace ruszyły pełną parą, ale prawo budowlane wydaje się nie nadążać za tempem koparek. Brak tablicy informacyjnej to nie tylko niedopatrzenie estetyczne, to poważne naruszenie obowiązków kierownika budowy.
Mamy nadzieję, że to uchybienie zostanie szybko naprawione.
Co ukrywa inwestor?
Zgodnie z polskim prawem, tablica informacyjna musi znaleźć się w widocznym miejscu od momentu rozpoczęcia robót. Powinna zawierać:
- Dane inwestora i wykonawcy.
- Numer pozwolenia na budowę.
- Dane kontaktowe do nadzoru i kierownika budowy.
- Termin zakończenia prac.
Dlaczego w Lisim Polu tych informacji brakuje? Brak transparentności budzi niepokój lokalnej społeczności. Mieszkańcy mają prawo wiedzieć, kto odpowiada za ruch ciężarówek, jak długo potrwają uciążliwe prace ziemne i do kogo zgłosić ewentualne szkody powstałe w trakcie budowy.
Prawo to nie sugestia
Ignorowanie obowiązku informacyjnego to ryzykowne zagranie. Nadzór budowlany za brak „żółtej tablicy” może nałożyć na kierownika budowy mandat karny. W przypadku tak dużych graczy rynkowych jak Dino, brak podstawowych oznaczeń na placu budowy dziwi podwójnie – profesjonalizm powinien iść w parze z przestrzeganiem procedur, które służą bezpieczeństwu nas wszystkich.
Czy w najbliższych dniach na placu boju w Lisim Polu pojawi się w końcu regulaminowa tablica? Będziemy przyglądać się tej sprawie.
Czy wiesz, że? Prawidłowa tablica informacyjna powinna być koloru żółtego, mieć kształt prostokąta o wymiarach 90 cm x 70 cm i być umieszczona w sposób trwały i czytelny od strony drogi publicznej.
Podobnie było przy budowie sklepu w Mieszkowicach, gdzie na początku prowadzonych prac ziemnych nie było tablicy, co widać na zdjęciach:







Napisz komentarz
Komentarze