Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
piątek, 1 maja 2026 03:42
Reklama

Dron na terenie kopalni. Obiekt rosyjski najdalej znaleziony na północ Polski?

Szokujące znalezisko na terenie kopalni węgla brunatnego! Pracownik natknął się na szczątki drona, który może pochodzić z jesiennej fali rosyjskich ataków. Jeśli przypuszczenia śledczych się potwierdzą, oznacza to, że wroga maszyna pokonała setki kilometrów w głąb polskiego terytorium, pozostając niewykrytą przez systemy obrony.
Dron na terenie kopalni. Obiekt rosyjski najdalej znaleziony na północ Polski?
W okolicy wyrobiska kopalni Tomisławice spoczywał obiekt, który stawia na nogi najwyższe dowództwo.

Autor: igryfino

Na granicy Wielkopolski i Kujaw doszło do niepokojącego odkrycia. Na terenie kopalni węgla brunatnego, na terenie zielonym, znaleziono bezzałogowy obiekt powietrzny. Jeśli potwierdzą się przypuszczenia śledczych, może to być najdalej wysunięty na północny zachód punkt Polski, w którym odnaleziono maszynę powiązaną z działaniami naszych "adwersarzy ze wschodu".

Znalezisko w Kopalni Tomisławice

Obiekt typu dron został znaleziony przez pracownika kopalni w Galczycach (rejon wyrobiska Tomisławice), na pograniczu Wielkopolski i Kujaw. Na szczęście incydent nie pociągnął za sobą ofiar ani strat materialnych.

"W związku z upadkiem drona na chwilę obecną nie ujawniono zdarzeń skutkujących narażeniem życia lub zdrowia ludzi" – poinformowali przedstawiciele policji.

Na miejscu natychmiast pojawiły się służby z Koła oraz Konina. Początkowo sprawą zajął się prokurator z Koła. Ze względu na charakter znaleziska, sprawę szybko przejęły organy wojskowe. Żandarmeria Wojskowa w Poznaniu zakomunikowała w serwisie X, że pod nadzorem prokuratora z Działu ds. Wojskowych Prokuratury Rejonowej Poznań-Grunwald prowadzi intensywne czynności zabezpieczające.

Minister obrony: To szerszy problem regionu

Do sprawy odniósł się wicepremier i minister obrony narodowej, Władysław Kosiniak-Kamysz. Podkreślił on, że Polska nie jest jedynym krajem borykającym się z podobnymi incydentami.

"Sprawa z kopalni w Gałczycach podlega wyjaśnieniu. Żandarmeria Wojskowa wspólnie z policją wyjaśnia sprawę. Przed chwilą minister Szwecji Pål Jonson mówił mi o naruszeniu szwedzkiej przestrzeni przez dron, najprawdopodobniej realizujący misje na rzecz naszych adwersarzy ze wschodu – przekazał szef MON.

Czy to "odprysk" jesiennego ataku?

Najbardziej intrygujący wątek dotyczy pochodzenia i czasu upadku maszyny. Nieoficjalne ustalenia dziennikarza RMF FM, Krzysztofa Zasady, wskazują na uderzające podobieństwo do obiektów, które naruszyły polską przestrzeń powietrzną we wrześniu ubiegłego roku.

Kluczowe fakty dotyczące znaleziska:

  • Lokalizacja: Kopalnia Tomisławice (pogranicze Wielkopolski i Kujaw) – to najdalej wysunięty punkt na północny zachód, gdzie dotąd odnaleziono taki obiekt.
  • Wygląd: Maszyna przypomina drony wykorzystywane przez Rosję podczas masowych naruszeń granic NATO we wrześniu 2025 r.
  • Hipoteza: Sugeruje się, że dron mógł przeleżeć niezauważony od jesieni ubiegłego roku.
Kontekst międzynarodowy

W obliczu trwającej wojny w Ukrainie oraz napięć w państwach Zatoki Perskiej, każde naruszenie przestrzeni powietrznej przez niezidentyfikowane obiekty stawia polską obronność w nowym świetle. Odkrycie tak głęboko wewnątrz kraju rodzi pytania o skuteczność systemów monitorowania i wskazuje na skalę zagrożeń hybrydowych, z jakimi mierzy się obecnie Europa Środkowa.

Aktualizacja (13 marca 2026 r.): O tym jaki to typ drona piszemy tu:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

kalendarz 14.03.2026 09:52
Przeleżał od września.

ano 13.03.2026 16:39
To duża powierzchnia więc mógł tu długo leżeć.

plik 13.03.2026 10:50
Miejscowość Galczyce znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie odkrywki Tomisławice należącej do PAK Kopalnia Węgla Brunatnego Konin. Według deklaracji władz kopalni, zakończenie wydobycie węgla brunatnego w tej lokalizacji ma się odbyć na przełomie marca i kwietnia tego roku.

piko 12.03.2026 22:08
Sytuacja przypomina incydent z Przewodowa, ale w skali hybrydowej. Najbardziej niepokoi fakt, że maszyna doleciała aż do Wielkopolski. To pokazuje, że zasięg działań rosyjskich systemów bezzałogowych jest znacznie większy, niż publicznie zakładano w zeszłym roku.

Andrzej Tumanowicz ha ha ah 13.03.2026 08:59
w przewodowie to ukraina odwaliła tych dwóch ah aha ha to teraz też żeby polin wciagnać...

do nierozganietego 13.03.2026 09:52
Ale ty jesteś tuman

łowca kacapów 13.03.2026 10:07
Zwykły kacap i ich pożyteczny idiota.

strateg_2022 12.03.2026 21:44
Kluczowe będzie zbadanie elektroniki drona. Jeśli to "maszyna z września", to analiza danych GPS pozwoli precyzyjnie określić trasę lotu i błędy w naszym systemie wczesnego ostrzegania. To cenniejsze niż sam kadłub maszyny.

ekspert wojsk. 12.03.2026 19:34
Warto zwrócić uwagę na słowa Kosiniaka-Kamysza o Szwecji. Wygląda na to, że mamy do czynienia z szerszą operacją testowania czujności krajów basenu Morza Bałtyckiego. "Adwersarze ze wschodu" sprawdzają, jak głęboko mogą się posunąć, zanim wywołają reakcję kinetyczną.

Trampek 12.03.2026 19:19
Luzujcie majty MON ma wszystko pod kontrolą jestescie bezpieczni

pearl 12.03.2026 18:41
Ciekawe, ile jeszcze takich "pamiątek" leży po lasach i polach...

uważam, że 12.03.2026 18:32
Prezydent Nawrocki ma teraz większa motywację aby podpisać SAFE.

hmm... 12.03.2026 18:32
Lokalizacja kopalni Tomisławice jest kluczowa. To infrastruktura krytyczna. Nawet jeśli to "odprysk" starego ataku, fakt, że spadł w takim miejscu, powinien wymusić na zarządcach takich obiektów instalację własnych systemów antydronowych.

dumka 12.03.2026 18:31
no szok

pik 12.03.2026 18:24
Od razu go nie podejmą bo może być uzbrojony.

geolog gryfiński 12.03.2026 18:08
Wykopali go z epoki karbonu!

wlodek_89 12.03.2026 18:24
Żarty żartami, ale dobrze, że nikomu nic się nie stało, ale strach pomyśleć, co on tam robił.

analityk 12.03.2026 18:03
Jeśli potwierdzi się, że to obiekt z września, mamy poważny problem z tzw. "lukami w niskim pułapie". Drony typu Shahed lub ich modyfikacje są trudne do wykrycia przez klasyczne radary, zwłaszcza w pofałdowanym terenie. To kolejny sygnał, że musimy inwestować w systemy bliskiego zasięgu.

no 12.03.2026 17:24
Grubo!

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama