Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
piątek, 19 czerwca 2026 10:47
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Co Polacy jeżdżą leczą w Czechach. Nasza zdrowotna turystyka

Ponad 50 mln zł. Tyle wydał NFZ na leczenie Polaków w innych krajach Unii Europejskiej. Najczęściej usuwaliśmy tam zaćmę i leczyliśmy zęby.
Co Polacy jeżdżą leczą w Czechach. Nasza zdrowotna turystyka
Jeśli jest możliwość, to Polacy z niej korzystają.

Autor: Canva

Dzięki obowiązującym przepisom możemy leczyć się „na NFZ” w innym kraju UE lub należącym do Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Głównym kierunkiem turystyki zdrowotnej Polaków były (i są) Czechy. To lider wyjazdów, w szczególności do klinik w okolicach Ostrawy. 

Krótszy czas oczekiwania i transport pod dom i z powrotem

Dlaczego Polacy decydują się na zabieg usuwania zaćmy właśnie u południowych sąsiadów?

– Za wyjazdami pacjentów do Czech nie stoi żadna tajemnica, ale trzy konkretne powody: krótszy czas oczekiwania, możliwość dopłaty do lepszej soczewki oraz wygodna logistyka, czyli transport pod dom i z powrotem – mówi w rozmowie z Rz prof. Edward Wylęgała, kierownik Katedry i Oddziału Klinicznego Okulistyki w Okręgowym Szpitalu Kolejowym w Katowicach.

W Czechach leczymy się także stomatologiczne. Bo tamtejsze placówki proponują m.in. leczenie osób z niepełnosprawnościami, przeprowadzane w narkozie. Tymczasem w Polsce brakuje chętnych. W efekcie do kliniki w Ostrawie jeżdżą pacjenci m.in. z DPS-ów i domów samopomocy.

Niemcy i Francja to z kolei główne kierunki turystyki zdrowotnej pacjentów, którzy wymagają wysokospecjalistycznych terapii: genetyka kliniczna, ortopedia czy chirurgia onkologiczna. Te wyjazdy odbywają się tylko za zgodą prezesa NFZ.

Albo pacjent opłaca sam, albo fundusze rozliczają się między sobą

Zgodnie z unijnymi przepisami polskim pacjentom przysługują dwa główne mechanizmy finansowania opieki medycznej poza granicami kraju.

Pierwszy to zwrot kosztów. Polega to na tym, że pacjent opłaca zabieg z własnej kieszeni za granicą, po czym wnioskuje do NFZ o refundację do wysokości kwoty, jaka przysługuje za wykonanie tej samej procedury w Polsce.

Drugi to leczenie planowane. Z tej możliwości można skorzystać, jeśli nie ma możliwości leczenia w kraju w odpowiednim terminie. Po uzyskaniu na to zgody prezesa NFZ koszty rozliczają między sobą fundusze państwowe.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

A. Żmijewski 15.06.2026 22:30
Przyjdzie jeździć na leczenie pyr pyr za granicę skoro lekarz bez specjaluzacji zarabia w Warszawie 1,6 mln rocznie pyr pyr pyr

do wesela sie zagoi 15.06.2026 18:52
nacinanie napleta

Siostra wielokrotnie przełożona 15.06.2026 11:37
Czy jak mam zalecana podwójna lewatywę na bolesną obstrukcję przez tydzień to mogę skorzystać z lewatywy czeskiej proszę o odpowiedz tu i teraz.

no cóż 15.06.2026 08:44
I nie ma kłopotów językowych jak twierdzi prezydent?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama