Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
piątek, 1 maja 2026 03:44
Reklama

Życie uratowane w gminie Gryfino. Siła wyszkolenia, odwagi i pierwszej pomocy

W Łubnicy w gm. Gryfino rozegrały się chwile, które na długo pozostaną w pamięci świadków i ratowników. Chwile napięcia, walki z czasem i ogromnych emocji pokazały jedno – pierwsza pomoc naprawdę ratuje życie. Dzięki błyskawicznej reakcji druhów i współpracy wszystkich służb, 45-letni mężczyzna wraca do zdrowia.
Życie uratowane w gminie Gryfino. Siła wyszkolenia, odwagi i pierwszej pomocy
Działając wspólnie, służby ratują życie 45-latka z gminy Gryfino.

Źródło: OSP Radziszewo

Był 2 marca 2026 r., zwyczajny dzień , gdy nagle doszło do dramatycznej sytuacji. 45-letni mężczyzna doznał nagłego zatrzymania krążenia (NZK). Serce przestało bić, a każda sekunda zaczęła mieć krytyczne znaczenie. W takich momentach nie ma miejsca na błędy – liczy się tylko natychmiastowa reakcja.

Druhowie z Radziszewa pierwsi na ratunek

Jako pierwsi na miejsce dotarli druhowie i druhny z OSP Radziszewo. Rysiek Kułdosz, Kuba Kułdosz, Kacper Gałek, Karol Wiśniewski, Alicja Kubiak oraz Mariusz Miłkowski bez chwili wahania rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową.

Rytmiczne uciski klatki piersiowej, żelazna koncentracja i wzorowa współpraca – każdy ruch wykonywany był zgodnie z wyuczonym schematem. To właśnie te pierwsze minuty, wypełnione wysiłkiem ratowników z OSP, stały się fundamentem walki o życie mieszkańca.

Wspólna walka służb

Po chwili na miejscu pojawili się funkcjonariusze z Komendy Powiatowej PSP w Gryfinie, którzy wsparli działania ratownicze. Kolejne ręce do pracy pozwoliły na zachowanie ciągłości ucisków klatki piersiowej. Do akcji dołączyli także ratownicy Państwowego Ratownictwa Medycznego, wprowadzając zaawansowane procedury medyczne oraz funkcjonariusze KPP w Gryfinie, którzy zabezpieczali teren zdarzenia.

Dramatyczną walkę o życie wsparł zespół Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Połączone siły strażaków, ratowników medycznych i policjantów stworzyły jeden, sprawnie działający mechanizm.

Sukces i powrót do domu

I wtedy wydarzyło się to, na co wszyscy czekali: powrót spontanicznego krążenia. Serce 45-latka ponownie zaczęło pracować. Pacjent został przetransportowany śmigłowcem do szpitala, gdzie trafił pod opiekę specjalistów. Dziś ta historia ma swój szczęśliwy finał – mężczyzna opuszcza szpital i wraca do swojej rodziny.

To nie był cud. To efekt profesjonalnego wyszkolenia i faktu, że nauka pierwszej pomocy to realne umiejętności, które decydują o czyimś "być albo nie być"

"Jestem z Was dumny" – mówi Andrzej Wiśniewski, komendant gminny OSP w Gryfinie.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

eM 17.03.2026 11:01
Czapki z głów...

A. Żmijewski 16.03.2026 11:11
Wielki szacun dla pyr pyr niezłomnyvh strażaków z OSP i zasadniczo gratulacje za wzorową i udaną akcję pyr pyr pyr

łowca aniołów 15.03.2026 09:46
Brawo dla Aniołów!

Miezkaniec 15.03.2026 04:35
Wiśnia...

Dynksmen 15.03.2026 01:21
Szmalcuś wali dykte i wydziera japulca na caly regulator na cntr przez okno

taa 15.03.2026 11:25
I cały czas coś bredzi o Sawarynie.

xD 15.03.2026 17:30
Mówił że ma u niego plecy i jest 2 najważniejszą osobą w gryfinie zaraz po burmistrzu bo jest maskotką miasta i ma mieć swój mural w gryfinie

Paweł 15.03.2026 00:18
Wielkie brawa dla wszystkich służb.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama