Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
piątek, 1 maja 2026 03:40
Reklama

Listy, rachunki i ważne pisma… ale z dużym opóźnieniem

Mieszkańcy gminy Mieszkowice od dłuższego czasu borykają się z poważnym problemem. Chodzi o funkcjonowanie poczty oraz terminowość doręczania przesyłek. Niestety, mimo wcześniejszych interwencji i zapewnień o poprawie sytuacji, rzeczywistość pokazuje, że problem nadal istnieje.
Listy, rachunki i ważne pisma… ale z dużym opóźnieniem
Punkt pocztowy w Mieszkowicach.

Źródło: dost.

Radne powiatu Anna Pastuła i Marianna Kozik podjęły w tej sprawie interwencję u dyrektora dystrybucji Departamentu Logistyki Jana Guzika. W odpowiedzi 17 lutego br. otrzymały informację, że opóźnienia w doręczaniu korespondencji wynikały między innymi z wysokiej absencji chorobowej wśród pracowników służby doręczeń, która w niektórych momentach sięgała nawet 50% załogi. Dodatkowym utrudnieniem miały być także niekorzystne warunki pogodowe. Jednocześnie zapewniono, że w celu poprawy funkcjonowania Poczty Polskiej podejmowane są działania, takie jak przesuwanie listonoszy pomiędzy placówkami oraz uruchamianie dodatkowego doręczania przesyłek w soboty.

Niestety, w praktyce mieszkańcy nadal odczuwają skutki niewydolności systemu doręczeń. Podczas mojej ostatniej wizyty w urzędzie pocztowym w Chojnie zapytałam o sytuację dotyczącą roznoszenia listów na terenie gminy Mieszkowice, szczególnie w miejscowościach wiejskich. Zostałam skierowana do kierowniczki, która poinformowała mnie, że problem dotyczy wyłącznie gminy Mieszkowice, ponieważ wszyscy listonosze z tego rejonu przebywają na zwolnieniach chorobowych. Jednocześnie placówka w Chojnie zmuszona jest wynajmować listonoszy do doręczania przesyłek z innych gmin, takich jak Cedynia czy Gryfino.

W efekcie w Mieszkowicach dochodzi do sytuacji, które nie powinny mieć miejsca. Mieszkańcy sami przeszukują skrzynki pocztowe w poszukiwaniu swojej korespondencji, przy okazji mając wgląd w listy innych osób. Rodzi to poważne pytania o ochronę prywatności i danych osobowych – gdzie w tym wszystkim jest przestrzeganie zasad RODO?

Co więcej, pracownik filii pocztowej w Mieszkowicach nie posiada bieżących informacji na temat doręczania listów przez listonoszy. O sytuacji dowiaduje się dopiero pod koniec dnia, kiedy listonosze przychodzą się rozliczyć. Trudno więc mówić o sprawnym systemie informacji czy kontroli nad obiegiem korespondencji.

Skutki tego chaosu odczuwają przede wszystkim mieszkańcy. Kartki świąteczne docierają nawet w marcu. Rachunki przychodzą z opóźnieniem, przez co ludzie zmuszeni są płacić odsetki. Ważne listy urzędowe i terminowe przesyłki trafiają do adresatów po czasie, często już po upływie ważnych terminów. Nic więc dziwnego, że cierpliwość mieszkańców zaczyna się kończyć.

Wielu z nas zadaje sobie pytanie: czy naprawdę w XXI wieku musimy mierzyć się z tak podstawowym problemem jak brak terminowego doręczania listów? Czy naprawdę nie da się znaleźć rozwiązania tej sytuacji?

Pojawia się również pytanie o rolę samorządu. Czy gmina nie mogłaby wystąpić z oficjalnym pismem do odpowiednich instytucji, aby stanowczo domagać się poprawy sytuacji i ułatwić mieszkańcom codzienne funkcjonowanie? Mieszkańcy mają prawo oczekiwać, że podstawowe usługi publiczne będą działały sprawnie.

Zamiast rozwoju naszej gminy coraz częściej obserwujemy jej powolne zwijanie się. Likwidacja placówki pocztowej i zastąpienie filią oraz problemy z doręczeniami tylko pogłębiają poczucie wykluczenia mieszkańców mniejszych miejscowości.

Dlatego ponownie apeluję o zdecydowane działania i realne rozwiązania. Sprawna poczta to nie luksus – to podstawowa usługa, z której korzystają wszyscy mieszkańcy.

Czy naprawdę nie można temu zaradzić?

mieszkanka (dane do wiad. redakcji)

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Hehe 28.03.2026 07:40
Zlikwidować i po sprawie.

zauważam 19.03.2026 06:32
Kto dziś pisze listy? Tylko urzędy.

Pisarz gryfinski 19.03.2026 14:58
zauważam 19.03.2026 06:32
Kto dziś pisze listy? Tylko urzędy.
ja pisze

WACEK 18.03.2026 16:07
Tych mocno chorych listonoszy można spotkac całkim w dobrym zdrowiu np w MRYŃIU

Ewela 18.03.2026 21:03
A dlaczego ? Bo chcą pomóc ... Zarząd decyduje kto po zwolnieniu może wrócić do pracy... Mimo że ktoś chce ... I co my listonosze mamy zrobić pracując na dwa rejony? Dwa razy pomyślnie zanim napiszecie. To nie wina ostatnich w szeregu tylko kierownictwa🤔

mieszk. 18.03.2026 11:34
Źle to wygląda i jest do zmiany.

Zenek 17.03.2026 23:28
U mnie jest podobnie chociaż dziś sukces list dotarł po 9 dniach,bo zwykle to dwa -cztery tygodnie.Problem w tym że poczta Polska jest bezkarna bo jedynie wysokie kary za nieterminowe doręczanie przesyłek wyleczyło by problem

Panicz 17.03.2026 23:19
Jaki Pan… taki kram.

A. Żmijewski 17.03.2026 16:33
Widać jakie skutki powoduje pyr pyr małe bezrobocie. Ci co pracują zasadniczo mają wywalone i chorują a innych chętnych na to miejsce brak nawet na umowę zlecenie pyr pyr pyr Socjalizm wiecznie żywy!

Zniesmaczony 17.03.2026 13:01
List polecony z urzędu miasta wysłany 20 lutego w urzędzie pocztowym do mnie na ul 11 listopada dotarl 12 marca. Ludzie to raptem 200metrow .to już nie jest skandal to tragedia .

cud 17.03.2026 13:30
To i tak że doszedł.

Pio 17.03.2026 11:52
Mój list polecony wylądował z urzędu skarbowego wylądował jak zwykły list w skrzynce na listy

Ela 18.03.2026 21:05
To się cieszę że listonosz go nie awizowal tylko stwierdził że to ważny list i doręczył go z dopiskiem wrzut do skrzynki

Robal 17.03.2026 09:04
Ostatnio darli łacha w Świnoujściu gdzie mała dziewczynka wysłała w styczniu list z życzeniami i doszedł w marcu- w tej samej miejscowości . Tak zasuwają

Ula 18.03.2026 21:07
Listonosze zapierdala ja a kierownictwo niestety ciąga ich po innych rejonach. Spytaj swojego listonosza to się dowiesz pewnych rzeczy ...

Marzena 17.03.2026 08:03
Ja kupuje paczki przez pocztę polską i dochodzą w terminie.A jestem mieszkanka jednej wsi.Emeryture tez w terminie.

Waleria Czujkow 17.03.2026 02:03
Dialejet juz w polszy czy nie dialajet nie dialajet nie kuszajet

mieszkaniec wsi 16.03.2026 22:59
Jako mieszkaniec wsi czuję się obywatelem drugiej kategorii. Skoro placówka w Chojnie musi "wynajmować" listonoszy dla innych gmin, to dlaczego Mieszkowice są pomijane? Ta sytuacja trwa zbyt długo, by można ją było tłumaczyć tylko pogodą czy grypą. To jest systemowe lekceważenie klienta.

Grzegorz C. 16.03.2026 22:58
Nie płacą listonoszom, oni na zwolnienia idą, reorganizacja Poczty Polskiej nie udaje się, dyrektor tylko zadowolony ,bo premia będzie za wyrzucanie pracowników Poczty......

Helena 16.03.2026 22:12
To jest jakiś absurd.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama