Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 25 kwietnia 2026 22:47
Reklama
Reklama

Skandal na Sportowej w Gryfinie. Czy remont drogi przy Lagunie to powtórka z "angielskich dróg"

Mieszkańcy Gryfina przecierają oczy ze zdumienia. Nowo wybetonowany odcinek ulicy Sportowej, zamiast cieszyć gładką nawierzchnią, straszy bruzdami, napisami i śladami opon. Czy powtórzy się czarny scenariusz sprzed lat, gdy słynne „angielskie drogi” stały się przedmiotem prokuratorskiego śledztwa?
Skandal na Sportowej w Gryfinie. Czy remont drogi przy Lagunie to powtórka z "angielskich dróg"
Nowy beton na Sportowej w Gryfinie już do wymiany! Fatalne zabezpieczenie placu budowy doprowadziło do zniszczeń. Czy to fatum nad drogą przy kortach?

Źródło: czytelnik

Jestem w głębokim szoku po tym, co zobaczyłam na własne oczy podczas spaceru nowo wyremontowanym odcinkiem drogi gminnej w Gryfinie. Chodzi o ulicę Sportową – odcinek od Laguny, obok kortów tenisowych, w stronę Biedronki.

To, co zastałam na miejscu, trudno nazwać profesjonalnym remontem. Na świeżo wylanej nawierzchni betonowej straszą głębokie bruzdy, ślady opon oraz napisy. Załączone zdjęcia mówią same za siebie. Choć wzdłuż drogi ustawiono barierki, zabezpieczenie placu budowy było najwyraźniej tak nieskuteczne, że kierowcy uznali drogę za przejezdną. Efekt? Całkowite zniszczenie nawierzchni jeszcze przed oficjalnym oddaniem do użytku.

Warto przypomnieć historię tego miejsca. Kiedyś leżały tu płyty betonowe. Za kadencji poprzedniego burmistrza drogę tę zaasfaltowano w ramach tzw. „angielskich dróg”. Tamta sprawa, ze względu na liczne nieprawidłowości, swój finał znalazła w prokuraturze i sądzie.

Dziś sytuacja wydaje się kuriozalna. Poprzedni remont był przedmiotem sporu prawnego, a obecny – wykonany w technologii betonowej – już teraz nadaje się do poprawki chyba przez brak nadzoru i fatalne zabezpieczenie prac. W związku z tym nasuwa się szereg pytań:

-Czy ktokolwiek nadzorował przebieg prac i ich właściwe zabezpieczenie?

-Kto poniesie koszty naprawy zniszczonej nawierzchni?

-Czy tym razem również doczekamy się wyciągnięcia konsekwencji prawnych wobec osób odpowiedzialnych za ten stan rzeczy?

Mieszkańcy zasługują na drogi, które służą latami, a nie na kolejne „eksperymenty”, które niszczeją, zanim zdążą wyschnąć. A nie taki tercetowy remont angielskich dróg".

czytelniczka

dane do wiadomości redakcji



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Nxnd 25.04.2026 22:37
Obok nowej atrakcji jak widać na załączonym obrazku jest miejsce schadzek żuli i patologii Skatepark

Whwb 25.04.2026 22:34
Obok tego jest skatepark który wygląda jak stare wysypisko śmieci

Aleksandra 25.04.2026 22:30
Co za bzdurny pomysł z takim zakresem naprawy? To, że ktoś wjechał tam rowerem to jedno, ale takie łatanie nierówności to drugie... Pierwsze można uznać za błąd, ale drugie to nazwać trzeba po imieniu - głupota!

BEKA Z DROGOWYCH CYMBAŁÓW 25.04.2026 22:17
JAKIM TRZEBA BYĆ DEBILEM, ŻEBY WJECHAĆ NA ŚWIEŻY BETON 😂😂😂 MNIE TU JUŻ NIC NIE ZDZIWI, TAK SAMO JAK GŁĄB WYPRZEDZAJĄCY PO ŚWIEŻO POMALOWANYCH LINIACH W SZCZECINIE NA KU SŁOŃCU SWOJĄ C-KLASĄ KOMBI S203 (ZS 060KY) 😂😂😂

pliszka 25.04.2026 22:15
To jest po prostu brak profesjonalizmu ze strony wykonawcy. Jak można tak słabo zabezpieczyć plac budowy w tak ruchliwym miejscu? Przecież wiadomo było, że ktoś tam wjedzie, jeśli barierki stoją "na słowo honoru". Teraz pewnie znowu gmina będzie się sądzić latami, a my będziemy jeździć po dziurach.

Praktycznie 25.04.2026 22:08
W gminie, a szczególnie na terenach gminnych, w jednostkach gminnych za wszystko odpowiada burmistrz.

Monitor 25.04.2026 22:05
Jaki Pan taki kram.

ech 25.04.2026 21:21
No i znowu to samo, ta ulica to ma chyba jakiegoś pecha do remontów.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama