Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
niedziela, 26 kwietnia 2026 01:50
Reklama
Reklama

Błędy w wydawaniu pieniędzy na promocję gminy. Komisja rewizyjna krytykuje, burmistrz się broni

Wyniki kontroli przeprowadzonej przez komisję rewizyjną Rady Miejskiej są druzgocące dla władz gminy. Braku transparentności i lekceważenie procedur to jedne z rażących zaniedbań wytkniętych przez radnych. Jednak burmistrz próbuje bagatelizować sprawę, nazywając te wnioski "chybionymi".
Błędy w wydawaniu pieniędzy na promocję gminy. Komisja rewizyjna krytykuje, burmistrz się broni
Komisja rewizyjna skontrolowała wydatki na promocję gminy Mieszkowice.

Autor: Magdalena Solska-Kowalska

Dlaczego tłumaczenia burmistrza Krzysztofa Tkacza budzą uzasadniony niepokój niektórych radnych? Czy w Mieszkowicach mamy do czynienia z przypadkami unikania transparentności?

Warto zaznaczyć, że od marca 2026 r. protokół pokontrolny wciąż nie został opublikowany w Biuletynie Informacji Publicznej na internetowej stronie gminy.

Promocja bez steru, czyli brak jakiegokolwiek planu

Komisja rewizyjna (pracująca w składzie: radna Katarzyna Gręda (przewodnicząca), radna Maria Spirzak, radny Konstanty Michałowski) postawiła druzgocący zarzut: Referat ds. promocji w Urzędzie Miejskim w Mieszkowicach nie posiada harmonogramu działań promocyjnych gminy na rok 2025. Zdaniem radnych oznaczać to może, że dziesiątki tysięcy złotych wydawane są bez uprzedniego planu, co utrudnia ocenę gospodarności wydatków.

Argumentacja burmistrza, jakoby "sztywny harmonogram" nie był potrzebny, bo wiele zależy od partnerów zewnętrznych, brzmi jak próba legitymizacji chaosu. Profesjonalne zarządzanie gminą wymaga planowania budżetowego, a nie działania "z dnia na dzień", co wytknęli radni, powołując się na ustawę o finansach publicznych.

"Na telefon" i bez śladu – nietransparentne zakupy

Szczególnie niepokojącym ustaleniem jest brak dowodów na przeprowadzanie rozeznania rynku przy zakupach materiałów promocyjnych i usług. Urzędnicy otwarcie przyznali, że czynności te prowadzi się telefonicznie, ale ich nie dokumentuje. To - zdaniem komisji -jawne przyznanie się do łamania wewnętrznych procedur.

Burmistrz w swojej odpowiedzi zasłania się nowym regulaminem z grudnia 2025 roku, który rzekomo zwalnia z rozeznania dla mniejszych kwot. Wygląda to jednak na unikanie odpowiedzialności, bowiem kontrola prowadzona przez komisję rewizyjną dotyczyła wydatków z całego 2025 roku, kiedy obowiązywały jasne wytyczne nakazujące tworzenie notatek z rozeznania rynku. Brak tych dokumentów uniemożliwia udowodnienie, że wybrano najkorzystniejszą ofertę, co może rodzić podejrzenia o faworyzowanie konkretnych dostawców.

Gdzie znikają gminne gadżety?

Kolejnym uchybieniem wskazanym przez komisję jest brak ewidencji materiałów promocyjnych. Gmina zamawia i kupuje gadżety, ale nie odnotowuje, kto i kiedy je otrzymał, co zdaniem radnych stwarza ryzyko niegospodarności.

Burmistrz uznaje ten zarzut za nieadekwatny, twierdząc, że drobne gadżety nie podlegają ewidencji ilościowo-wartościowej. Choć z punktu widzenia księgowego może to być dopuszczalne, to z perspektywy kontroli społecznej "rozdawnictwo" publicznego mienia bez żadnego pokwitowania zawsze budzi uzasadnione wątpliwości.

Burmistrz ponad kontrolą? Niebezpieczny precedens

W protokole znalazł się gorzki opis postawy władz: burmistrz Krzysztof Tkacz, jego zastępca Marcin Pisanko, skarbnik gminy Magdalena Myśko, inspektor Referatu ds. funduszy unijnych i promocji Marta Skrycka uznali przygotowywanie dokumentów dla radnych za "odrywanie od pracy". Komisja zatem przypomina, że jest ustawowym organem kontrolnym, a utrudnianie jej pracy to blokowanie mechanizmów kontrolnych, co jest niedopuszczalna w demokratycznym państwie. Poza tym odsyłanie komisji rewizyjnej do Facebooka jako źródła informacji o wydatkach budżetowych wydaje się szczytem arogancji władzy.

Burmistrz Tkacz wniósł o dołączenie swojego stanowiska do protokołu pokontrolnego jako jego integralnej części i zapowiadał ponowną analizę sprawy oraz rekontrolę. Zapowiedział też ujednolicenie dokumentowania czynności promocyjnych, co jest pośrednim przyznaniem racji radnym, że obecny system pozostawia wiele do życzenia.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

zapamiętaj! 26.04.2026 00:57
Panie Tkacz, Facebook to nie jest dokumentacja finansowa.

Arek 26.04.2026 00:26
"Odrywanie od pracy"? Kontrola to część pracy urzędu! Co oni mają do ukrycia?

transparentna gmina 26.04.2026 00:24
Dlaczego protokół z kontroli jest ukrywany? Żądamy opublikowania go w BIP-ie!

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama