Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 27 kwietnia 2026 13:48
Reklama
Reklama

Masz stare auto? Nowe rygorystyczne przeglądy wykluczą tysiące pojazdów z polskich dróg w tym roku

Czy Twój samochód przejdzie tegoroczny przegląd? Unia Europejska wprowadza przepisy, które raz na zawsze skończą z „podbijaniem pieczątki” zaocznie. Nowoczesne systemy pomiaru sadzy i ogólnoeuropejska baza danych sprawią, że auta z wyciętym DPF-em lub szemraną przeszłością po prostu znikną z dróg.
Masz stare auto? Nowe rygorystyczne przeglądy wykluczą tysiące pojazdów z polskich dróg w tym roku
To już nie będą tylko formalności, ale realna walka o bezpieczeństwo i ekologię. Mechanicy dostaną do rąk precyzyjną broń przeciwko toksycznej sadzy i ukrywaniu historii pojazdów.

Autor: Canva

To będzie rewolucja na rynku technicznych badań samochodów. Przede wszystkim skończy z fikcyjnymi przeglądami. Nowe przepisy unijne wejdą w życie w tym roku

Uderzy to przede wszystkim w polski rynek aut używanych. Jak podkreśla Forsal.pl, wiele starszych aut może być niedopuszczonych do ruchu.

Koniec z fikcyjnymi przeglądami

Działania Unii Europejskiej motywuje to, że chce ona skończyć z przeglądami technicznymi jako formalnością. Samochody mają być poddawane realnej kontroli. 

Nowe przepisy to – jak to określa w rozmowie z forsal.pl Robert Lewandowski z CARFAX Polska – ogromne wyzwanie dla naszego wtórnego rynku motoryzacyjnego. Tylko w ubiegłym roku – jak mówi – w Polsce właściciela zmieniło 3,5 mln używanych aut. Ponad połowa z nich miała 15 lat i więcej, a 40 proc. stanowiły pojazdy z silnikiem Diesla. 

I to właśnie te auta mogą mieć największy problem z przejściem przez bardziej rygorystyczne sito badań. A sprzedaż samochodu, który nie zaliczy kontroli, w praktyce będzie niemożliwa.

Precyzyjne urządzenia do pomiaru toksycznej sadzy

Nowe regulacje – podkreśla serwis – uderzą w najsłabsze punkty naszego systemu kontroli. Pod lupę mechaników trafią elektronika, systemy bezpieczeństwa i pomiaru emisji spalin. Do ich badania maja być używane precyzyjne urządzenia do pomiaru emisji cząstek stałych, czyli toksycznej sadzy.

Mają one wykrywać, czy w aucie z silnikiem Diesla filtr cząstek stałych został wycięty lub jest niesprawny. Teraz jest to słabość naszej diagnostyki. 

Efektem tych działań może być to, że wiele samochodów nie zostanie dopuszczonych do ruchu. 

To nie wszystko, bo powstanie także wspólna dla całej Unii Europejskiej baza danych o pojazdach. Oznacza to, że trudniej będzie ukryć historię niekorzystnych dla auta czy jego szemranej przeszłości.

To koniec zbyt liberalnych przepisów

Dotychczasowe przepisy dotyczące przeglądu samochodów były zbyt liberalne. Bo dopuszczały do ruchu pojazdy, które nie powinny jeździć.

Cytowany przez serwis Robert Lewandowski z CARFAX Polska przywołuje dane, z których wynika, że dziś zaledwie 2 proc. samochodów w Polsce otrzymuje negatywny wynik podczas okresowego przeglądu. To absurdalnie mało, biorąc pod uwagę rzeczywisty stan pojazdów.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

BEEEMWUNIA W GNOJV 27.04.2026 13:07
NAJLEPSZA JEST MOJA BEEEEMWUNIA W GNOJV E TRZY SMIEC

astmatyk 27.04.2026 09:50
Czyste powietrze jest na wagę życia.

*** *** 27.04.2026 09:47
Po raz kolejny (...)

R 27.04.2026 09:26
Jakimś cudem na zachodzie volkswagen zrobił aferę diesel gate i jakoś tamtejsi diagności tego nie wykryli . A VW truły na potęgę

mechanik 27.04.2026 09:25
CARFAX ma rację, 3,5 mln transakcji rocznie to potężny rynek, a my od lat jesteśmy „złomowiskiem Europy”. Skupienie się na toksycznej sadzy to jasny sygnał: stare diesle idą do piachu. Ciekawi mnie tylko, czy stacje diagnostyczne faktycznie dostaną ten sprzęt na czas, czy to znów będzie martwy przepis przez kolejne dwa lata.

analityk 27.04.2026 08:22
Problem polega na tym, że statystyka 2% odrzuconych aut to fikcja i wszyscy o tym wiemy. Jeśli faktycznie zaczną sprawdzać DPF nowoczesnym sprzętem, to połowa komisów w kraju pójdzie z dymem (i to nie z rury wydechowej). To uderzy w najbiedniejszych, których nie stać na nowe hybrydy, ale z drugiej strony – bezpieczeństwo nie ma ceny.

nie cierpię spalin 27.04.2026 07:50
No i w końcu! Może wreszcie przestaniemy wdychać tę czarną chmurę z co drugiego passerati na drodze.

passerati 27.04.2026 11:11
lepiej wąchać kwiatki od spodu przez szybkie nowe bmw

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama